Buddyzm i spirytyzm

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: buddysta.eu » 04 mar 2015, 21:50

Powielacie sporo - mocno błędnych stereotypów moi drodzy. Pobieżnie przeleciałem temat póki co ale postaram się trochę rozjaśnić temat na niektórych płaszczyznach.
buddysta.eu
 
Posty: 9
Rejestracja: 27 lut 2015, 17:15

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Hansel » 22 mar 2015, 23:46

konrad pisze:Myślę, że buddyzm ma wiele wspólnego z myślą spirytystyczną.
To chyba wynika z tego że on jest religią doświadczenia http://sasana.wikidot.com/budda-uromantyczniony

buddysta.eu pisze:Pobieżnie przeleciałem temat póki co ale postaram się trochę rozjaśnić temat na niektórych płaszczyznach.

To chętnie przeczytam...
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Hansel » 20 lip 2015, 12:03

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IR ... _mysl.html

Ja tej obłudy wlaśnie nie jestem w stanie zrozumieć: Buddzie Gotamie to wypominają że żeby zbawiać świat zostawił swoją rodzinę a zapominając że Jezsu zrobił dokładnie tak samo a na zarzuty odpowiediał że jego prawdziwą rodziną są jego wyznawcy.

„Przyszli do Niego Jego Matkai bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu. Oznajmiono Mu: «Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą». Lecz On im odpowiedział: «Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je»” (Łk 8,19-21).
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Mirek » 21 lip 2015, 11:12

Bo najpierw trzeba kochać Boga, a później to co ludzkie. Jeżeli ktoś ma dokonać coś wielkiego jak Jezus, czy Budda, to rodzina jest ograniczeniem.
Wybitni naukowcy też nie zakładają rodzin i całkowicie poświęcają się pracy.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Xsenia » 21 lip 2015, 11:50

Mirek pisze:Jeżeli ktoś ma dokonać coś wielkiego jak Jezus, czy Budda, to rodzina jest ograniczeniem.

Zgadzam się. Dzieci wymagają przyziemnego, materialnego myślenia i działania. Każde fruwanie w obłokach rodzica źle się dla dziecka kończy.
Z drugiej strony skoro na wyższych światach nie ma materializmu wcale, to i związków i zobowiązań rodzinnych też nie ma. Czyli innymi słowy każdy jest twoim bratem, siostrą, a nie masz matki, ojca, babci, dziadka, cioci, wujka.
Hm to by tłumaczyło, jeśli Jezus jest wyższym Duchem, dlaczego Jezus olewał rodzinę.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Mirek » 21 lip 2015, 12:31

Wcale nie olewał. Z matką miał zawsze dobry kontakt. Nawzajem się wspierali. Zawsze, aż po krzyż była z nim. A, że nie chodził na imprezy rodzinne, nie ożenił się, ma być powodem, że olewał rodzinę?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Xsenia » 21 lip 2015, 13:55

Mirek pisze: Z matką miał zawsze dobry kontakt.

Skąd to wiesz? :)

Mirek pisze:Zawsze, aż po krzyż była z nim.

Każda normalna matka byłaby przy synu podczas jego egzekucji.

Mirek pisze:A, że nie chodził na imprezy rodzinne, nie ożenił się, ma być powodem, że olewał rodzinę?

Nie, nie to, że nie chodził na imprezy rodzinne (bo chodził ewangelia Jana 2,1-12) ale za to jak się odzywał do własnej rodziny [Łk.2,4-52], [J.2,1-12], [J.7,1-9], [Mk.3,31-35], [Mk.6,1-6] (w sumie ciekawe, że wszędzie Jezus MÓGŁ robić cuda i tylko nie wśród swojego ludu :) ).

Do przeczytania:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1047
Ale też patrzeć przez palce na ten tekst (lepiej samemu szukać każdego fragmentu NT i samemu wyciągać wnioski).

Ogólnie biorąc według mnie Jezus nakazywał porzucać rodziny i wszelkie związki z nimi, i podążać za sobą. Konkluzja w artykule o sekciarstwie chrześcijaństwa jak najbardziej do mnie przemawia. Dlatego napisałam: "Z drugiej strony skoro na wyższych światach nie ma materializmu wcale, to i związków i zobowiązań rodzinnych też nie ma. Czyli innymi słowy każdy jest twoim bratem, siostrą, a nie masz matki, ojca, babci, dziadka, cioci, wujka.
Hm to by tłumaczyło, jeśli Jezus jest wyższym Duchem, dlaczego Jezus olewał rodzinę."
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Hansel » 21 lip 2015, 15:21

Xsenia pisze:Z drugiej strony skoro na wyższych światach nie ma materializmu wcale, to i związków i zobowiązań rodzinnych też nie ma. Czyli innymi słowy każdy jest twoim bratem, siostrą, a nie masz matki, ojca, babci, dziadka, cioci, wujka.
W naszym świecie instytucja rodziny jest konieczna żeby nasz gatunek mógl kontynułować swój byt biologiczny... Jak w takim razie ten problem został rozwiązany tam ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Mirek » 21 lip 2015, 15:37

A skąd to wiesz, że na wyższych poziomach nie ma materializmu Xseniu?
On jest tylko nikt tam nie jest z nim związany tak jak na Ziemi.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Buddyzm i spirytyzm

Postautor: Krzysztoff » 21 lip 2015, 20:21

Xsenia pisze:Nie, nie to, że nie chodził na imprezy rodzinne (bo chodził ewangelia Jana 2,1-12) ale za to jak się odzywał do własnej rodziny [Łk.2,4-52], [J.2,1-12], [J.7,1-9], [Mk.3,31-35], [Mk.6,1-6]
Przeczytałem te fragmenty i nijak nie mogę pojąć skąd wywnioskowałaś że Jezus olewał rodzinę. Uważasz że to jak się do nich zwracał było dla nich obraźliwe ?

Xsenia pisze:Z drugiej strony skoro na wyższych światach nie ma materializmu wcale, to i związków i zobowiązań rodzinnych też nie ma. Czyli innymi słowy każdy jest twoim bratem, siostrą, a nie masz matki, ojca, babci, dziadka, cioci, wujka.
Hm to by tłumaczyło, jeśli Jezus jest wyższym Duchem, dlaczego Jezus olewał rodzinę."


Rodzina to relacja połączona z biologiczną funkcją, w zaświatach zostaje tylko relacja (przyjaźń, miłość , wspólne wspomnienia) dotyczy to wszystkich nie tylko duchów wyższych.

Jezus , myślę jako istota uduchowiona, myślał o sobie i o otoczeniu w sposób transcendentalny, nazywał innych ludzi swoimi braćmi i siostrami, Boga - swoim ojcem, nie po to żeby umniejszyć rolę swojej biologicznej rodziny ale żeby pokazać innym duchowe spojrzenie na innych ludzi.

Wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami więc powinno się traktować wszystkich na równi - dobrze.
Oczywiście w chrześcijaństwie szacunek dla ojca i matki jest jednym z głównych przykazań więc nie sądzę żeby Jezus je łamał.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości