Nikita pisze:Hansel to niewazne ilu jest spirytystow. Niech kazdy idzei swoja droga i naprawde nie trzeba byc spirytysta aby sie rozwijac. Jednych przyciaga spirytyzm a innych co innego...i tak jest dobrze.
Poza tym pewnie gdyby spirytyzm stał się urzędową "formą wyznania" pojawiliby się rozmaici kapłani spirytyzmu starający się skanonizować go, opisać i wykorzystać do zarządzania moralnością oraz finansami.
Na różnym etapie rozwoju, człowiek potrzebuje innej wiedzy. Dziecku wystarczy wiedza o tym, że każdego poranka wstaje słońce. Naukowcowi potrzebne jest wiedza na temat ruchu planet. Nie uszczęśliwisz dziecka wpychając mu do głowy teorię kopernikańską, a naukowiec już dawno wyrósł z wiary, że słońce krąży wokół Ziemi.
Ludzie znajdują się na różnym poziomie rozwoju i jak pisze Nikita, każdy powinien iść swoją drogą i w swoim tempie. No i tak jest naprawdę dobrze. Ważne, aby wspierać się w tym, a nie zwalczać, a jeśli ktoś pyta, odpowiadać zgodnie z własną wiedzą i sumieniem. Jeśli będziesz umiał dyskutować i słuchać, spotkasz ludzi którzy będą ci wdzięczni za pomoc oraz takich którzy pomogą ci się rozwijać. Ważne, żeby unikać agresji i walki o to który światopogląd jest słuszniejszy i która religia jest bardziej dominującą. To do niczego nie prowadzi.