autor: Kris » 10 maja 2015, 07:39
To co dzieje się w fizyczności każdy widzi, że są wojny, że zawiązują się nowe sojusze jednych przeciw drugim, co nie jest pocieszające, gorzej z astralem, bo tego co się tam dzieje nie widać gołym okiem , nie wiemy kto tam mąci i podpuszcza do niepokojów i wojen, bo nic się samo nie dzieje i za każdym działaniem ktoś stoi komu zależy na tym żeby nie było pokoju i miłości na Ziemi.
Niestety szkodników jest więcej niż by się wydawało.
Mamy opisywanych prze innych a najwięcej chyba przez Davida Icka, mieszkańców wnętrza naszej planety.
Są to istoty bardzo sprytne i nie jest łatwo ich zdekodować, sam myślałem że to tylko duchy, ale użyłem nowej techniki dekodowania i tu masz ci los, okazuje się że to jednak ma ciała i jest fizyczne.
Trudno jednak było mi przyjść do porządku nad ich metabolizmem, bo dużo na to wskazuje że oni nie używają tlenu do życia a ich środowisko wypełniają zupełnie inne gazy, bo metan , propan i butan.
Tlen jest dla nich zabójczy.
To są organizmy beztlenowe, ale czy nie jest to ich zasłona dymna?
Jeśli beztlenowce, to gdyby chcieli się dostać na powierzchnie, musieli by zakładać skafandry, ale mam nadzieję że ich nie mają.
Są średnio wysocy na jakieś trzy metry i przypominają jaszczury.
To co wiem bardziej pewnie to to, ze porobili sobie osłony energetyczne, których część wystaje ponad Ziemię a reszta jest w niej i między innymi dzięki temu mogą na nas wpływać, szkodzić i okradać z energii, podpuszczać jednych przeciw drugim.
W zasadzie są tak zagęszczone że zlewają się w jedną bardzo grubą konstrukcję energetyczną - kopule.
Pod ziemią bytują gdzieś od 2 kilometrów w i głąb .
Muszę sobie poczytać więcej opisów innych autorów na ten temat, bo zawsze można znaleźć coś nowego.
Ich poziom duchowości jest o prawie sto procent niższy od najniżej wibracyjnych ludzi.
Jako że są tak nisko wibracyjni to mają przewagę nad naszymi powiedzmy ciemnymi magami i mimo że ich wspierają w działaniach przeciw tym pozytywnie zorientowanym ludziom, to z drugiej strony odsysają z nich jakieś siedemdziesiąt procent energii życiowej i zdrowia, którą sami zużywają dla siebie , choć sami też mają nad sobą inną rasę, która z nimi robi to samo co oni z ludźmi, ale o tym kiedy indziej.
Mogę jeszcze dodać że trwają zmasowane działania oczyszczające sił światła, tak w stosunku do tych pod ziemią jak i do tych jeszcze nie opisanych, choć inni już coś pisali na ich temat.
Ciekawe czy zgadniecie kto to może być i gdzie, podpowiem że nie na Ziemi.
Doklejam post z innego miejsca bo może coś i tutaj wyjaśnić.
Kosmosem duchowym kierują pewne niepodważalne zasady i prawa.
Najważniejsza jest energia tak zwana decyzyjna i ona jest motorem działania.
Kto ją ma, ten może powiedzmy zarządzać.
Jest ona wytwarzana w ciałach istot żyjących.
Nie mają jej żadni aniołowie, archaniołowie i bogowie, więc nie mogą nic zrobić w astralu jak i na ziemi.
Jeśli się nie ma tej wiedzy i nie wie się czym człowiek dysponuje, to można mu wmówić że jest jakimś nieważnym bezsilnym pyłkiem marnym, zależnym od hipotetycznych bogów i aniołów i tak nim manipulować żeby oddał tę energie dobrowolnie, chociażby przez przeróżne modlitwy do nie istniejących bogów i aniołów i stajemy się niewolnikami na własne w sumie życzenie.
Tę technologię na Ziemi rozwinięto w sposób prawie doskonały i w ten sposób pasą się nami różne cywilizacje zła , co staram się opisać jak najzrozumialej, żeby dzięki temu ludzie odzyskali należną im możliwość samo stanowienia o sobie,godnym i wolnym życiu.
Opisują to również inni ale kto im wierzy.
Niestety sprawy zaszły za daleko żeby się uwolnić samą wiedzą o tym że jesteśmy zniewoleni.
Nasi przeciwnicy nagromadzili ogromne ilości energii i dzięki nim mogą nami manipulować.
Na szczęście żyje grupa ludzi którzy się nie poddali i rozpoczęli metodycznie odbierać zagrabioną energie i neutralizować naszych ciemięzców.
Mam wiedzę jak to się odbywa i czasem opisuje ułamki działań.
Jak kto z tego skorzysta czy nie skorzysta to już inna sprawa.
Do prawdy o nas samych nie dojdziemy wierząc w bogów , aniołków i innych diabołków, bo takie coś nie istnieje, zostało wymyślone żeby nas okraść z naszej wolności, wymyślone i pięknie ubrane w najprzeróżniejsze filozofie abyśmy uwierzyli i bez zastrzeżeń oddawali się w niewole, czyli coś na wzór - błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli albowiem i dalej prawdziwe znaczenie brzmi tak - albowiem zostaną niewolnikami.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.