sms-y z zaświatów

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

sms-y z zaświatów

Postautor: troll1 » 19 sty 2010, 19:35

Jak relacjonuje Blackpool Gazette, człowiek z Lancashire, którego dom ma ponurą sławę ze względu na aktywność poltergeista, twierdzi, że otrzymuje wiadomości SMS od swojej zmarłej żony.
Frank Jones, 59 lat, był zmuszony 12 lat temu poddać swój dom na Winsdor Avenue, w Thornton egzorcyzmom, po tym jak wrogi duch zwany "To", który wcześniej terroryzował i zmusił do opuszczenia domu inną rodzinę, zwrócił swoją uwagę na niego, jego żonę i dzieci.
W 1971 roku, poprzedni właściciele, rodzina Ross opowiadała, że To szarpało za ich kołdry podczas, gdy spali, czuli okropny smród, i coś dyszało im do uszu.
Jones wprowadził się 20 lat temu. Początkowo głęboko sceptyczny wobec istnienia legendarnej istoty, rychło zmienił zdanie.
-Po prostu myślałem, że wszystko sobie wymyślili. Jednak w domu słychać było łomoty i czuło się wstrętny fetor. Pewnej nocy, gdy leżalem w łóżku, pokój wypełnił się mgłą. Chciałem zacząć krzyczeć, ale nie mogłem wydobyć z siebie głosu. Moja twarz była jak sparaliżowana. Tego było dla mnie za wiele.
Córka Jonesa, Maureen, 30 lat, potwierdza, że To stukało i plądrowało dom.
-Myslisz, że ludzie przesadzają, zanim sam nie doświadczysz tego na własnej skórze. Pewnego wieczoru byłam sama w domu. Nagle usłyszałam odgłos kroków na schodach. Skierowały się one do sypialni mojego taty i po chwili usłyszałam jak z hukiem otworzyły się wszystkie szafki. Brzmiało to, jakby w domu grasował włamywacz.
Wezwano egzorcystę z Fleetwood Spiritualist Church, który szybko uwolnił nieruchomość od uciążliwego ducha.
Spokój jaki zapanował w domu skończył się pięć lat temu, kiedy to Jonesa spotkała podwójna tragedia: śmierć na raka mózgu 32 letniego syna Stevena i trzy miesiące później jego 69 letniej żony Sadie, na zawał.
-Po śmierci Sadie wróciłem do domu, czując jakąś niechęć. Na moim telefonie komórkowym było jedno nieodebrane połączenie, chociaż nie słyszałem, aby dzwonił. Wyświetlił mi się mój numer stacjonarny, chociaż nikogo nie było w domu. Kiedy wszedłem do środka, poczułem zapach cygar, jakie paliła moja żona i jej perfum.
Jones twierdzi, że od tamtego czasu jego rodzina otrzymuje dziwne wiadomości SMS od Sadie.
-Zawsze miała komórkę ze sobą. Poddaliśmy ją kremacji razem z telefonem. Dostajemy wiadomości z jej słowami, ale nie ma numeru telefonu, z którego są one wysyłane.

źródło: theregister
http://paranormalnosc.blogspot.com/2008 ... wiatw.html
spirytysta jest jak murarz, teoretyk nic nie zbudował i nie zbuduje bo mu nikt domu postawić nie da tylko weźmie doświadczonego specjalistę, a nie "kozaka z książek".
Awatar użytkownika
troll1
 
Posty: 133
Rejestracja: 01 lip 2009, 15:44

Re: sms-y z zaświatów

Postautor: Sebastian » 04 mar 2010, 22:59

Nie rozumiem jak przez sieć może zostać wysłany SMS bez zapisanego numeru nadawcy.
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 23:46
Lokalizacja: Łódź

Re: sms-y z zaświatów

Postautor: Luperci Faviani » 04 mar 2010, 23:44

Matrix
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2410
Rejestracja: 22 lip 2008, 17:23
Lokalizacja: Polska

Re: sms-y z zaświatów

Postautor: atalia » 05 mar 2010, 10:41

Powiem tak,po dwa dni po smierci mojego syna zadzwonił mój telefon o godzinie 12.25
w nocy,czyli dokładnie w czasie,w którym umarł.Niestety,nie zdążyłam dobiec do telefonu;przestał dzwonić.Na ekranie widniałą opcja "brak numeru"i nic poza tym.Syn został skremowany razem ze swoją komórką.
Próby wyjaśnienia tego tajemniczego połączenia spaliły na panewce-sieć odmówiła jakichkolwiek wyjaśnień.
Oczywiście można to wszystko tłumaczyć zwyczjną pomyłką,ale ta godzina i opcja-wszystko to wygląda nader tajemniczo.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: sms-y z zaświatów

Postautor: Zuzka » 05 mar 2010, 12:52

Mama mojej kolezanki, po swojej śmierci, gdy była jeszcze "blisko" świata materialnego wysyłała głuche telefony i wiadomość sms o tresci: jak dobrze być z wami.
Kiedyś opiszę całą historię, bo jej ingerencja w życie mojej koleżanki nie była przypadkowa.
W każdym razie nigdy nie miała telefonu komórkowego i nie znała zasad jego obsługi...
:)
Zuzka
 
Posty: 89
Rejestracja: 31 paź 2009, 16:45

Re: sms-y z zaświatów

Postautor: Sebastian » 06 mar 2010, 00:27

Nadal dla mnie nowością jest opcja "brak numeru". Duchy mają czasami kłopoty aby nawiązać kontakt z człowiekiem bezpośrednio (wywołując jakieś procesy fizyczne), a co dopiero SMS-a wysłać czy zadzwonić... aczkolwiek może gdzieś tam jak z satelity te SMS-y lecą...
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 23:46
Lokalizacja: Łódź

Re: sms-y z zaświatów

Postautor: atalia » 06 mar 2010, 15:06

Wydaje sie,że duchy łatwiej komunikują się z "tym swiatem" przy pomocy elektrycznych,czy elektronicznych środków przekazu niż bezpośrednio.Pewnie ma to jakiś zwiazek z falami elektromagnetycznym...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: sms-y z zaświatów

Postautor: Paweł » 12 mar 2010, 20:56

atalia pisze:Wydaje sie,że duchy łatwiej komunikują się z "tym swiatem" przy pomocy elektrycznych,czy elektronicznych środków przekazu niż bezpośrednio.Pewnie ma to jakiś zwiazek z falami elektromagnetycznym...


Dokładnie tak, duchy to energia a urządzania elektroniczne to przecież nic innego jak energia - bez niej nie działają :)

Co do sms to myślę że nie był wysłany przez sieć gdyż jest to bardzo dobrze zabezpieczone (skomplikowana technologia), tutaj bardziej chodziło o to że duch poprostu napisał sms na telefonie, można napisać sms i nie wysyłać go, wtedy taki zapisany sms nie ma numeru ani nadawcy ani odbiorcy. Często badacze duchów podkreślają że urządzenia elektroniczne wariują, ma na to wpływ energia duchów. Kiedyś myślałem ze wskaźnikiem ouija porusza duch dotykając go jakoś, potem dowiedziałem się że stoi obok i tylko patrzy i myślą porusza wskaźnik, oczywiście potrzebna jest do tego energia.

Grupa naukowców udowodniła istnienie duchów za pomocą kliszy fotograficznej. Jak wiadomo jest światłoczuła, wszelkie manipulacje są niedopuszczalne. Po wywołaniu filmu na kliszy są zapiski pisane jak by długopisem. (cały proces był kontrolowany, manipulacja nie wchodzi w grę). Można domyślać się że istota za pomocą swojej energi pisała na światłoczułej kliszy. Istota musiała tak kontrolować swoją energię aby nie spowodować naświetlenia całej kliszy tylko miał powstać tekst.

Oczywiście również były manifestacje w postaci kul światła latających po pokoju. Znane i poważane nazwiska podpisały się pod projektem który trwał kilka ładnych lat, dzień w dzień, potem duchy musiały wracać do domu bo brama się zamykała :D
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 16:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: sms-y z zaświatów

Postautor: Zuzka » 13 mar 2010, 10:24

To samo jest z dzwonkiem/głuche telefony/, są uruchamiane myślą.
Mama koleżanki wyraźnie określiła czas swego pobytu tutaj, stwierdziła, że Opiekun już na nią czeka i będzie mogła być tylko do określonego czasu. Ten czas zaś, chce wykorzystać na "załatwienie" pewnej sprawy, która jej teraz przeszkadza, a wiąże się z negatywnymi myślami za życia na pewien temat...
Tak też się stało, odeszła po pożegnaniu i uporaniu się ze swoim problemem.
Jej pobyt wiązał się z różnymi materializacjami w domu koleżanki / np. bukieciki kwiatków, stół przygotowany do posiłku/ czasem bardzo głośnymi i uciążliwymi dla mieszkańców domu/kałuże wody na posadzce, huk w całym domu niemal armatni/. A. K. pisze, że w ten sposób duchy chcą zwrócić uwagę na ważność problemu, ale było to uciążliwe i dezorganizujące życie ziemskie:)
:)
Zuzka
 
Posty: 89
Rejestracja: 31 paź 2009, 16:45

Re: sms-y z zaświatów

Postautor: Paul 023 » 17 mar 2010, 13:59

Sebastian pisze:Nie rozumiem jak przez sieć może zostać wysłany SMS bez zapisanego numeru nadawcy.


To jest jakby mały dowód na to, że duchy szukają sposobu
by zwrócić uwagę na siebie i to, że żyją nadal. Tak właśnie jest
po śmierci ciała fizycznego.Często słyszeliście na pewno, o zatrzymujących się
zegarkach po śmierci bliskich. I tutaj są dwie wersje na to, że kiedy człowiek
opuszcza ciało podczas śmierci to zegarki zatrzymują zmarli druga zakłada,że
to opiekunowie duszy, którą opiekowali się przez x - czasu.

Zmarli, w różny sposób z nami komunikują się, a o ich metodach
w kontaktach można było by pisać cały dzień. Słyszałem, że
po utonięciu jednej dziewczyny ponoć ona wysłała sms-a do swojej
koleżanki. Czy to prawda czy też była to plotka ? Tego nie wiem.
O tym słyszałem 2-lata temu również w prasie o sms-ach pisano.

To było na tyle...

Pozdrawiam
Paul 023
 
Posty: 56
Rejestracja: 23 maja 2009, 20:39
Lokalizacja: xxxx

Następna

Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość