Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 17 lut 2010, 22:43

Filozofia spirytystyczna nie została podyktowana przez jednego Ducha i jedno medium aby mówić o "słodkiej zemście". Również uważam, że człowiek nie powinien poświęcać zbyt wiele czasu na badanie innych światów, gdyż należałoby raczej skupić się nad stroną moralną własnego życia.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: cthulhu87 » 17 lut 2010, 22:46

Co do wielości światów... W czasach Kardeca nie było zadnych przyrządów optycznych umożliwiających potwierdzenie istnienia planet poza Układem Słonecznym. Dziś jeszcze żywa pozostaje teoria panspermii, a pamiętamy przecież fragmenty w KD, które mowiły m.in. o roli komet. Obecnie planet pozasłonecznych znamy ponad 400, a kilka z nich jest podobnych do Ziemi. Myślę, że to już dziś pozwala na pewne przypuszczenia, a w przyszłości (mam nadzieję, że niedalekiej) na pewno wiele zagadek uda się nauce rozwikłać. Podobnie jest z koncepcją ewolucji, która w latach 50. XIX wieku nie była szeroko znana, a mimo to u Kardeca przewija się wielokrotnie. To pozwala domniemywać, że jednak nie są to idee zupełnie abstrakcyjne i chociaż nie mamy nadal potwierdzenia 100% danych zawartych w KD, jest to jednak zwrot w stronę zawartych tam odpowiedzi Duchów. Podobnie jest z odpowiedziami odnośnie życia społecznego, m.in. stopniowego znoszenia kary śmierci, które z perspektywy czasu okazują się wręcz prorocze, a w 1857 wieku musiały być traktowane jako wytwór fantastów.

kilka ciekawostek:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Egzoplaneta
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gliese_581_c

A to przecież odkrycia z ostatnich lat.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: sigma » 17 lut 2010, 23:05

Luperci Faviani pisze:...uważam, że człowiek nie powinien poświęcać zbyt wiele czasu na badanie innych światów...



Popieram.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 19 lut 2010, 21:56

r Wiadomość

Luperci Faviani pisze:Filozofia spirytystyczna nie została podyktowana przez jednego Ducha i jedno medium aby mówić o "słodkiej zemście”.

Pochodzi nie od jednego Ducha ale ten drugi i następny nie stanowi innego źródła wiedzy o tamtym świecie. Nie ma więc gruntownych podstaw do zakwalifikowania ich przesłania do informacji potwierdzonych.


cthulhu87 pisze: Dziś jeszcze żywa pozostaje teoria panspermii, a pamiętamy przecież fragmenty w KD, które mowiły m.in. o roli komet. Obecnie planet pozasłonecznych znamy ponad 400, a kilka z nich jest podobnych do Ziemi.

Panspermia nie wyjaśnia powstania życia
I kilkanaście słów z internetowej strony.
Dopiero w ostatniej dekadzie XX w. stwierdzono istnienie planet wokół innych gwiazd. Są to planety duże, znacznie większe niż Ziemia. Jednak odkrycie to wskazuje, że istnienie planet wokół gwiazd jest typowe, a nie wyjątkowe. Nawet jeśli wokół innej, podobnej do Słońca gwiazdy krąży planeta podobna do Ziemi, a na niej istnieje życie, to niewielkie są szanse na stwierdzenie tego faktu. Jeszcze mniejsze są szanse na nawiązanie kontaktu z ewentualnymi inteligentnymi istotami. Nie można jednak wykluczyć takiej możliwości

cthulhu87 pisze: Podobnie jest z koncepcją ewolucji, która w latach 50. XIX wieku nie była szeroko znana, a mimo to u Kardeca przewija się wielokrotnie.

Może niezbyt znana ale Kardec jako światły człowiek musiał zapoznać się z wydawnictwami Darwina.
cthulhu87 pisze:Podobnie jest z odpowiedziami odnośnie życia społecznego, m.in. stopniowego znoszenia kary śmierci, które z perspektywy czasu okazują się wręcz prorocze, a w 1857 wieku musiały być traktowane jako wytwór fantastów

Znoszenie kary śmierci, przy jednoczesnej bezradności w stosunku do świata przestępczego, nie jest osiągnięciem epokowym. Całkowite wydatki tego przedsięwzięcia pokrywa społeczeństwo. Koszty są podwójne, wynikające z przestępstwa i utrzymania łamiących prawo. Takie rozwiązanie pozbawia środków inne, bardziej potrzebujące wsparcia grupy ludzi. Troszkę jak z tym Pyrrusowym zwycięstwem.

.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Jul » 19 lut 2010, 22:53

vinitor pisze:Znoszenie kary śmierci, przy jednoczesnej bezradności w stosunku do świata przestępczego, nie jest osiągnięciem epokowym. Całkowite wydatki tego przedsięwzięcia pokrywa społeczeństwo. Koszty są podwójne, wynikające z przestępstwa i utrzymania łamiących prawo. Takie rozwiązanie pozbawia środków inne, bardziej potrzebujące wsparcia grupy ludzi. Troszkę jak z tym Pyrrusowym zwycięstwem.


Czy innymi słowy, jesteś zwolennikiem kary śmierci?

cthulhu87 napisał(a):
Podobnie jest z koncepcją ewolucji, która w latach 50. XIX wieku nie była szeroko znana, a mimo to u Kardeca przewija się wielokrotnie.

Może niezbyt znana ale Kardec jako światły człowiek musiał zapoznać się z wydawnictwami Darwina.


Zalążki koncepcji ewolucyjnych powstały w pismach Lamarcka i Linneusza, przyrodników wcześniejszych od Darwina - http://pl.wikipedia.org/wiki/Historyczn ... e_ewolucji

Luperci Faviani napisał(a):
...uważam, że człowiek nie powinien poświęcać zbyt wiele czasu na badanie innych światów...

Popieram.


Rozumem popieram (powinniśmy się skupić na tym świecie, tu możemy coś realnie zrobić dla siebie i innych), sercem nie (poznawanie innych światów jest fascynujące).
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 20 lut 2010, 07:03

Jul pisze: Czy innymi słowy, jesteś zwolennikiem kary śmierci?

Twoje daleko idące wnioski są bezpodstawne. Gdzie ja wzmiankuję chęć stosowania kary śmierci?. A może nie czytałeś moich postów przeciw wojnie? Nie chciałem się rozpisywać, aby nie być posądzonym o nudziarstwo. Jak nie kijem to go pałką. Ziemska sprawiedliwość i w ogóle rządzenie opiera się na wykorzystywaniu społeczeństwa. Wydawanie pieniędzy innych jest bezbolesne i dla wielu to frajda. Jakoś nie przyszło Ci do głowy, że walka z bezprawiem i dalsze jej etapy niby związane z resocjalizacją są wyjątkowo nieefektywne. Od setek lat wymierzanie sprawiedliwości nie jest doskonałe i jakoś niewiele na tym polu widać zmian. Pieniądze podatników powinny być wykorzystywane z rozwagą i do pewnego stopnia z szacunkiem. Zarzucasz mi jakobym był zwolennikiem zabijania i wspólnikiem mordów. I Ty to nazywasz sprawiedliwością spirytysty?
Zanim wyciągniesz pochopne wnioski staraj się zastanowić. Zamachnąłeś się, żeby już obrzucić mnie błotem a to jest dalekie od miłości, wyrozumiałości i miłosierdzia.
Jakoś nie razi Cię trwonienie pieniędzy na niedoskonałą sprawiedliwość. Nikt jakoś nie dostrzega jej błędów i potrzebę innego podejścia do poprawy jej skuteczności. Najlepiej stwierdzić wprost, że jak się jest przeciw niewłaściwemu gospodarowaniu społecznymi funduszami, to jest się za karą śmierci i nawet innymi działaniami człowieka na szkodę bliźnich.
Na forum spirytystów i gdzie indziej nie zamierzam dyskutować na temat wolności i prawa do życia. Są to zainteresowania i szczątkowe, i jałowe. Trąbienie na pustyni, gdzie nikt nie słucha, mija się z celem.
Przepraszam za szczerość może niezbyt przyjemną. Mamy prosty przykład jak łatwo jest nie rozumieć drugich.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 20 lut 2010, 08:51

vinitor pisze:
Jul pisze: Czy innymi słowy, jesteś zwolennikiem kary śmierci?
Twoje daleko idące wnioski są bezpodstawne.


Rzeczywiście z tamtego postu nie wynika jednoznacznie "zamiłowanie" Vinitor'a do kary śmierci lecz, raczej, jest to naświetlenie konkretnego problemu społecznego.

W ubiegłym tygodniu byłem w więzieniu, które znajduje się w moich okolicach, w ramach obowiązków służbowych, i troszkę zobaczyłem... Nie powinniśmy uważać środków finansowych, przeznaczanych na więźniów odsiadujących długoletnie wyroki, za zmarnowane pieniędze. Ci ludzie też potrzebują pomocy. Ich obecność jest wpisana w koszty życia społecznego tak samo, jak łożenie na szpitale (przepraszam za porównanie) psychiatryczne. Osadzony musi mieć możliwość przemyślenia własnego postępowania tu i teraz. Jeżeli skazany zmarnuje ofiarowany mu czas, trudno - jego czas, jego strata; ale pozorne (ze spirytystycznego punktu widzenia) rozwiązanie problemu, polegające na urwaniu przestępcy łeba, tak na prawdę niczego nie rozwiązuje.

I jeszcze "z innej beczki":
Rzeczy fascynujące nie muszą być użyteczne - jak badanie innych światów.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 20 lut 2010, 10:21

Luperci Faviani pisze:ale pozorne (ze spirytystycznego punktu widzenia) rozwiązanie problemu, polegające na urwaniu przestępcy łeba, tak na prawdę niczego nie rozwiązuje.

Słusznie. Urwanie głowy czy jakiekolwiek inne metody naprawcze w zwalczaniu światka przestępczego nie zlikwiduje odrastającego wciąż na nowo łba. W cywilizowanych systemach brak pomyślunku, jakiegoś uzdrawiającego postępu. Wszystko kręci się przy starych schematach i więzień pędzi żywot zupełnie inny od szarego obywatela, który musi pracować i ponosić koszty swojej egzystencji, żyć według standardu narzuconego przez finanse. Temat bardzo trudny i fachowcy od prawa i wychowania nie mogą sobie z tym poradzić. Sam spirytyzm z swoimi ideałami także nie podoła temu wyzwaniu. Za dużo ludzi odwraca się plecami do problemów nękających świat. A przecież hasło " W jedności siła" ma jakąś wymowę. W każdym razie system sprawiedliwości i więzienia to chory sposób na oczyszczenie zarażonego ziarna. Nie ma reformatorów z prawdziwego zdarzenia.
I jeszcze jedna mała uwaga. Więzienie i obciążanie tym tych którzy doświadczają skutków panoszącego się zła to prawie tak, jakby ci poszkodowani, tracący swoich krewnych w wyniku aktów zabójstwa, brali tych złoczyńców pod swój dach, dawali im darmowe utrzymanie i dbali, żeby im żaden włos z głowy nie spadł a przy tym tyrając od świtu do nocy. Czy tak powinna wyglądać sprawiedliwość spirytystyczna?
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Jul » 20 lut 2010, 11:35

Vinitor, spokojnie :) Masz temperament Schopenhauera (błagam - potraktuj to trochę też żartobliwie, naprawdę nie każde pytanie czy komentarz jest atakiem na Ciebie). Czasami proste i trywialne pytanie więcej jednak wyjaśni, niż wielowątkowe akapity. Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Voldo » 20 lut 2010, 11:55

Co do utrzymywania więźniów...
Czy więźniowie, którzy muszą siedzieć cały dzień w celach nie woleliby pracować?
Ostatnio widziałem w jakimś artykule, że owszem, woleliby.
No ale po co dawać im możliwość pracy, niech się kiszą w swoich celach, nudzą i nic nie robią.
Ale to wszystko sprowadza się do myślenia naszych kochanych polityków. Czy innych ludzi za to odpowiedzialnych.
Pozwoliliby im pracować, to i więźniowie byliby szczęśliwsi (mieliby co robić) i zwykli obywatele (nie byłoby mówienia, że "my harujemy na ich utrzymanie, a oni nic nie robią").
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości