autor: Xsenia » 24 maja 2015, 20:25
Stefan, Mirek i Hansel mam pytanie: co wam przeszkadza homoseksualizm kogokolwiek? co wam przeszkadza, że będą mieć prawo zawierać małżeństwo i będą mieć wynikające z tego przywileje, jak chociażby rozliczanie PITów wspólnie, czy przechodzenie spadku na współmałżonka? Powiedźcie mi jak wam to może zaszkodzić i czym? bo jakoś tego nie jarzę.
Homoseksualiści nie wchodzą mi do łóżka, nie żądają by zabrać mi moje prawa, nie żądają bym ukrywała się ze swoją heteroseksualnością. Nie wytykają mnie palcami, nie plują na mnie. A czy można to samo powiedzieć o was?
Boicie się, że ich ideologia "skazi" wasze dzieci. Rozumiem, że tak bardzo nie ufacie własnemu systemowi wychowania, że boicie się, iż obcy ludzie będą mieli na wasze dzieci większy wpływ niż wy. Zakładam również, że wam nie zależy by wasze dzieci były szczęśliwe, obojętnie w jakim związku i z kim, tylko żeby byli w związkach, z których rodzą się dzieci choćby byli w nich nieszczęśliwi.
Natura i biologia: natura zbudowała nas tak, że para tej samej płci nie może mieć potomstwa. Ale w obecnej dobie technologii i cywilizacji to raczej nie problem dla par homoseksualnych. Choć z tych samych metod korzystają pary heteroseksualne, które mają problemy z niepłodnością.
Ogólnie rzecz biorąc nie rozumiem waszej postawy. Nikt was nie zmusza byście stali się homoseksualistami, a oni po prostu chcą mieć takie same prawa jak cała reszta społeczeństwa.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem".
