Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: bernadeta1963 » 15 cze 2015, 16:49

Dziękuję za odpowiedź . Może kiedyś będę miała okazję poznać tą osobę :)
Chyba że Mirek ma rację i ona nie istnieje ;)
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 15 cze 2015, 21:08

A po co miała byś ją poznawać ?
Mnie nie wierzycie, to nagle zmienią się Wasze priorytety i komuś z naszej grupki uwierzycie?
Przecież my dochodzimy do tych samych wniosków, konsultujemy się się i w większości razem eksplorujemy duchowy świat.
Jakoś tak m i się smutno zrobiło.
Skoro jestem tutaj takim intruzem, bo w zasadzie nic miłego mnie tuaj nie spotkało, to chyba się pożegnam i przeproszę za moje tutaj bytowanie.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: bernadeta1963 » 15 cze 2015, 21:30

Wierzę w telepatię. Jako medium otrzymuję często przekazy od moich duchowych opiekunów lub bezpośrednio od duchów. Niestety nie mam możliwości wymiany informacji tak jak ty . Nie udało mi się nawiązać kontaktu tam gdzie mieszkam z jakąś grupą o podobnych zainteresowaniach .
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Mirek » 15 cze 2015, 22:02

Nikt nie powiedział, że jesteś intruzem. Jesteś co najwyżej zagubionym człowiekiem w rzeczywistości.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: fruwla » 16 cze 2015, 09:05

Kris, ja na przyklad czesto sie boje, kiedy mnie ktos straszy :(
pozatym uwazam ze nie jestes tu intruzem, przeciwnie, na swoj sposob wzbogacasz to forum.
Dziwne to, ze mimo Twojej wiedzy o ciemnej stronie , nie wyczuwam w Tobie agresji.
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 29 cze 2015, 07:05

Jeśli nie masz się czego bać, to się nie musisz niczego obawiać.

W naszym układzie słonecznym życie istniało na wielu planetach, do puki zło go nie zniszczyło.
Od jakichś czterdziestu lat są realizowane plany aby na nowo je przywrócić i to się dzieje.
Nie mam teraz czasu żeby się więcej rozpisywać, ale jest to dopiero początek który nabierze pędu a w zasadzie już nabiera.
Mówi się że czas przyspieszył, ale to wydarzenia przyspieszyły i będą nadal przyspieszały.
To co kiedyś zajmowało lata obecnie realizuje się w ciągu miesięcy, a niektóre wydarzenia czasem nawet sekund, jak na przykład podnoszenie wibracji i demontaż złych energii.
Pozdrowienia dla wszystkich którzy wytrwali w miłości, bo będą mieli się z czego cieszyć.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 29 cze 2015, 07:47

Wytrwali w miłości? Staramy się być lepsi, pracujemy nad sobą. Życie to sinusoida.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 01 lip 2015, 20:54

Zastanawiałem się dlaczego chorują ci którzy w zasadzie tworzą choroby i zsyłają na innych.
To nienawiść pustoszy ich organizmy, powoduje powstawanie alergii i uczuleń, które dosyć sprawnie potrafią pozbawić zdrowia , a na dłuższą metę życia.
Na przykład uczulenie na gluten jest jednym z przykładów co nienawiść robi nawet z tym który ja tworzy.
Lista uczuleń jet długa i myślę że wielu ja zna, wiec nie będę wymieniał, natomiast prosił bym żeby Ci którzy maja takie przypadłości pomyśleli choć przez chwile nad swoimi intencjami wobec innych, bo w ten sposób możne się domyśla czy aby na pewno nie tworzą nienawiści która ich w końcu może zabić, a na pewno skróci życie no i zaniży jego jakość.
Dziele się coś takiego, że nienawiść wraca do tych którzy ja wytworzyli i penie nie wpłynie za dobrze na jakość życia wielu ludzi którzy się tym trudnią, więc możne warto się zastanowić czy na pewno wybraliśmy dobra drogę.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Mirek » 01 lip 2015, 21:30

Choroby blokują programy niszczenia

Choroba, czy też chora relacja, związek z osobą, która nam szkodzi, poniża nas uważane są przez Łazariewa za odpowiedź
Wszechświata na nasze szkodliwe postawy i czyny. Jeśli chcemy dla kogoś zła, jest to postawa niszczenia tego kogoś. Dopóki
błędna postawa mówiąca, że właśnie trzeba komuś źle życzyć, że to jest słuszne, będzie podtrzymywana, to będzie też czynna
postawa Wszechświata, aby blokować człowieka o takich przekonaniach. Blokować jego, jego zdrowie, a nawet życie powstrzymywać.

Jeżeli dobrze nam się powodzi, powinniśmy cieszyć się i dziękować Bogu za to.

Jeśli mamy w życiu kłopoty, to oznacza, że przez nie Bóg ratuje naszą Duszę, której stan jest ważniejszy od stanu np. choroba, naszych finansów.
Tak więc życie powinniśmy oceniać także z punktu widzenia Duszy i jej dobrostanu. Jeśli stan fizyczny się coś sypie, to oznacza, że Dusza ma
negatywne postawy i jest właśnie ratowana, i dzięki temu można się cieszyć i dziękować Bogu za to. [trochę trzeba mieć rozszerzoną wizję,
bo „zwykły człowiek” będzie raczej biadolił]. Powinniśmy mieć podwójną logikę – na zewnątrz działać w świecie, a wewnątrz poddawać się Bożej woli.

Kiedy ludzie się łączą, wtedy najlepiej wyraża się miłość. Rodzina, ród, naród – to kolejne stopnie zjednoczenia. Najwięcej jednak miłości [bez obciążeń],
okazuje się w obliczu śmierci, w sytuacji skrajnej, końcowej. Zmniejszone są instynkty, los, przyszłość – już to się mało co liczy. I wtedy tylko można liczyć
na miłość, człowiek na to się nastawia.

Im mniej ma człowiek miłości wobec bliźnich, tym bardziej Bóg go stawia w punkcie, gdzie będzie mu ona pokazana. Im mniej miłości – tym bliżej jest choroby
i śmierci. Im zaś więcej w nim miłości [prawdziwej, a nie przewrotnego ćwierkania], tym jest zdrowszy.
[tu trzeba wiedzieć też o innych obciążeniach duchowych, które modyfikują tą podstawową zasadę].
Tak czy inaczej – karma jest zbierana – co zasiejesz, to zbierać będziesz.

Podobnie, jeśli dobrze wypełniasz nakazy chrześcijaństwa. I wtedy miłość Boga jest na pierwszym miejscu, wtedy jest tak, jak być powinno.
Wtedy zarówno instynkty są odpowiednio poniżone [wiesz, że instynkty nie powinny nami kierować]. Wtedy odnoszenie się do ludzi jest odpowiednie
– jak w czasie śmierci, Wtedy śmierć nie jest potrzebna.

Wtedy także choroby nie są potrzebne, ponieważ choroby prowadzą ku śmierci. Zwłaszcza te krytyczne, trudno poddające się leczeniu.
A z takimi właśnie chorobami ludzie poszukują pomocy u ezoteryków, jak lekarze pokazują, że nic nie potrafią z nimi zdziałać. A każdy dobry
uzdrowiciel powie: bądź bliżej miłości.

Stąd, jeśli się modlimy, to nie róbmy tego z powodu chęci wyzdrowienia, a z powodu miłości do Boga. Kocham Cię Boże – a potem może przyjść
reszta, także wyzdrowienie.

Kocham Cię Boże, chcę mieć z Tobą więcej wspólnego, nawet tak mówię, kiedy grozi mi jakaś ciężka choroba. Wtedy pokazuję zdrową hierarchię
wartości: najpierw Bóg.

Chociaż „zdrowy rozsądek” uważa, że to najpierw trzeba się zająć się chorobą, a sprawy relacji z Bogiem mogą poczekać. Np. do momentu,
gdy choroba będzie naprawdę groźna. A to właśnie choroba jest dlatego, że relacja z Bogiem jest zaburzona! [mówi Łazariew]

I tu pokazuje się, że ów „zdrowy rozsądek” jest tak naprawdę – z duchowego punktu widzenia Chorym Rozsądkiem. Rozsądkiem, przynoszącym
chorobę. Rozsądnie w tym znaczeniu bowiem jest się obrazić, rozsądnie jest się obrócić na pięcie, bo przecież potrzeba mi troszczyć się o moje sprawy,
o moje dobra materialne [ile ja takich ludzi znam!]. A nierozsądnie dobrze życzyć temu, kto nam robi krzywdę. Chory Rozsądek uznaje, że JA i MOJE
jest większą wartością i dlatego możemy poniżać innych ludzi. To są podstawy do idealizowania, wywyższania: swojego majątku, swojej rodziny,
swoich dokonań.

Otóż to wszystko prosto prowadzi do piekła,
piekła choroby i złego losu.

Łazariew mocno podkreśla:
oddaj szacunek drugiemu!
jeśli nawet nie możesz się pojednać z nim,
to dobrze mu życz
i wycofaj się jak najszybciej
z obrażania się na niego!


Głównym rezultatem modlitw, pracy nie jest wyzdrowienie, nie zmiana losu, a zmiana charakteru [zmiana wewnętrzna]: poczucie lekkości, radości,
miłość do świata, poczucie jedności ze światem.

Jeśli nasze zdrowie zależy od odkrycia Boskiej cząstki w nas samych i od tego, aby nasza Dusza była w dobrej kondycji, to trzeba tego właśnie
pilnować oraz nie naruszać etyki w swoim postępowaniu.

Jakie są główne przykłady naruszenia etyki:

– nienawiść do kogoś, złe życzenie komuś
– duma, pycha, wynoszenie się, egoizm [dzieci osób wynoszących się mają kłopoty życiowe]
– obrażenie [i tu z tłumaczenia trudno czasami wywnioskować, czy chodzi o obrażanie kogoś, czy obrażanie się na kogoś, ale wychodzi, że oba są złe]

Przyczyną choroby nie jest jakieś negatywne zachowanie, a negatywna postawa, nieprawidłowe odnoszenie się do kogoś, do świata [z postawy wynikają
zachowania]. Jeśli nasze Boże ja wychodzi na plan pierwszy, to pojawia się energia i wszelakie problemy schodzą na plan dalszy, same z siebie się rozwiążą.
Jeśli zaczynamy zauważać nasze Boskie Ja, zaczynamy się utożsamiać z Bożym Ja, to powinniśmy się zatroszczyć o nie jako o główne nasze Ja [ja związane
ze światem zewnętrznym mamy traktować jako drugorzędne].
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 04 lip 2015, 12:44

Tym razem wrócę do tematu podnoszenie wibracji na planecie.
Pisałem już o tym jak to jest robione, ale dla tych którzy nie czytali o tym w kilku słowach powtórzę.
Otóż ludzie żyjący na Ziemi, no przynajmniej spora część tych, będących po ciemniej stronie, chcąc się odgrodzić od Boskiej jasnej energii która jest w kosmosie, zaczęli budować mroczne kopuły wokoło planety które odgradzają ją i jej mieszkańców od Światła.
Zważywszy że robią to od eonów lat, to zbudowali ich bardzo dużo, można powiedzieć że jedna w drugiej, jedna w drugiej i tak aż do tej kopuły, którą budują obecnie żyjący mieszkańcy.
Od kilku lat te kopuły są demontowane przez siły Światła, czyli pozytywnych ludzi i robi się na Ziemi coraz jaśniej energetycznie.
Zastanawiam się nad przepowiedniami opisującymi armagedon, czyli ogień i jeśli by zamiast jakiegoś hipotetycznego fizycznego ognia wziąć to opisywane przeze mnie rozjaśnianie planety, to mogło by to w jakimś stopniu się zgadzać.
Pasują również apele o powrót do miłości, może opisane w innych słowach, ale o miłość przecież chodzi.
Tego Światełka jest coraz więcej i zastanawiam się kiedy się to zmaterializuje w zachowaniach ludzi.
Jak na razie im więcej kopuł padało , tym ciemna strona bardziej starała się zlikwidować tych z jasnej.
Takie zachowanie biorę za panikę i myślę że nie za wiele już mogą zrobić, aby powstrzymać ten armagedon.
Od kilku dni nie było ani godziny spokoju od naporu zła, teraz po rozbiciu którejś tam kolejnej kopuły nastała jakby cisza, może przed burzą a może to już kończą się siły ciemnych.
Światełko wnika w głąb Ziemia i zmusza złych ludzi do bezpośredniej energetycznej obrony , co zabiera dużo energii i być może już następnych kopuł nie zbudują.
Usuwanie istniejących jest kontynuowane i zakończy się jak padnie ostatnia i nie ważne czy to będzie dzisiaj, czy za jakiś czas, ale na pewno padnie, bo idzie to coraz łatwiej.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość