Prawda ukryta przed opinią publiczną.

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Prawda ukryta przed opinią publiczną.

Postautor: Mirek » 11 cze 2015, 20:30

„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Prawda ukryta przed opinią publiczną.

Postautor: Mirek » 20 cze 2015, 06:56

Tam gdzie grzyb, tam guz nowotworowy. Jak się go pozbyć?
Obrazek
Zapraszam do bardzo dobrego artykułu, który został opublikowany na edrnona.pl.

================================

Około 8 mln. ludzi rocznie umiera na raka. Szacuje się, że do 2030 roku liczba ta wzrośnie do 12 mln. Organizacje charytatywne zbierają ogromne sumy na finansowanie badań mających na celu wynalezienie „leku na raka”, tymczasem środek jest dobrze znany, lecz całkowicie nieopłacalny dla światowych koncernów farmaceutyczno-medycznych.

Lek na raka ukrywany przez agencje rządowe

Na spotkaniu lekarzy w Pittsburhu w 1969 roku dr Richard Day, szef rockefellerowskiej organizacji eugenicznej – „Planowane Rodzicielstwo” podczas swojego wystąpienia wygłosił, że organizacja jest w stanie wyleczyć prawie każdy rodzaj nowotworu, a informacja o tym znajduje się w instytucie Rockefellera i to tylko od jego władz będzie zależało czy zostanie ujawniona.

Niestety, nigdy nie ujrzała światła dziennego. Śmietanka „Wielkiej Farmacji” oraz agencje rządowe „uciszają” każdego kto odkrywa skuteczny sposób na raka. Dlaczego? Ponieważ dotychczasowe metody leczenia nowotworów (chemioterapia, radioterapia itp.) przynoszą ogromne zyski, oprócz tego jest to dobry sposób na redukowanie światowej populacji.

Nowotwór to grzyb

Włoski lekarz Tullio Simoncini, mimo naciskom ze strony „Wielkiej Farmacji” postanowił upublicznić swoje odkrycie odnośnie skutecznego leczenia raka – grzyba wywołanego przez candida. Candida to organizm drożdżopodobny, występujący w niewielkich ilościach nawet w zdrowym organizmie. Kiedy przyjmuje formę dużego grzyba, powoduje poważne problemy (także raka), wtedy aby móc się rozmnażać zaczyna żywić się naszym organizmem.

Dr Simoncini doszedł do wniosku, że występowanie grzyba i guza są ze sobą powiązane. Tam gdzie guz, tam w 90% znajduje się z pewnością grzyb. Jeśli mieliśmy grzybicę między palcami u nóg, to z pewnością jego ślady mamy w jelicie grubym. Jeśli od tamtego czasu nie przeprowadziliśmy np. diety przeciwgrzybiczej, nadal używamy sporej ilości cukru, czy źle się odżywiamy, możemy być pewni, że on tam jest tylko uśpiony.

Powodem guzów w organizmie jest zakwaszenie organizmu i zniszczenie systemu mitochondriów komórkowych, przez co komórki nie mogą produkować wolnej energii i organizm „obumiera”. Guz jest wyrazem ratowania się organizmu przed upadkiem, który zbiera w sobie wszystkie toksyny, których organizm nie potrafił wydalić.

Niestety lekarze po prostu go wycinają, lub próbują zwalczyć chemią przez co toksyny wracają z powrotem do organizmu. Medycyna nazywa to zespołem toksemii guza, czyli zatruciem wtórnym „metabolitami rozpadu komórek guzowych”.

Candida Dr Simoncini zrozumiał, że wszystkie nowotwory funkcjonują jednakowo, bez względu na umiejscowienie w organizmie ani przybraną formę. Zauważył również, że guzy rakowe zawsze są białe. Organizm w normalnych warunkach utrzymuje candidę w ryzach, natomiast kiedy zmniejsza się jego odporność i zaczyna słabnąć candida rozrasta się i zaczyna tworzyć kolonie. Zjada swojego żywiciela (czyli nas).

Organizm chcąc się bronić buduje barierę ochronną zwaną nowotworem. Zdaniem włoskiego doktora przerzuty, to nic innego, jak uciekająca ze swojej siedziby kolonia Candidy. Nasze życie to codzienna walka organizmu z systemem odpornościowym, poddawanym destrukcyjnemu działaniu szkodliwych związków chemicznych obecnych w żywności, napojach, kosmetykach, rolnictwie i wielu innych.

Chemioterapia

Chemioterapia to wyniszczające leczenie, które mimo swojej uciążliwości dla chorego, nie zawsze odnosi oczekiwane efekty. Celem chemioterapii jest zabicie komórek rakowych zanim wyniszczy wystarczającą ilość zdrowych komórek. Wniosek z tego taki, że chemioterapia zabija też komórki odpornościowe, a candida żyje nadal. Chemioterapia, która ma za zadanie leczyć, niszczy nasz system odpornościowy, czyli jedyną naszą ochronę przed wszelkimi chorobami.

Dr Simoncini odkrył, że środek, który zabija grzyba a jednocześnie usuwa raka, to wodorowęglan sodu bardziej znany jako soda oczyszczona. Candida nie może się do niej „przystosować”. Pacjent przyjmuje sodę doustnie oraz przez endoskop. To umożliwia ulokowanie sody dokładnie w miejscu raka – grzyba.

Dr Simoncini przedstawił swoje odkrycia i sukcesy w leczeniu raka włoskiemu ministerstwu zdrowia, które nie tylko zignorowało jego udokumentowaną pracę, ale również skrytykowało i zabroniło stosowania nielegalnych metod leczniczych. Poddano go destrukcyjnej kampanii medialnej, która miała za zadanie ośmieszenie i pokazanie go w jak najgorszym świetle.

Został skazany na 3 lata więzienia za spowodowanie śmierci pacjentów leczonych jego metodą. Nie pokazano niestety ile ciężkich przypadków zdołał wyleczyć. Na szczęście dr Simoncini okazał się lekarzem z prawdziwym powołaniem dla którego przysięga Hipokratesa jeszcze coś znaczy. Swoje prace udostępnia na internecie oraz przedstawia podczas wystąpień publicznych.

Niestety jego metoda jest nie zatwierdzona przez światowy przemysł farmaceutyczny, dlatego ludzie leczą się na własną rękę pod jego nadzorem. Komórki rakowe posiadają swoistą biocechę, a mianowicie posiadają enzym CYP1B1, który w reakcji z salvestrolem (molekuł antyrakowy) niszczy komórki rakowe nie naruszając tych zdrowych. Salvestrol to również naturalny system obronny przeciw atakom grzybiczym, znajdujący się w owocach i warzywach, podatnych na szkody wywoływane grzybami (truskawki, jagody, maliny, winogrona, jabłka, gruszki, warzywa zwłaszcza zielonych, brokuły, kapusta, karczochy, czerwona i zielona papryka, awokado, rzeżucha, szparagi i bakłażan.

Jednak w dzisiejszym rolnictwie rośliny są nawożone chemią, która w sztuczny sposób niszczy grzyby, przez co plony nie muszą wyzwalać własnej obrony czyli Selvastroli. W ten sposób skazani jesteśmy na chemię, która codziennie zatruwa nasz organizm.

Profilaktyka w zapobieganiu nowotworów

Współczesny tryb życia i sposób w jaki się odżywiamy (zbyt duża ilość cukrów, mięsa, alkoholu, napojów sztucznie zabarwianych itp.) sprawia, że w naszym organizmie wytwarza się odczyn kwasowy, który sprzyja rozwojowi grzybów. W celu przywrócenia odczynu alkalicznego należy przeprowadzić odpowiednią terapię, która usunie candidę z naszego organizmu i przywróci mu odpowiedni odczyn.

1. Profilaktyka – uniemożliwienie zgromadzenia się candidy w takiej ilości, żeby spowodowała problem raka. W celu odkwaszenia organizmu należy przez 3 dni – 2 razy dziennie pić roztwór sporządzony sporządzony z filiżanki ciepłej wody i 1 łyżki stołowej sody. Potem 10 dni przerwy i powtarzamy 3 dniowy cykl. Jeśli nie możemy znieść smaku rozrobionej sody, można spożyć ją na sucho i popić letnią wodą.

2. Zatrzymanie i usunięcie infekcji candidą (cysta lub guz nowotworowy).

Jeśli candida rozwinęła się już do tego stopnia, że utworzył się guz lub cysta, należy zwiększyć częstość spożywania roztworu oraz wzbogacić go o miód, melasę lub syrop trzcinowy. Należy rozpuścić 1 łyżeczkę miodu i 1 łyżeczkę sody w filiżance ciepłej wody. Pić 2 razy dziennie co najmniej przez 10 dni, lub zależnie od tolerancji organizmu. Krew i limfa muszą zmienić się na lekko alkaliczne przez taki okres, żeby zniszczyć grzyb candida. Kiedy to się stanie, cysta/guz znika.

W przypadku zaawansowanego problemu nowotworowego, należy stosować miksturę w proporcjach – łyżeczka miodu/ łyżeczka sody każdego dnia, żeby organizm mógł zabić ogromną kolonię candidy. Jedynym skutkiem ubocznym jest biegunka. W porównaniu ze skutkami chemioterapii, to naprawdę niewiele. Wystarczy zmniejszyć ilości przyjmowanej mikstury, a biegunka zniknie.

W celu sprawdzenia alkaliczności śliny można zastosować papierki lakmusowe, dostępne w aptekach. Papierek przybiera kolor różowy do czerwonego w przypadku odczynu kwasowego, i jasny do ciemnego niebieskiego w środowisku zasadowym.

Jak sprawdzić candidę?

1. Wieczorem postaw obok łóżka pół szklanki wody.

2. Po obudzeniu natychmiast wypluj do wody w szklance to co masz w ustach, nie zbieraj śliny, wypluj tylko to co masz, nawet najmniejszą ilość.

3. Pozostaw na 15 min, potem delikatnie zakręć wodą w szklance.

4. Jeśli plwocina zostanie na powierzchni, to wszystko jest ok.

5. Mętna woda znaczy, że wskaźnik jest pozytywny.

6. W celu sprawdzenia, należy podnieść szklankę pod światło. Jeśli woda jest mętna i plwocina opada na dno, oznacza zaburzenia równowagi candidy. Należy odkwasić organizm.

Przedruk ze strony edrnona.pl
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Prawda ukryta przed opinią publiczną.

Postautor: Mirek » 20 cze 2015, 07:06

7 rzeczy, które musisz wiedzieć o opalaniu
Obrazek
Sezon letni rozpoczęty. Czas na wypoczynek, plaże, wycieczki. Nie sposób wypoczywać bez promieni słonecznych. Słońce może być dostarczycielem wielu witamin i minerałów, ale również działać destrukcyjnie na organizm.

Dlatego warto wiedzieć jak się opalać i jakich substancji unikać w kremach.

1) W kremach przeciwsłonecznych nie ma naturalnych produktów

Jeżeli kupujesz korporacyjne kremy przeciwsłoneczne, to musisz wiedzieć, że naturalne składniki, z których powinno robić się kremy są niedopuszczone przez FDA. FDA to amerykańska agencja żywności i leków. Jej wytyczne respektowane są w Europie, USA i w Polsce. Jeżeli produkt zawiera naturalne, egzotyczne rośliny jest niedopuszczony do sprzedaży pod nazwą „krem przeciwsłoneczny”.

Tak naprawdę tylko dwa składniki FDA dopuszcza do sprzedaży jako produkt ochrony przeciwsłonecznej: tlenek cynku i dwutlenek tytanu.

Dwutlenek tytanu występuje pod nazwą: E171 lub CI 77891. Jest toksyczny. Przenika przez błony komórkowe, jądrowe i uszkadza strukturę DNA, wywołuje rakotwórcze mutacje.

Wszelkie inne naturalne składniki sprzedawane jako „krem do opalania”, nie są dopuszczone do sprzedaży … nawet jeśli oferują doskonałą ochronę przeciwsłoneczną!

Nic dziwnego, że cały ten chemiczny monopol jest jedną wielką ochroną zysków firm chemicznych. Marginalizuje się firmy produkujące naturalne produkty.

2) Kremy do opalania zawierają rakotwórcze substancje chemiczne

Przeczytaj listę składników, jakie zawierają kremy do opalania.

Nie będziesz w stanie wymówić większości substancji chemicznych znajdujących się na liście składników. To dlatego, że większość kremów przeciwsłonecznych formułowane są z rakotwórczych chemikaliów zapachowych, parabenów, mocnego alkoholu, ostrych toksycznych rozpuszczalników chemicznych i olejów ropy naftowej.

Badania pokazują, że filtry przeciwsłoneczne w kremach, powodują raka.

3) Kremy do opalania blokują produkcję witaminy D!

70 procent białych ludzi ma niedobór witaminy D i 97 procent czarnoskórych.

Przewlekły niedobór witaminy D sprzyja powstawaniu komórek rakowych oraz: grypy, infekcji, depresji, osteoporozy i braku równowagi hormonalnej. Tylko witamina D może zapobiegać 50% do prawie 80% powstawaniu wszystkich nowotworów.

Przez to, że kremy do opalania blokują produkcję witaminy D, przyczyniają się do powstania raka.

To nie znaczy, że nie należy używać kremów do opalania. Zanim nakremujesz się lub spryskasz prawdziwym, naturalnym środkiem, poleż w pełnym słońcu 15 minut na brzuchu i 15 minut na plecach. Dopiero teraz, kiedy dostarczyłaś organizmowi odpowiedniej dawki witaminy D, chroń skórę przeciwko oparzeniu.

4) Zwiększ wewnętrzny filtr przeciwsłoneczny

Oto prawdziwy sekret, o którym nikt w medycynie konwencjonalnej nie mówi. Możesz zwiększyć swój wewnętrzny filtr przeciwsłoneczny, jedząc potrawy bogate w przeciwutleniacze i zdrową żywność.

Na przykład dodatek „astaksantyny” jest bardzo dobrze znany z tego, że wzmacnia naturalną odporność skóry na oparzenia słoneczne. Jego rozpuszczalne w tłuszczach karotenoidy są transportowane do komórek skóry, w których chronią komórki przed promieniowaniem UV.

Im bardziej naturalne antyoksydanty masz w swojej diecie, tym skóra więcej słońca będzie w stanie znieść bez poparzenia. Błędnie się uważa, że podatność na oparzenia słoneczne jest spowodowana przez czynnik genetyczny. Mylą się. Możesz poprawić swoją odporność na promieniowanie UV przez radykalne zmiany w diecie. Promienie słoneczne nie przyczyniają się do starzenia skóry jeśli stosujesz wysoką w składniki odżywcze dietę.

5) Samo promieniowanie UV nie powoduje raka skóry

Jest to kompletny mit medyczny mówiący, że „promieniowanie UV powoduje raka skóry.” Ten fałszywy slogan jest sformułowany przez ignorancką społeczność medyczną (dermatologów) i korporacje, które czerpią zyski z produkcji toksycznych kremów do opalania.

Prawda jest w rzeczywistości bardziej skomplikowana. Rak skóry może być spowodowany tylko podczas ekspozycji na promieniowanie UV w połączeniu z przewlekłym niedoborem żywnościowym, które osłabiają skórę.

Aby utworzyć komórkę rakową, trzeba:

jeść niezdrową żywność pełną chemikaliów, metali, jak na przykład fast food-y,
unikać ochronnych przeciwutleniaczy,
nadmiernie narażać skórę na promieniowanie UV.

Dopiero te trzy elementy mogą powodować powstanie komórek rakowych. Medycyna konwencjonalna zupełnie ignoruje wpływ diety i skupia się całkowicie tylko na jednym czynniku: kremie do opalania, który blokuje witaminę D i nie chroni przed nadmiernym słońcem.

6) Nie wszystkie „naturalne” produkty są naturalne

Bądź ostrożny przy zakupie tak zwanych „naturalnych” kremów przeciwsłonecznych. Chociaż istnieje kilka dobrych produktów, to wiele z nich jest „ściemą”. Często używa się określeń „naturalny” lub „organiczny”. One wciąż zawierają mnóstwo syntetycznych substancji chemicznych.

Dobrym poradnikiem do sprawdzania prawdziwych naturalnych produktów ochrony przeciwsłonecznej jest przewodnik Environmental Working Group (EWG) pod adresem: http://www.ewg.org

Niektóre z produktów tych naprawdę naturalnych zawierają Loving Naturals sunscreen i Badger All Natural Sunscreen.

Nie używaj kremów słonecznych zawierających składniki, które brzmią jak chemikalia:

Methyl…
Propyl…
Butyl…
Ethyl…
Trieth…
Dieth…
itd.

Zawsze kupuj bezzapachowe kremy. Typowy produkt ochrony przeciwsłonecznej składa się z kilkunastu rakotwórczych chemikaliów zapachowych, które są wchłaniane przez skórę. Większość filtrów przeciwsłonecznych, są tak naprawdę tylko toksycznymi kąpielami chemicznymi, które w dużym stopniu obciążają wątrobę i mogą spowodować raka.

7) Wiele środków przeciwsłonecznych „bez chemikaliów” są napakowane chemikaliami

Jeżeli kupujesz krem do opalania, to zawsze sprawdzaj jego skład. Nie koniecznie napis „naturalny” będzie oznaczał brak w nim toksycznej chemii.

Bardzo często spotkasz przykładowe substancje: benzoesan alkilowy C12-15 Caprylic/kaprynowe izostearynian sorbitanu seskwioleinian SORBITOLU etyloheksylu palmitynian, Ethyl Macadamiate, wapń oktenylobursztynianu skrobiowego, stearalkonium hektorit.

Te wszystkie substancje to chemia.

Przed użyciem zawsze przeczytać składniki na opakowaniu czy ulotce.

Nie truj swojej skóry kremami przeciwsłonecznymi!

Kupuj tylko te kremy, które są naprawdę naturalne.

Trenuj swoją skórę dając jej odpowiednią, stopniową ilość słońca, abyś nie potrzebowała kremów do opalania. Zdrowa opalenizna jest w rzeczywiści dobrym znakiem mówiącym, że dostarczasz organizmowi odpowiednią dawkę witaminy D.


źródło: http://www.naturalnews.com
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Prawda ukryta przed opinią publiczną.

Postautor: Mirek » 20 cze 2015, 12:50

A to dla miłośników dobrego jedzenia:
http://martabrzoza.pl/choroby/smiertelne-gmo/
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Prawda ukryta przed opinią publiczną.

Postautor: Xsenia » 22 cze 2015, 11:56

Mirku w różnych wątkach ciągle powtarzasz jak ważne jest to o czym się myśli, że myśli wpływają i na nasze samopoczucie, i na nasze zdrowie. Że powinniśmy pilnować własnych myśli i nastawiać się pozytywnie by i ciało zdrowiało. :)
Tymczasem w tym wątku wklejasz tylko informacje, które owszem są dawką wiedzy, ale wiedzy która zatruwa rozum "strachem" przed wszystkim po kolei. Wiadomo, że każdy oddech przybliża nas do śmierci, ale po co ciągle o tym przypominać? :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Prawda ukryta przed opinią publiczną.

Postautor: Mirek » 22 cze 2015, 12:33

Po to aby wzrastała świadomość w spoleczeństwie i w końcu wzięliśmy los w swoje ręce i nie byli tylko tajnymi krowami.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Prawda ukryta przed opinią publiczną.

Postautor: Mirek » 27 cze 2015, 09:47

Testament życia, co to takiego?
Obrazek
Do polskiego prawa w tym roku, może wejść ustawa dająca prawo choremu do śmierci na życzenie. Jest duży opór części polityków, ale warto zastanowić się o co tu chodzi.

Obecnie podejmuje się wszelkie działania mające na celu ratowanie życia chorego – do końca, do oporu.

Teraz może się to zmienić…
Co to jest testament życia?

Testament życia będziemy mogli nosić w torebce, bądź portfelu i będzie to deklaracja o przykładowej treści:

nie życzę sobie by mnie ratowano na siłę.

W USA już od jakiegoś czasu ludzie, którzy nie życzą sobie ratowania życia na siłę, zaopatrują się w bransoletki o treści – DNR (Do Not Resuscitete). „Nie reanimować”.

Również w Europie, Europejska Komisja Bioetyczna, po 11 latach debatowania chce wprowadzić podobną formę.

Ma ona brać pod uwagę wcześniej wyrażone życzenie chorego, gdy w chwili zbliżającej się śmierci, nie jest w stanie sam wyrazić swojej woli.

W Polsce również ma wejść podobna ustawa.

Jak to ma wyglądać?

Osoba, która nie chce by ratowano jej życie, powinna nosić w portfelu, torebce ręcznie napisane oświadczenie lub w formie elektronicznego rejestru wyrazić taką wolę.

Treść oświadczenia powinna być następująca:

Ja…urodzona(y)…zamieszkała(ły)…jeśli utracę świadomość bez szansy jej odzyskania, proszę nie podejmować żadnych środków nadzwyczajnych…data i podpis.

Olbrzymie kontrowersje wokół testamentu życia

Co należy rozumieć przez środki nadzwyczajne?

Kiedy będzie wiadomo, że jest to właśnie ten moment śmierci?

Na to już nie znajdujemy odpowiedzi.

Osiem lat temu prof. Kubler – prezes Polskiego Towarzystwa Anestezjologii i Intensywnej Terapii przeprowadził ankietę – zapytał kilkuset anestezjologów, czy zdarzyło im się ograniczyć terapię lub z niej zrezygnować. 93 procent lekarzy z oddziałów intensywnej terapii ograniczało leczenie, a ponad 60 procent rezygnowało z zabiegów, które uznawali za nieskuteczne czy szkodliwe. Ale tylko 8 proc. ankietowanych przyznało, że zapisali to w dokumentacji medycznej.

W Europie zachodniej robiło to 60 proc. medyków.

Przyznasz, że trochę szokujące. Lekarze sami, indywidualnie, decydują o życiu człowieka.

Skąd mają pewność podjętej decyzji?

Co wobec tego z procedurami ratującymi życie?

Co z resuscytacją przy zatrzymaniu krążenia?

Co zrobią w sprawie śpiączki? Jest coraz więcej przypadków wybudzania.

Niektórzy twierdzą, że podtrzymywanie chorego przy życiu w stanie wegetatywnym, to uporczywe działanie i stosowanie środków nadzwyczajnych.

Czy sytuacja ta nie stoi na granicy kontrowersyjnej eutanazji?

Zacytuję tu słowa prof. Eleonory Zielińskiej:

…..Nie ma powodu, żeby ratować życie za wszelką cenę. Można przedłużyć umieranie, ale gdy nie ma szansy by ktoś odzyskał przytomność, wtedy mówimy wyłącznie o wegetacji….

Co o tym myślisz?

Mnie osobiście zastanawia, co to znaczy, gdy nie ma już szans?

Z wypowiedzi lekarzy w tej kwestii wynika, że to dobre rozwiązanie.

Co więcej według nich nie koliduje to z Kodeksem Etyki Lekarskiej.

Nawet Kościół nie ma obaw przed przyjęciem takiej ustawy.

Ksiądz Kazimierz Sowa powiedział:

….Nie wydaje mi się żeby był jakiś problem z rozróżnieniem między sztucznym skróceniem cierpień czyli eutanazją, a zaprzestaniem sztucznego podtrzymywania życia….

Szef Naczelnej Rady Lekarskiej, Konstanty Radziwił przestrzega by rozróżnić tę sytuację od eutanazji.

Może warto by ustanowić alternatywę dla testamentu życia w sytuacji, gdy pacjent sam nie może wyrazić swojej woli.

Może mógłby być to ktoś z rodziny, ktoś kto byłby upoważniony do podjęcia decyzji w imieniu chorego, lub sądownie przez specjalną komisję etyczną.

Obecnie decyzję o przerwaniu lub podtrzymaniu życia chorego podejmuje wyłącznie tylko – lekarz.

Testament życia jest o tyle niebezpieczny, że powoduje kolejne pole do korupcji. Chodzi tutaj o sprzedaż narządów. Można je pobrać tylko z żyjącego organizmu. Pokusa będzie duża, ponieważ wszystkie narządy człowieka na czarnym rynku wycenione są na milion dolarów.


Marta Brzoza
źródło: fakt.pl
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Prawda ukryta przed opinią publiczną.

Postautor: Mirek » 27 cze 2015, 10:05

Dlaczego Komisja Europejska nakazuje okradać Polaków?
Obrazek
Komisja Europejska nakazała Polsce, jak i innym dziesięciu krajom wdrożyć bandycką dyrektywę. Pozwoli ona bankom na przejmowanie depozytów swoich klientów, jeśli będzie grozić im upadłość. W sytuacji, gdy polski rząd tego nie uczyni, zostanie nałożona kara.

Dlaczego bogate banki mają przejmować pieniądze swoich klientów?

Czyżby systemowi bankowemu groził upadek?

„Po owocach ich poznacie”

Nie ma co się łudzić. System finansowo-kredytowy jest olbrzymią bańką spekulacyjną. Skoro Unia Europejska w trybie pilnym nakazuje wdrożyć mafijne dyrektywy, to oznacza, że bańki są w kiepskiej kondycji. Nie ma sensu sugerować się wypowiedziami ekspertów, którzy zazwyczaj pracują w bankach. Ich kierunek wypowiedzi zawsze jest zagmatwany, czyli „Polacy nic się nie stało”.

Komisja Europejska nakazała wdrożyć przepisy, które pozwolą bankom w sposób legalny przejmować pieniądze klientów. Kiedy bank będzie bankrutował, wtedy ukradnie wszystkie depozyty powyżej 100 tys euro.

Wiem, spytasz się kto ma takie pieniądze?

Jeżeli ktoś ma milion na koncie, to ukradną mu „tylko” 600 tysięcy, resztę czyli 400 tysięcy dalej będzie miał do dyspozycji.

Popatrz na ten problem głębiej. Polacy zatrudnieni są głównie w małych i średnich firmach, które mają milionowe obroty. Dostajesz wynagrodzenie tylko dlatego, że twoja firma legalnie płaci podatki, ma klientów i osiąga zyski.

Co stanie się kiedy bank, w którym twoja firma przechowuje pieniądze straci płynność i pozostawi jej na koncie tylko 100 tys euro?

Dla ciebie 100 tys euro jest potężną kwotą, dla średniej firmy niewystarczającą do funkcjonowania. Dlatego przy upadku banku, system bankowy dzięki Unii Europejskiej i legalnym przepisom, doprowadzi do bankructw przedsiębiorstw. Sam nie upadnie, ale poprzez złodziejskie przepisy spowoduje upadek firm i utratę pracy wielu ludzi.

Czy taki sposób ratowania banków jest sprawiedliwy?

Dlaczego Unia Europejska chroni banki kosztem społeczeństwa?
System bankowy bankrutuje

Tak, to prawda. System bankowy jest na skraju bankructwa. Piszę o systemie światowym, ponieważ polskie banki są w dość dobrej kondycji. Eksperci i rząd chlubią się tym. Tylko nie mówią całej prawdy do końca…

W Polsce mamy około 70-80% banków z kapitałem zagranicznym. Ich główne siedziby mieszczą się przykładowo w:

BPH – USA,
Millenium – Portugalia,
BZWBK – Hiszpania,
Pekao SA – Włochy.

Wszystkie te kraje są potężnie zadłużone. Ich finanse się sypią. Tylko dlatego nie zbankrutowały, bo banki centralne dalej ich kredytują. Polega to na tym, że państwa za wydrukowane obligacje, dostają od banków pieniądze. Za jakiś czas muszą zwrócić wartość obligacji i odsetki.

Co się stanie, kiedy finanse państw pod wpływem długu się załamią?

Zabraknie im pieniędzy na podstawowe wydatki. Wtedy dochodzi do recesji i upadłości banków. Równie dobrze może być sytuacja, w której duży bank zbankrutuje, bez plajty państwa.

I takich sytuacji obawia się Unia Europejska, skoro wdraża tak bandyckie przepisy.

Kosztem firm i społeczeństwa chcą utrzymać banki na powierzchni. Wystarczy, że główna siedziba banku będzie plajtować. Wtedy jedną decyzją ściągną pieniądze z oddziału polskiego. Polski oddział z braku płynności zastosuje dyrektywę Unii Europejskiej czyli okradnie swoich klientów.
Dlaczego system bankowy się sypie?

Banki przejęły od państw najważniejsze narzędzia gospodarcze:

podaż pieniądza – tylko banki mają monopol na dostarczanie nowych pieniędzy do gospodarki.
kreacje pieniądza – na podstawie wskaźnika x28 banki z jednej złotówki tworzą 28 złotych kredytu.

Mając tak potężne możliwości legalnego okradania społeczeństwa, system bankowy bankrutuje.

Jak to wytłumaczyć?

Problem nie tkwi w małych, polskich oddziałach, a w tym co z pieniędzmi robią główne siedziby banków. Cały zysk sektora bankowego wysyłany jest do dużych międzynarodowych banków.

Aby zrozumieć co robią z tymi bilionami zysków, musisz wiedzieć, że na rynkach finansowych jest bańka walutowa, akcji i obligacji. Tylko dlatego te sztucznie nadmuchane mechanizmy nie rozpadły się, ponieważ umieszczane są w nich zyski banków.

To banki utrzymują ten koślawy i mafijny system. Aby utrzymać wysokie ceny akcji, ktoś musi cały czas je kupować. W przeciwnym razie ich cena poleci w dół. Kiedy runie giełda akcji, może posypać się system, ponieważ po pęknięciu bańki w akcjach, pęknie bańka obligacji skarbowych, dolara.

I tego boi się międzynarodowa finansjera, która zarządza systemem finansowo-kredytowym.

Jeżeli zrozumiałeś cały proceder, to okazuje się, że cały system utrzymują głównie kredytobiorcy.

Jak to naprawić?

Mam dla ciebie złą wiadomość. Tego nie da się naprawić. Można ten bajzel jeszcze ciągnąć, ale musi to upaść.

Jedynym wyjściem jest budowa własnego, autorskiego systemu finansowego. Nie da się tego zrobić bez przejęcia kontroli nad podażą pieniądza. To jest najważniejszy element, który powinien zawierać każdy program partyjny.

Kiedy mamy kontrolę nad złotówką, wtedy zakładamy NIDPI – Niezależna Instytucja Druku Pieniądza i Inwestycji. Instytucja ta przejmuje kontrolę na podażą pieniądza i analityką całej gospodarki. Zakłada setki oddziałów w Polsce i udziela bezprocentowe pożyczki przedsiębiorcom. Koszt pożyczki jest minimalny, ponieważ NIDPI nie jest bankiem komercyjnym.

Kiedy przedsiębiorcy będą mieli dostęp do taniego pieniądza, to firmy będą się błyskawicznie rozwijać. Wzrośnie zatrudnienie, wpływy do budżetu. Gospodarka dostanie impetu.

I wtedy dopiero wdrażamy cały szereg ulepszeń funkcjonowania państwa.

Najpierw należy zapewnić dochody, a później dopiero ciąć wydatki i podatki.


Robert Brzoza
źródło: pieniadze.fakt.pl
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Prawda ukryta przed opinią publiczną.

Postautor: Mirek » 05 sie 2015, 21:27

Każdy człowiek uważający się za Polaka powinien to zobaczyć.
https://www.youtube.com/watch? v=QcjrzBEcJ4Q
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Prawda ukryta przed opinią publiczną.

Postautor: Arronax » 06 sie 2015, 12:37

Mirku, jak możesz popraw link bo wchodzi tylko serwis youtube.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość