No nareszcie coś normalnego, fajnie znów mieć Xsenię, prawdziwą wojowniczkę. To w takim razie między którym snem a którym znajdziesz czas na spotkanie z taką "wariatką" jak gaba75?
Xseniu, bardzo chciałabym działać. Też mogłabym wymieniać swoje działania, ale do czego to komu potrzebne. jak ktoś ma dwójkę dzieci i chce je dobrze wychować, to robi wszystko by tak właśnie było. Ale.... Nie "świrujmy", dzieci, powinny nauczyć się bycia samemu ze sobą i refleksji, tak jak i również rodzice winni się tego nauczyć, bycia bez dzieci i nie myślenia o nich na zasadzie paniki jak nie jest się z nimi. Ja kiedy próbowałam ratować swoje małżeństwo, wyjeżdżałam z eks czasem na weekendy i próbowałam również walczyć z tym, żeby nie myśleć o dziecku, które przebywało wtedy z dziadkami.
To trudne, ale czasem trzeba pomyśleć,o sobie w ten sposób, zostawiając dzieci,że jesli ja będę szczęśliwy/szczęśliwa, to i moje dziecko "zarazi" się tym ode mnie. Jeśli ja pokażę dziecku jak należy odpoczywać, to i dziecko będzie umiało to robić. I dużo rozmawiać.
Ostatnio moja starsza córka potwierdziła to, co ja już wiedziałam o jednej z jej nauczycielek. Mówi do mnie: "Wiesz, mamo ta Pani jest tak sprawiedliwa, jak Ty". Tak więc moje wychowanie nie poszło na marne, a wręcz przeciwnie, zyskałam pochwałę od dziecka. I to jest sukces wychowaczy, kiedy dowiadujemy się, że jesteśmy sprawiedliwi.
Ja niestety nie miałam takich sprawiedliwych rodziców. Sama musiałam filtrować wiedzę na temat sprawiedliwości.