czarnyMag pisze:soldado pisze:Z tym ,,nikt nigdy nie widział'' wstrzymałbym się.
To, że ty nie widziałeś, nie oznacza wcale, że nikt nigdy Go nie widział.
Największym dowodem jesteś ty sam.
Bardzo wielu naukowców obecnie składa się ku temu, że nie jest możliwe, by sam z siebie wyewoluował taki organizm, jakim jest człowiek.
Twierdzą oni, że to nie może być dziełem przypadku.
Jesteśmy za bardzo złożonym i skomplikowanym organizmem.
Pewnie sami się nie stworzyliśmy ale z Bogiem (Ojcem tzw.) spotkaliśmy się tylko w ST - a On "kochał" tylko Izrael. Nas kochał tylko Jezus (a to jest już postać historyczna). Co do samego Boga - nic o Nim nie wiemy. Na ziemi (pewne jest tylko jedno): są duchy wcielone i poza wcieleniem (oba te twory mogą się zetrzeć ze sobą - jeden drugiemu może chcieć narzucić swą wolę - to można sprawdzić
Ja bym nie pojmował Boga jako starotestamentowego bóstwa, bo ono Bogiem nie było.
A co dowodów, dedukcja też jest uznawana za metodę naukową.

