Jeśli chodzi o "kotwicę" to podobno działa.
Osobiście nie próbowałem, bo ta metoda mi się podoba z tego względu, że strasznie "pierze mózg". Po drugie ta metoda nie da Ci pełnowartościowego LD. Wielokrotnie odzyskiwałem świadomość me śnie zauważając "coś" - ale w porównaniu do innych przypadków te sny mają małą wyrazistość.
Najskuteczniejszą metodą jest 4+1.
Idziesz spać i nastawiasz budzik, żeby obudzić się po 4 godzinach snu.
Wstajesz i przez godzinę robisz coś - najlepiej żeby się rozbudzić.
Potem znów idziesz spać.
I masz ogromne szanse na dziwne doświadczenia z LD na czele

Chociaż ostatnio ta metoda mnie mocno kopnęła, że tak powiem. Ale sam nie wiem co o tym myśleć.
Natomiast jeśli chcesz mieć naprawdę bardzo wyraźne świadome śnienie powinnaś poćwiczyć wchodzenie w sen bezpośrednio ze stanu świadomości.
Tylko wtedy sen na tyle realistyczny, że można go odróżnić od rzeczywistości.
Trzeba sporo samozaparcia albo też mieć duże predyspozycje żeby to osiągnąć.
Ja nie potrafię tego zrobić na zawołanie, ale przeżyłem coś takiego. To było tak silne doświadczenie, że później X czasu marzyłem, żeby zrobić to znowu, wymyślałem jakie rzeczy chciałbym tam robić itd. Zwykły świadomy sen nie ma takiej siły.
Jeśli chodzi o OOBE, to nie wiem czy jesteś świadoma co niesie z sobą to coś.
Po pierwsze jak to zrobisz otworzysz w sobie drzwi, których już nigdy nie zamkniesz.
Nie znaczy to, że codziennie będziesz przeżywać dziwne rzeczy - ale to będzie wracać.
Po drugie temu stanowi towarzyszy niesamowicie potężny i irracjonalny lęk i niepokój.
To jest tak silne, że prawie na 100% za pierwszym razem odruchem będzie przerwanie tego stanu. Potem będziesz bała się iść spać przez kilka dni z rzędu, więc wszystko będzie postępować powoli.
Nie wiem czy warto, proponuję na razie skupić się na LD, jak już to osiągniesz będziesz mogła zastanowić się nad OOBE.
Poza tym możesz wyjść z ciała z poziomu świadomego snu. I nie tylko.