Luperci Faviani pisze:Mirek pisze:Wszystkie organizacje charytatywne mają to do siebie, że przyciągają przede wszystkim ludzi, którzy nie chcą się podnieść tylko chcą się wozić na tej pomocy.
Ja się z tym uogólnieniem nie zgadzam. A poza tym, to czy ktoś chce się wznosić, czy wozić, to jest kwestia czyjegoś sumienia i niekoniecznie musi mnie to interesować, skoro pomaga innym.
"Można pomagać temu, kto chce i próbuje się podnieść. - Niebezpiecznie jest pomagać temu, kto leży i żąda, by ktoś go wiózł. Takim ludziom los pomaga, stosując najpierw bat, a kiedy dojrzeje w nich szczera chęć, by podnieść się i iść, to wtedy można już im pomóc."
Dobrym przykładem tej sentencji jest Afryka. Gdy nie było pomocy humanitarnej, głód i bieda w Afryce była na poziomie 7%. Po masowej akcji pomocy humanitarnej na tym kontynencie, wskaźnik głodu i ubóstwa wzrósł trzykrotnie.
Dlaczego? A no dlatego, że po co się starać coś w życiu samemu zmieniać by było nam lepiej skoro dostaniemy pomoc. Widać to dobrze na naszym podwórku w przypadku Caritasu. Z tej pomocy korzystają przede wszystkim ludzie, którzy i tak nie podejmą działań aby sami od siebie coś zrobić, no chyba, że dostaną w przysłowiową d...ę, jak powyżej.
Lepiej jest pomagać spontanicznie i indywidualnie, a jak zbiorowo to tylko w taki sposób aby osoba otrzymująca pomoc musiał również z taką organizacją współpracować i pokazać, że się rozwija. Użalanie się nad kimś bo ma ciężko nie ma nic wspólnego z miłosierdziem.
Lepiej przeanalizować dlaczego w Polsce jest tak mało spirytystów, a w Brazylii tak dużo. Z moich obserwacji mogę powiedzieć, że w Brazylii spirytyści kierują się Boską logiką, a w Polsce ludzką i tu tkwi sedno rozwoju spirytyzmu w Polsce.
Luperci Faviani pisze:(...) to czy ktoś chce się wznosić, czy wozić, to jest kwestia czyjegoś sumienia i niekoniecznie musi mnie to interesować.
I tu jesteś w błędzie. Gdy Cię to nie interesuje pomagasz dla własnej satysfakcji i po to aby poczuć się lepiej. Pomagasz za coś i Twoja pomoc nie jest już bezinteresowna. Nie liczy się ilość pomocy, a jej jakość i tyko z jakości takiej pomocy będziemy rozliczani.