
Pawełek pisze:Mam takie pewnie pytanie.. Czy jeśli coś dusimy w sobie, długi czas, ale już nie potrafimy wytrzymać i chcemy to powiedzieć, mimo że prawdopodobnie zranimy dwie osoby, ale gdy nie powiemy to będzie się dalej żyć w kłamstwie a dwie inne osoby będą żyły w nieświadomości, to... Czy mamy mówić?

cthulhu87 pisze:Czasami złe rzeczy można powiedzieć w dobry sposób, skoro już trzeba

Pawełek pisze:Ciekawi mnie w jaki sposób

cthulhu87 pisze:Pawełek pisze:Ciekawi mnie w jaki sposób
To zależy co chcesz powiedzieć i komu. Jeśli to sprawa prywatna, możesz napisać do mnie na priv i coś pogłówkujemy

Pawełek pisze:cthulhu87 pisze:Pawełek pisze:Ciekawi mnie w jaki sposób
To zależy co chcesz powiedzieć i komu. Jeśli to sprawa prywatna, możesz napisać do mnie na priv i coś pogłówkujemy
Dziękuje za propozycjęAle chyba mnie czas wybawił, albo dobry duch który w ostatnim momencie szepnął mi myślą "Nie rób tego.". Jak coś to się odezwę...

cthulhu87 pisze:Zastanowiłbym się jeszcze czy milczenie nie zrani mniej osób niż mówienie... Czasami zresztą w grę wchodzą rzeczy, o których nie wiemy... i czas załatwi wszystko, może więc warto poczekać.

Pawełek pisze:A czy milczenie raniące osobę która milczy - można by uznać jako poświęcenie?
Xsenia pisze:Pawełek pisze:A czy milczenie raniące osobę która milczy - można by uznać jako poświęcenie?
A jeśli ktoś tnie żyletkami sam siebie, to czy to jest poświęcenie?

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 6 gości