Pawełek pisze:Jeśli mówimy to na podstawie Spirytyzmu, to raczej to nie ma kompletnie sensu.
Zdecydowanie. Choc jak wiadomo kazdy z nas widzi jednak pewne rzeczy na swój sposób.
Jednakże nie zmienia to faktu, że duchy wyższe rozwijają się ku dobru ostatecznego i calkowitemu. Życie to jedna z najwyższych wartości i w spirytyzmie. Zatem duch który wystepuje przeciw życiu i to podjudzając do takich czynów innych nie może być pod żadym wzgledem dobry.
Kiedys na jednym ze spotkan omawialismy kwestię morderstwa. Dusza wciela się po to aby sie nauczyć zapobiegać takim sytuacjom, nie dopuszczac do takiej eskalacji negatywnych emocji aby nie dopuścic do rozlewu krwi przez tych ktorzy rozumieją tylko arguemtn siły.
Rzecz w tym, że patrzać na ludzkośc jako spoleczność duchow wcielonych to daliśmy plamę, nie zapobieglimy temu na czas. Tak samo sa winni sami niemcy obywatele Rzeszy. (Zauważcie, że póki żyli tacy ludzie jak Bismarck Hitler obrywał po uszach za swoje poczynania. Dlaczego? Bo byl ktoś kto potrafil powiedzieć DOŚĆ TYCH GŁUPOT. Potem już kogos takiego zabrakło.)
jak i wina leży po stronie krajów ościennych, czy też ówczesnych czołowych europejskich polityków.
Podczas I jak i II Wojny Światowej zabrakło na świecie Duchow Wyższych.
