Xsenia pisze:1Prawda1 pisze:Rozwiniesz?
Dla mnie Bóg to, hm jak to powiedzieć byś dobrze zrozumiał, to Plan, DNA, Kod, Instrukcja Obsługi - to Pierwotna Informacja. Nie jest ani zła, ani dobra. Nie ma uczuć i nie kieruje się uczuciami. Tworzy i niszczy. Jest wszędzie, wie wszystko i wszystko może. Inne opisywane przez spirytyzm światy są dla mnie poniżej. "Niebo" dla mnie to zostanie taką Informacją, bez masy, bez energii. To dla mnie znaczy cel rozwoju - połączenie z Bogiem.
A bardzo ciekawe podejście. Ja zaś zwykłam pisać o Bogu jako o
Wielkim Schemacie, zapisie nieomylnych praw życia, sekwencji oraz przyczyn i skutków i najinteligentniejszej świadomości, a więc jest On najmądrzejszy, najsprawiedliwszy, wszechobecny i wszystkowiedzący.

jak przekazują religie.
Zwróćcie też uwagę, że żadna nauka żadnych praw nam nie tworzy a tylko je odkrywa i pokazuje. Uczy jak jest, lub może być, a nasza wiedza nie jest w tym zakresie doskonała. Odkryć Boga, zjednoczyć się z Bogiem to w tym systemie po prostu nie mieszać, a zrozumieć go i działać na jego korzyść. Każda zgodność wynikła z wolnej i nieprzymuszonej woli nie jest ani podporządkowaniem, ani niewolnictwem, lecz działaniem dla obopólnego dobra. Iść w stronę dobra, poprawiać jakość i ważność swojego życia jest mottem. Miłość powinna także opierać się na tym prawie - po prostu drugiemu nie szkodzić, a nie że kocham i niszczę wszystko inne w okół. co niestety dość często się tu zdarza, ale proszę nie mylić z mądrością kocham bezwarunkowo, kocham ponad wszystko, kiedy to kierujemy się dobrem innych przede wszystkim, a nie wydumanym zwyczajnie egoistycznym pragnieniem miłości.