Natasza pisze:czy pojawienie się tej ,, postaci,, powtórzyło Ci się ? czy miało to na przykład związek z jakimś późniejszym zdarzeniem? coś zapowiadało?
Nigdy w tak świadomy i bezpośredni sposób. Czasem miałem wrażenie, że było we śnie. Z wczesniejszych czasów tez coś kojarze ale to zawsze na zasadzie czegoś przmeykającego obok - więc trudno mi powieziec z pełną odpowiedzialnością, że tak było.
Ten jeden raz było to bezpośrednio przede mną z pół metra odemnie może metr, i to wszechogarniające uczucie jakby ktos mnie uspokajał.
OneNight pisze:W takim razie czym są myśli?
dobre pytanie. co do jednego mozemy sie zgodzic, ze to wytwor naszego procesu myślowego. Tu nauka moze i jest w stanie dac odpowiedzi... pytanie jednka nie powinno brzmieć czym sa myśli tylko co je powoduje. Dlaczego reakcje chemiczne w naszym mózgu powoduja pewien logicznie uzasdniony ciąg myślowy co więcej wrazliwy na personalizację doświadczeń. Czyli dwie osoby moga myślec o w zpozoru identycznym doswiadczeniu - jeździe na rowerze - aktywacja obszaru mózgu będzie taka sama. tyle tylko ze z gdyby osoby te mialy nam opisać to doswiadczenie jest pewne ze znalezlibysmy mnóstwo szczególowych różnic - indywidualizujących przezycie to zrozcnicowanie doznan przy aktywnosci tych samychobaszarów mózgu daje do myslenia i sugeruje wprost ze rozwiązanie zagadki swiadomosci lezy daleko poza tym obszarem badań.
Natasza pisze:czym są myśli? Temat rzeka, dlatego wielu pisze prace naukowe .Warto poszerzać swoją wiedzę w strefie naukowej, bo wiele rzeczy jest już wyjaśnionych np. widzenie kątem oka czy tzw. deja vu. Też lubię stawiać pytania ale szukanie odp. zaczynam od lektur naukowych a jak nie mają odp, to drążę temat gdzie indziej.
Od kiedy poznałem spirtyzm zauważyłem, że na wiele rzeczy nauka patrzy tylko przez pryzmat szkiełka, odrzucając niewygodne dane. Sa fakty naukowe ktore po rpsotu opisuja rzeczywistosc, ale sa i takie ktore nie daja pelnego obrazu.
Dane jakie plyna ze spirytyzmu powinny byc brane pod uwagę, przez skalę i ilośc doświadczeń. Naukowc strają się pomijac ten temat bo zmusiloby to do zweryfikowania//dopracowania niemal wszystkich aspektow naszej wiedzy. Bo nauka nie uznaje duchowości. Ale tez i nie probuje znaleźć w tej dziedzinie odpowiedzi.
Ostatnio czytalem o pierwszych pochowkach i powstanie kultu zmarlych i stwierdza sie tam ze powstal on na skutek doswiadczen wyobrażenia kontaktu ze zmarlymi w sferze snu w fazie REM. Zastanowilo mnie tylko jedno w tej wypowiedzi skąd naukowcy nawet najwybitniejsi antropolodzy i neurolodzy moga wiedziec co myslał człowiek 200 tysiecy lat temu i o czym snil. i czy jego sny byly kontaktem ze sfera rzeczywista czy tylko z marzeniami. Jesli chceilibysmy byc scisle naukowi to taka teza o roli snu REM w powstaniu pierwszych kultów jest conajmniej smieszna i powiedzmy wprost nienaukowa bo oparta na domyslach bez zadnego dowodu na jej poparcie