Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana??

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana??

Postautor: Xsenia » 12 sie 2015, 00:38

Ja to zrozumiałam tak, że reinkarnują tylko ci co w to wierzą. Uff dobrze, że ja wierzę :D
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana??

Postautor: Arronax » 12 sie 2015, 08:49

Ksiądz Brune ma bardzo ciekawe podejście do tematu:) i mądrze piszę.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana??

Postautor: Mirek » 25 sie 2015, 07:28

Kościół upominał: “bądźcie grzeczni, bo inaczej...", a tu zjawiają się zwolennicy reinkarnacji mówiący:
“Będziecie mieli jeszcze jedna szansę potem, i następna. I jeszcze więcej. Więc się nie martwcie. Zróbcie,
co w waszej mocy. Nie umierajcie ze strachu. Przyrzeknijcie sobie, że się poprawicie i już".
Oczywiście, wczesny kościół nie mógł na to pozwolić. Dlatego wykonał dwa posunięcia. Najpierw
potępił doktrynę reinkarnacji jako heretycka, a następnie ustanowił sakrament spowiedzi. Spowiedź
załatwiała to, co obiecywała reinkarnacja. To znaczy, dawała wiernym kolejną szansę.
Zatem powstał układ, w ramach którego Bóg karał ciebie za twoje występki, chyba że się z nich
wyspowiadałeś. Wówczas mogłeś poczuć się bezpieczny, bo wiedziałeś, że Bóg wysłuchał twojej
spowiedzi i odpuścił ci twoje grzechy.
Owszem. Ale tkwił w tym pewien haczyk. Rozgrzeszenia nie mógł udzielić ci bezpośredniego sam Bóg.
Musiało ono wyjść od kościoła, a księża ustalali “pokutę", która należało odprawić. Zwykle były to
modlitwy, których zmówienia wymagano od grzeszników. Więc miałeś już dwa powody, aby nie
występować z kościoła.
Spowiedź okazała się tak mocna karta przetargowa, że wkrótce grzechem ogłoszono niechodzenie do
spowiedzi. Trzeba się było wyspowiadać przynajmniej raz w roku. Gdy tego nie dopilnowano, dawano
Bogu kolejny powód do złości.
I tak mnożyły się nakazy - przeważnie arbitralne i kapryśne - ustanawiane przez kościół, a każdy
z nich wsparty był groźba wiecznego potępienia, chyba że winę wyznawano. Wówczas uzyskiwano Boskie przebaczenie i w ten sposób unikano ^zatracenia.
Ale powstał problem. Ludzie wpadli na to, że dzięki temu mogą grzeszyć do woli, o ile się z tego
spowiadali. Kościół był w rozterce. Strach opuścił ludzkie serca. Spadło uczestnictwo w mszach, kurczyły
się szeregi wiernych. Ludzie przychodzili do spowiedzi raz w roku, odprawiali pokutę, uzyskiwali
odpuszczenie grzechów i wracali do swoich zajęć.
Nie było co do tego wątpliwości. Musiał znaleźć się sposób na to, aby znów zasiać strach w ludzkich
sercach.
I tak wymyślono czyściec.
Czyściec?
Czyściec. To miejsce przypominało piekło, ale zastanie do niego nie było wieczne. Nowa doktryna
mówiła, że Bóg podda ciebie cierpieniu za twoje występki, nawet jeśli je wyznałeś.
W myśl tej nauki Bóg skazywał cię na pewne dawkę katuszy, w zależności od liczby i rodzaju
popełnionych grzechów. Grzechy dzieliły się na “śmiertelne" i “powszednie". Jeśli przed śmiercią nie
zdążyłeś się wyspowiadać z grzechów śmiertelnych, trafiałeś prosto do piekła.
Raz jeszcze wzrosła frekwencja w kościołach. Podobnie jak datki na tace, a zwłaszcza darowizny -
albowiem w doktrynie czyśćca przewidziano możliwość wykupienia się od cierpienia.
Słucham?
Zgodnie z nauką kościoła można było uzyskać specjalny odpust - ale nie od samego Boga - tylko od
wysokiego dostojnika kościoła. Odpusty te wyzwalały z mak czyśćcowych, na które “zasłużyłeś sobie"
swoimi grzechami - lub przynajmniej je łagodziły.
Coś jak “zwolnienie przedterminowe za dobre sprawowanie"?
Tak. Lecz ulgi te, rzecz jasna, dotyczyły tylko garstki. Na ogół tych, którzy przekazali na rzecz kościoła
znaczne dobra.
Za ogromna sumę można nawet było otrzymać odpust całkowity. Oznaczało to zupełne wymiganie się
od czyśćca. To była przepustka wprost do nieba.
Ta szczególna łaska zastrzeżona była dla jeszcze węższego grona. Dla najmożniejszych rodów i
jeszcze może rodzin królewskich. W zamian za te całkowite odpusty w ręce kościoła przekazywano
zawrotne kwoty, kosztowności, ziemie. Lecz elitarność tego wszystkiego budziła wielka frustracje i
niezadowolenie mas.
Biedni wieśniacy nie mogli liczyć na biskupi odpust - zatem wiara ludu słabła i liczebność kościoła
znów spadła.
I co wymyślił tym razem?
Świeczki.
Ludzie mogli teraz przyjść do kościoła i zapalić świeczkę za “biedne dusze czyśćcowe", a zmawiając
nowennę (serie modlitw w określonym porządku) mogli skrócić pobyt swoich drogich w czyśćcu.
Dla siebie nic nie mogli wskórać, lecz chociaż mogli modlić się o łaskę dla umarłych. Oczywiście, nie
zaszkodziło, jeśli każda zapalona świeczkę poparto monety lub dwiema wrzuconymi do skarbony.
Mnóstwo świeczek migotało w kościołach i brzęczały monety wpadające strumieniem do blaszanych
skarbon, a wszystko to po to, aby wyjednać u Mnie “złagodzenie" wyroku dla dusz cierpiących w czyśćcu.
To się nie mieści w głowie! Chcesz powiedzieć, że ludzie tego nie przejrzeli? Nie połapali się, że to
desperacka próba zdesperowanego kościoła wprawienia wiernych w tak desperacki stan umysłu, aby
zdobyli się na wszystko, byle tylko uchronić się przed tym desperado, którego nazywali Bogiem? Chcesz
powiedzieć, że na to poszli?
Jak najbardziej.
Nic dziwnego, że kościół uznał reinkarnację za herezję. '
Zgadza się. Lecz kiedy was tworzyłem, nie powołałem was do jednorazowego istnienia, ułamka czasu
w skali wszechświata, nie skazałem was na nieuchronne błądzenie i liczenie na jakiś cud na koniec.
Próbowałem wyobrazić sobie taki układ, ale nadal nie umiem powiedzieć, jaki miałbym w tym cel.
Wy również nie potraficie tego odgadnąć. Dlatego powtarzacie: “Niezbadane są drogi Pana", i tym
podobne sentencje. Ale Ja nie działam po kryjomu. Wszystko, co czynie, ma swój powód i jest
kryształowo jasne.
Neale D.Walsch
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana??

Postautor: Wiatr1000 » 25 sie 2015, 14:03

Z tego co ja czytałem a czytałem relacje ludzi pod wpływem hipnozy to reinkarnacja jest formą "przeżywania" tylko życia. To życie jest tak intensywne, że człowiek by zwariował gdyby miał żyć wiecznie i doświadczać bólu i cierpienia przeplatanego z radością. Widać to po osobach starszych nawet u mnie jak są "zmęczeni" już życiem.

Dopisywanie ideologii do mechanizmu reinkarnacji jest dla mnie głupotą. Reinkarnacja jest i tyle. Od nas zależy co zrobimy w życiu i uczymy się poprzez skutki naszych działań a nie przez stos książek. Ludzie lubią dopisywać do tego jakieś wartości, wyższe cele itd. Z takiego podejścia rodzi się wiara potem fanatyzm. To tylko mechanizm rządzący światem naszym życiem nic więcej.

Według tych relacji każdy wybiera swoje przyszłe ciało w które chce się wcielić oraz jakby na takim symulatorze przeżywa każdy wariant element jaki będzie żył, różne obrane ścieżki itd. By dzięki temu doświadczyć tej nauki której dusza najbardziej potrzebuje. To dusza właśnie wybiera przed wcielenie, że chce w taki sposób cierpień i to przeżyć tylko naszego ziemskie już Ego ma problem zaakceptowaniem tego i zrzuca wszystkie problemy i cierpienia na świat zewnętrzny.
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana??

Postautor: Arronax » 25 sie 2015, 16:35

Mówisz tak na podstawie wiedzy i przemyśleń czy własnego doświadczenia? Do końca nie wiemy jak jest i czy świat musi być logiczny.

Chodź byśmy (w tym ja) tak chcieli.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana??

Postautor: Achill » 26 sie 2015, 13:13

Arronax pisze:Mówisz tak na podstawie wiedzy i przemyśleń czy własnego doświadczenia? Do końca nie wiemy jak jest i czy świat musi być logiczny.

Chodź byśmy (w tym ja) tak chcieli.

logiczny nie. logika to sposób opisania rzeczywistości.
nic sie nie dzieje wg zasad logiki, ale zasady logiki moga opisac co się dzieje - ot taki szczegół ;)

Świat musi być deterministyczny - czyli że skoro cos jest to coś musial się wcześniej stać żeby do tego doszło - nic sie nie bierze z powietrza.
A musi być bo nic na swiecie sie nie dzieje bez swojej przyczyny. nie żyjemy w chaosie.
A skoro istnieje deterministyczny element wszechrzeczy to musi i istnieć jakas ogólna zasada pozwalająca to określić chocby najogólniej. Logika jest jednym z najlepszych sposobó opisania tych zasad (bo jest ich wiele)

Co ciekawe to nie religie a spirytyzm wlasnie daje logiczne odpowiedzi dla zjawisk pt objawienia itp.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana??

Postautor: Wiatr1000 » 26 sie 2015, 22:50

Zresztą logika tylko opiera się na opisywaniu rzeczywistości opartej na 5 zmysłach i tej materialnej.

Spirytyzm jest dla mnie tą przestrzenią pomiędzy atomami. To atomy powstały i są w duchowości, są manifestacją duchowości, zewnętrznym obrazem. Dlatego logika opisuje tylko ubranie zewnętrzne świata, naszą interpretację za pomocą tych 5 zmysłów, która jest czasami (a może i często) przekłamana przez nasze subiektywne spojrzenie na świat, pochodzące przez opinie nasze jak i innych ludzi. Więc logika wbrew temu co się sądzi może być przekłamana, subiektywna, zależna od sposobu spojrzenia na otoczenie i świat w którym się żyje.

Co do logiki to można by było dyskutować i robić akademickie rozmowy, filozoficzne nawet co to jest logika itd. Ale czy to jest sens? Ja po prostu jestem otwarty. Jeśli dany element dla mnie nie jest logiczny do tego co wiem to po pewny czasie stanie się logiczny, gdy zbiorę wystarczającą ilość informacji by to połączyć w logiczną całość. Brak logiki, stwierdzenie u ludzi, że coś jest nie logiczne, wynika tylko z małej ilości informacji, którą nie zebrali i nie przeanalizowali.
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana??

Postautor: Achill » 27 sie 2015, 07:08

Wiatr1000 pisze:Jeśli dany element dla mnie nie jest logiczny do tego co wiem to po pewny czasie stanie się logiczny, gdy zbiorę wystarczającą ilość informacji by to połączyć w logiczną całość.

powiedzialbym nawet że ta idea jest niejako wpisana w rozwój duchowy
Brak logiki, stwierdzenie u ludzi, że coś jest nie logiczne, wynika tylko z małej ilości informacji, którą nie zebrali i nie przeanalizowali.

stwierdzeni że coś jest nielogiczne może również oznaczać, że coś jest nielogiczne ;)

I akurat niezgodze sie że logika dotyczy tylko zmysłow i strony materialnej. logika własnie wykracza poza te elementy, pozwala operować myslami w sposób pozwalający na budowanie zasad ktore znajda odzwierciedlenie w rzeczywistości.
logicznie mozna dowieść istnienia duszy i swiata duchowego i dziś. ;)

problemem jest tu oficjalne uznanie przedstawianych dowodów za faktyczne stwierdzenia ;)
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana??

Postautor: Hansel » 04 wrz 2015, 10:40

,,Kościół zżyma się na myśl o reinkarnacji i zwalcza ją gwałtownie. Odrzuca preegzystencję duszy i naucza, że dusza zostaje stworzona przez Boga w chwili poczęcia. W ten sposób urodziłaby się czystą, niesplamioną duszą w grzesznym ciele, splamionym grzechem pierworodnym. Do dziś Kościół nie potrafi odpowiedzieć na wiele dręczących ludzkość pytań o pozorną niesprawiedliwość Boga, wskazując jedynie na „wielką tajemnicę boską“ (Katechizm Kościoła Katolickiego), której nie wolno zakwestionować.

Kościół znalazł się w potrzebie wyjaśnienia. Jak do tego doszło?

Wczesne chrześcijaństwo doskonale znało reinkarnację i ponowne narodziny, które były postrzegane jako oczywiste. Ideę tę reprezentował znamienity Ojciec Kościoła Orygenes. Studiował on Święte Pisma i uchodził za wynalazcę alegorycznej metody interpretacji. Opracował wiele tekstów.

Do czasów Orygenesa młode chrześcijaństwo nie znało jeszcze Kościoła jako twardej instytucji i tym samym żadnych dogmatów. Istniały jedynie pewne teologiczne twierdzenia, które zostały ustalone na zebraniach Kościoła. Dopiero w IV wieku, gdy chrześcijaństwo stało się rzymską religią państwową, pojawiły się pierwsze dogmaty.

Po soborze w Nicei (pierwszym wielkim soborze w historii kościoła) w roku 325 (prawdopodobnie już wcześniej) rozpoczęto proces zmieniania lub wymazywania niepopularnych lub niezrozumiałych miejsc w pismach Nowego Testamentu.

Dziś trudno jest naukowcom zrekonstruować poprzedni stan rzeczy. Istnieli liczni fanatycy wiary, którzy po prostu niszczyli niepasujące im historyczne świadectwa lub fałszowali je. Przeciwników zwalczali wszystkimi możliwymi środkami, czy to na drodze politycznej czy wojennej.

„Kościelne władze powołały specjalnych korektorów tylko w jednym celu: aby skorygować Pisma tak, aby im odpowiadały, co według sprawujących władzę było wtedy właściwe. Jest prawdopodobne, że w tamtym czasie liczne fragmenty Nowego Testamentu, które dotyczyły reinkarnacji, zostały usunięte – pisze Ronald Zuerner w swojej książce pod tytułem Reinkarnacja – rozległa nauka wędrówki dusz. I dalej:

„Praktyka ta nie została powstrzymana także przez następne trzy ekumeniczne sobory: Konstantynopol (381), Efez (431) i Chalcedon (451). Przeciwnie: ustaliły one postać Jezusa Chrystusa jako jedynego zbawcę naszych czasów i postawiły w perspektywie każdemu „prawdziwemu“ chrześcijaninowi uwolnienie się od śmiertelności ciała materialnego tylko poprzez przyjęcie Chrystusa i jego kościoła!“

Nauka o reinkarnacji została całkowicie usunięta na piątym soborze w Konstantynopolu w roku 553. Wtedy chodziło już nie tyle o „wiarę“, co o władzę i wpływy, polityczne decyzje, a także osobiste, egoistyczne pobudki.

Wówczas dużą rolę odegrała Teodora, żona cesarza Justyniana. Jako córka trenera niedźwiedzi (według Prokopiusza z Cezarei) rozpoczęła błyskawiczną karierę jako kurtyzana, by zostać władczynią. Już jako cesarzowa zasłynęła z surowości obyczajów i miała nawet rozkazać, aby jej wcześniejsze przyjaciółki wydać na tortury. Według nauk o reinkarnacji musiałaby te okropne czyny odpokutować. Dlatego wykorzystała swój wpływ na cesarza i nalegała na niego, aby te nauki usunął. Jej osiągnięciem było wyklęcie nauk Orygenesa na synodzie Kościoła Wschodniego w 543 roku.

Można założyć, że kościelne dokumenty, które sprzeciwiały się nowym dogmatycznym twierdzeniom, zostały zmienione, zafałszowane lub usunięte.

Na piątym soborze w Konstantynopolu w 553 roku ponownie wypowiedziano ekskomunikę i tym samym „prawnie“ usunięto ostatecznie naukę o ponownych narodzinach i zakazano chrześcijanom wierzyć w reinkarnację.

Do dzisiaj kościół nie cofnął tej decyzji i trzyma się mocno tego zwodniczego myślenia. Oficjalnie chrześcijanom nie jest zabroniona wiara w reinkarnację. Nauka o reinkarnacji nie jest obca chrześcijaństwu, ale kościołowi!

Także w następnych stuleciach, na soborach w Lyonie (1274) i we Florencji (1439) nauka o reinkarnacji została ponownie w najsurowszy sposób osądzona. Wyznawcy tej nauki byli nieubłaganie prześladowani i często skazywani na śmierć. Najbardziej znanym przykładem jest włoski uczony i były mnich dominikański Giordano Bruno (1548-1600). Za jego filozoficzne przyznanie się do wiary w wędrówkę dusz postawiono go w 1592 roku przed chrześcijańską Inkwizycją, która ostatecznie, po długim więzieniu, skazała go na śmierć przez spalenie. 17 lutego 1600 roku na Campo die Fiori w Rzymie został on publicznie spalony na stosie. ( Ronald Zuerner).

Kościół deklaruje, że myśl o reinkarnacji stoi w sprzeczności z naukami chrześcijańskimi. Przeciwnie, usuwając naukę o reinkarnacji, zniszczono podstawę pierwotnej nauki chrześcijańskiej.

Wiele pytań do dziś pozostaje nadal otwartych. I tak pojawił się spirytyzm, który na nie odpowiedział. Allan Kardec wyjaśnia w Ewangelii według spirytyzmu: „ Tylko nauka o reinkarnacji może odpowiedzieć człowiekowi skąd on przychodzi, dokąd idzie i dlaczego jest na Ziemi“. Poza tym może ona wyjaśnić w prawdziwym świetle wszystkie nieregularności oraz pozorne niesprawiedliwości.

Bez zasady preegzystencji duszy oraz mnogości egzystencji maksymy Ewangelii pozostają w większej części niezrozumiałe. Dlatego były możliwe zaprzeczające sobie interpretacje. Zasada ta jest kluczem, który ponownie odnowi prawdziwy sens ewangelicznych maksym.,,

http://oswiecimonline.pl/uduchowienie/7 ... ciele.html
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana??

Postautor: Wiatr1000 » 04 wrz 2015, 11:01

Dzięki Hansel :) Ciekawe :)
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości