Na pewno musiał być wcieleniem jakiegoś bardzo dobrego Ducha ale czy dysponował jakimiś zdolnościami mediumicznymi ?
Co z tego co pamiętam takie zdolności posiadał jeszcze tylko Budda Siakjamuni: jego też nawet dzikie zwierzęta nigdy nie chciały skrzywdzić i zawsze się do niego łasiły.
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Nikita pisze:Dla mnie to byl swiety czlowiek, ktory przezyl nawrocenie czyli cos na ksztalt oswiecenia. Nie wiem czy spirytyzm cos mowi na jetgo temat.