I coś na niedzielne popołudnie.
458. Co myślą o nas Duchy, które nas otaczają i obserwują?
„To zależy. Frywolne Duchy śmieją się z figli, które wam płatają,
i kpią z waszego zniecierpliwienia. Duchy poważne martwią się
waszymi kłopotami i starają się wam pomóc”.
Bardzo filuterne podejście mające związek z oddziaływaniem Ducha na ciało fizyczne. Brak mi wyobraźni, żeby uzmysłowić sobie w jaki sposób owe Duchy płatają ludziom figle. Coś mi się wydaje, że może to mieć coś wspólnego na przykład z swędzeniem za lewym uchem albo ewenementem z przelatującym ptaszkiem itp. Liczę na pomoc znawców tego tematu. Nie mniej problematycznie przedstawia się pomoc tych poważnych i zatroskanych ciężkim losem swoich braci w tymczasowym „odzieniu”.
W tym kontekście bardzo pouczająco prezentuje się odpowiedź na poniższe pytanie.
459. Czy Duchy wywierają wpływ na nasze myśli i czyny?
„Gdy o to chodzi, to ich wpływ jest o wiele większy, niż sądzicie, bo
bardzo często to one wami kierują”.
Kto wie czy nie z tego powodu ludzie nie osiągają czasem porozumienia w prostych sprawach. Wpływ Duchów może być pozytywny i negatywny, szczery lub zwodniczy. Nawet w dawnej „Zgaduj-zgaduli” było łatwiej.
Podszeptów Duchów nie da się wykryć. Tak więc postępowanie człowieka będzie wynikiem oddziaływania nie tylko własnego Ducha. Jak z tego wynika, człowiek stanowi świetny poligon doświadczalny dla Duchów różnej maści. Nie potrzeba iść do teatru kukiełkowego, żeby zobaczyć coś śmiesznego albo żałosnego. W starciu z niewidzialnymi jedyną bronią jest wolna wola. Najwyższy czas, żeby Portal wprowadził szkolenia i kursy z egzaminami potwierdzającymi opanowanie fechtunku bronią, której nie znajdzie się w żadnym muzeum ani magazynach współczesnych armii. Ja sam potrzebuję tego rodzaju pomocy, aby nie wylądować gdzieś na manowcach.
