Powieści inspirowane spirytyzmem

Dyskusje o książkach związanych z tematyką spirytystyczną i dostępnych w Polsce. Recenzje, zapowiedzi, streszczenia książek zagranicznych.

Re: Powieści inspirowane spirytyzmem

Postautor: Hansel » 21 sie 2015, 19:46

cthulhu87 pisze:W jednym z numerów "Bluszczu", popularnej gazetki dla kobiet, która ukazywała się w drugiej połowie XIX wieku, czytałem artykuł wspomnieniowy o Mickiewiczu. Była tam wzmianka o próbie odbycia przez niego seansu. Poeta zasiadł z przyjaciółmi wokół stolika, problem w tym, że przesiedzieli tak przez dłuższy czas, a stół nawet nie zadrżał, nie mówiąc już o wirowaniu;). Mickiewicz stwierdził więc, że "wirujące stoliki" to głupota i dał sobie spokój;) . Być może miał też inne jakieś doświadczenia w tym zakresie, ale tylko o tym mam jakieś dane;)
Szkoda bo podziewałem się po nim czegoś więcej...
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Powieści inspirowane spirytyzmem

Postautor: kalatala » 26 sie 2015, 20:32

"Nędznicy" Victora Hugo. Bardzo spirytystyczna powieść.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Powieści inspirowane spirytyzmem

Postautor: Hansel » 26 sie 2015, 20:35

Nieczytałm ... A właśnie Victor Hugo też był Spirytystą ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Powieści inspirowane spirytyzmem

Postautor: |Coca|Cola| » 27 sie 2015, 07:02

Hansel pisze:Nieczytałm ... A właśnie Victor Hugo też był Spirytystą ?

W książce "Dlaczego jestem spirytystą, na pierwszej stronie znaleźć można : "Unikanie zjawisk spirytystycznych, niezwracanie na nie uwagi, na którą zasługują, oznacza ignorowanie Prawdy." i są to słowa Victora Hugo.
Awatar użytkownika
|Coca|Cola|
 
Posty: 143
Rejestracja: 05 gru 2012, 08:11

Re: Powieści inspirowane spirytyzmem

Postautor: kalatala » 27 sie 2015, 12:22

Tak, Hugo był spirytystą, a po śmierci przekazywał komunikaty. Jeden z nich jest zamieszczony na portalu spirytystycznym,, a jego tytuł brzmi "Wyrzutkowe są wśród nas" czy jakoś podobnie. Ciężko mi się tłumaczyło, bardzo literacki język :-)
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Powieści inspirowane spirytyzmem

Postautor: kalatala » 27 sie 2015, 12:25

Hansel, gorąco polecam lekturę "Nędzników", byłam totalnie zachwycona. Praktyczny opis filozofii spirytystycznej jest też bardzo jasny i mocny, nie raz łzy wzruszenia ciekły mi po policzkach. Jedynie osobom nie przepadającym za długimi opisami bitew i krajobrazów sugerowałabym przeskoczenie takich fragmentów, gdyż w zasadzie niewiele wnoszą do zrozumienia powieści. Aczkolwiek są bardzo imponujące.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Powieści inspirowane spirytyzmem

Postautor: Nikita » 27 sie 2015, 12:37

Bardzo uduchowiony byl takze Dostojewski...ale nie byl spirytysta...poprostu szukal wiedzy u ojcow kosciola wschodniego. Czytal tez Swedenborga.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Powieści inspirowane spirytyzmem

Postautor: konrad » 01 wrz 2015, 16:54

Victor Hugo był spirytystą i zwłaszcza po śmierci córki, na wygnaniu, aktywnie uczestniczył w spotkaniach mediumicznych. Po śmierci duch Victora Hugo podyktował także kolejne książki za pośrednictwem brazylijskich mediów, takich jak Zilda Gama i Divaldo Franco. Czytałem bodajże dwa tytuły i ciężko mi je porównywać do oryginałów. Generalnie jakoś nieco bardziej podobała mi się książka Zildy Gamy, gdzie styl wydawał mi się bliższy temu, co tworzył Hugo niż u Divaldo.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Powieści inspirowane spirytyzmem

Postautor: Hansel » 28 wrz 2015, 00:28

cthulhu87 pisze:W jednym z numerów "Bluszczu", popularnej gazetki dla kobiet, która ukazywała się w drugiej połowie XIX wieku, czytałem artykuł wspomnieniowy o Mickiewiczu. Była tam wzmianka o próbie odbycia przez niego seansu. Poeta zasiadł z przyjaciółmi wokół stolika, problem w tym, że przesiedzieli tak przez dłuższy czas, a stół nawet nie zadrżał, nie mówiąc już o wirowaniu;). Mickiewicz stwierdził więc, że "wirujące stoliki" to głupota i dał sobie spokój;) . Być może miał też inne jakieś doświadczenia w tym zakresie, ale tylko o tym mam jakieś dane;)



,,Jak pisałem w poprzednim tekście, polscy romantycy byli de facto przefarbowanym Oświeceniem, a ich stosunek do spirytyzmu doskonale to potwierdza. Otóż byli oni wówczas czołowymi europejskimi sceptykami, kiedy spirytyzmowi ulegali najwięksi pisarze epoki i koronowane głowy. Kiedy stoliki całej Europy zaczęły wirować, Mickiewicz mieszkał w Paryżu i pracował w Bibliotece Arsenału. W liście do Karoliny Towiańskiej pisał: "U nas tu we Francji, a po części i na całym świecie wszyscy zajęci wyłącznie kręceniem się stołów i innymi nadzwyczajnymi zjawiskami, jak głosami, stukaniem i widmami… mnóstwo świadków potwierdza podobne fenomena". Sam Mickiewicz do sprawy podszedł empirycznie. 27 maja 1853 w mieszkaniu państwa Mickiewiczów zebrało się czternaście osób — "senat romantyzmu polskiego in corpore prawie" — by doświadczyć seansu spirytystycznego. Jedna z uczestniczek tak o tym napisała: "Trzymaliśmy tak ręce przez pół godziny wśród zupełnej ciszy i uroczystego nastroju… Stół jednak nie dawał żadnych szczególnych objawów, stał zupełnie nieruchomy… Zniecierpliwiony poeta dał znak do powstania, mówiąc, że raz jeden można było tę próbe odbyć, więcej jednak stanowczo do niej nie wróci".
Elita romantyzmu polskiego utworzyła wówczas w Paryżu sektę parareligijną towiańczyków — Koło Sprawy Bożej. Mało w tym chodziło o religię. Oczywiście „sprawa Boża" to „sprawa polska" — był to de facto polityczny projekt propagandowy obliczony na promocję sprawy polskiej za granicą: głosili nadejście nowej epoki w której naród polski odegra doniosłą rolę. Jedną z jej cech miał być kres zinstytucjonalizowanych religii. Do religii i przesądów towiańczycy podchodzą jak typowi oświeceniowcy. Zaczęli zresztą zwalczać we Francji wszelkie przesądy. Karol Baykowski, jeden z czołowych towiańczyków, tak pisał o spirytyzmie w pamiętniku Znad grobu (1891): „Pamiętajmy, że jedyną prawdziwą drogą jest tylko droga pracy wewnętrznej i ofiary i że tej drogi nie zastapią żadne w świecie miseczki, ekierki, ołówki i stoliki". Z podobną driną lub pogarda o spirytyzmie pisali Norwid i Kraszewski. Narcyza Żmichowska, autorka „Poganki", uważana za prekursorkę feminizmu w Polsce, która jako jedna z pierwszych kobiet uczęszczała na posiedzenia Akademii Francuskiej, żaliła się wręcz, że bardzo pragnęła nawiązać kontakt z duchami, lecz instynkt sceptyczny skutecznie niweczył te próby.,,

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9543
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Powieści inspirowane spirytyzmem

Postautor: Hansel » 05 gru 2015, 17:00

kalatala pisze:Tak, Hugo był spirytystą, a po śmierci przekazywał komunikaty. Jeden z nich jest zamieszczony na portalu spirytystycznym,, a jego tytuł brzmi "Wyrzutkowe są wśród nas" czy jakoś podobnie. Ciężko mi się tłumaczyło, bardzo literacki język :-)



,,Znany całemu światu wielki poeta i pisarz, ale mało ludzi wie, że oprócz swojego twórczego geniuszu przeżywał doświadczenia mistyczne. Urodził się 26 lutego 1802 roku we Francji. Po jego narodzinach rodzice się rozstali i wychowywała go matka. Jak niosą pogłoski urodził się już jako niezwykłe dziecko. Prawdopodobnie w wieku 6 miesięcy potrafił zadawać swojej matce jasne pytania. W 4-tym roku życia rozpoczął naukę w szkole, a w 5-tym umiał już pisać i czytać. W 14 roku życia pisał poematy. Nieco później książki. Był utalentowanym pisarzem i wcześnie zwrócił na siebie uwagę, a jego dalsza twórczość nabrała wielkiego rozmachu. W swojej literaturze mocno potępia reżim i grupy monarchii, nawołuje do demokracji, staje w obronie biednych. Z tego powodu musiał opuścić Francję. Był opozycjonistą i swoje pióro wymierzył przeciwko Cesarzowi Francji. Największe jego dzieło "Nędznicy" znane na całym świecie ukazuje jakim wielkim był człowiekiem broniącym najbiedniejszych ludzi.

W roku 1822 ożenił się z Adelą Foucher, z którą miał 5-cioro dzieci. Uchodził za człowieka zdyscyplinowanego, każdego dnia systematycznie wypełniał swoje obowiązki, chodził na spacery, dużo pisał i poświęcał czas rodzinie. Posiadał doskonałe zdrowie, sprawność fizyczną i umysłową. Sypiał około 4 godziny na dobę, nigdy nie czuł się zmęczony. I tak było aż do jego śmierci.

Wiktor Hugo stając w obronie słabszych udzielał się jako polityk i walczył z obłudą kościoła. Codziennie przyjmował na obiady grupy bardzo ubogich dzieci, najczęściej sierot. Wspierał też sierocińce. W czasie obrad Parlamentu za panowania Ludwika Napoleona w roku 1848 mówi:

"... Należę do tych, którzy uważają, że nędzę można usunąć. Nie chcę żadnych sekretnych słów tam gdzie chodzi o przyszłość ludu i o prawa dla mego kraju. Trzeba znów ujrzeć ducha postępu. Trzeba przywrócić pokój, nie tylko pokój na ulicach lecz pokój prawdziwy, pokój w umysłach i sercach. Trzeba jednym słowem, by klęska demagogii stała się zwycięstwem ludu ... "

W roku 1851 Hugo występował nie tylko przeciw rządowi lecz i przeciwko cesarzowi Napoleonowi III. Musiał zbiec z kraju, ale aresztowano jego 2-ch synów. Kiedy cesarz skapitulował po proklamowaniu Republiki, Wiktor wrócił z wygnania z płaczem radości.
W Paryżu oczekiwały na niego tłumy.

" ... Ojciec zesłany za morze, matka w szpitalu, o Boże! Izbą wstrząsa dreszcz zimny, Kolebeczką wicher miecie. Któż pozostał ? Nikt na świecie. Biedne małe dzieciny ..." (Wiktor Hugo),,

http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalin ... _hugo.html
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

PoprzedniaNastępna

Wróć do Literatura spirytystyczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości