Krzysiek pisze:Hmm, czyli spirytyzm odrzuca znaczenie Mszy jako uobecnienia Ofiary Jezusa za grzechy świata, tzn. transsubstancjację?
,,Swoje pochodzenie chrześcijańska eucharystia z „jedzeniem boga" ma zapewne jeszcze w pradawnych praktykach totemicznych Żydów. W dawnych czasach pascha była ucztą w której występowała komunia, w czasie której bóg brał swoją część ofiary, wywodziła się ona z uczty totemicznej, w której pożywiano się świętym jagnięciem w celu odnowienia i umocnienia świętości klanu. „Jedzenie boga"występowało w bardzo wielu wcześniejszych wierzeniach przedchrześcijańskich (np. mitraizm, mandeizm, orfizm, misteria eleuzyjskie, w Egipcie kapłani piekli specjalne ciastka, które po poświęceniu miały się przemienić w ciało Ozyrysa). Idea jej to spożywanie boga. W komunii greckich misteriów z Eleuzys występowało nawet spożycie Boga pod dwoma postaciami: poświęconej mąki i boskiego napoju, podobnie w mitraizmie, gdzie występował sakrament ciasta i napoju "Haoma". Tak samo podobna była Eucharystia morderczych Azteków (czyniono zaczyn z ciasta mający być wyrazem bóstwa, który następnie wierni spożywali). Teofagia występowała również u Germanów, Skandynawów i Saracenów,,