Ja zawsze porównuję kontakt z Duchami do rozmów przez internet, chociażby na naszym forum.
Oczywiście może się zdarzyć tak, że jakiś użytkownik wybierze sobie nick na przykład: Janusz Palikot. Ale czy będzie to naprawdę Janusz Palikot? Szansa jest znikoma. Czy oznacza to, że pisanie na forum nie ma sensu, bo nie wiemy, kto się pod czym podpisuje? Oczywiście, że nie.
Nie musimy znać tożsamości ludzi, by przekonać się o tym, że możemy się od nich wiele nauczyć. A tożsamość można potwierdzać na sto sposobów. Na przykład na jednym z czatów sigma bodajże opowiadał Leszkowi o czasach, które spędzał na południu Polski, podawał opisy, nazwy miejsc itp. Oczywiście Leszek od razu wiedział dzięki temu, że sigma nie wymyśla i że naprawdę tam był. Tak samo jest z Duchami. Jedna ich wypowiedź nie pomoże nam za bardzo, ale gdy zbierzemy tych wypowiedzi wiele, będzie wiadomo bardzo dużo na temat osoby, która dany post napisała.
Przyglądając się naszemu forum widzimy też inny fenomen. Posty niektórych osób pisane są zawsze w tym samym stylu. Czy to jeśli chodzi o słownictwo, czy o zwykły układ tekstu itp. Niektórzy forumowicze mający na koncie wiele postów, nie muszą się w zasadzie już pod nimi podpisywać - wiemy, że to oni są ich autorami. Owszem można pokusić się o podrobienie ich wypowiedzi, ale na dłuższą metę będzie to trudne.
A na koniec wyobraźcie sobie, że taki człowiek, który skończył podstawówkę, wychowuje się w małej miejscowości bez dostępu do bibliotek, internetu itp. w ciągu kilku dni odtwarza u siebie w domu takie nasze forum. Pisze każdy post innym stylem tak, że posty każdego ze 100 użytkowników wydają się inne. Pisze na różne tematy: od historii, po naukę przez religię itp. Czy nie byłoby to fascynujące? Byłoby. I kimś takim był właśnie Chico Xavier, który napisał ponad 400 książek, z których każda z nich pisana była stylem innego autora (tak naprawdę to ten autor pisał za jego pośrednictwem

)... Można oczywiście powiedzieć, że to sam Chico napisał, ale to ma taki sens, jak powiedzieć, że nasze posty na forum pisze internet a nie my...
To tyle, dziękuję za uwagę...