Może pomówmy o Polsce.
Można założyć, ze stopa życiowa jest tak wysoka i dobrobyt tak duży, że kobiety nie chcą zbyt wcześnie zachodzić w ciążę. Tylko jak wytłumaczyć pewien fenomen ?
"Wskaźnik dzietności statystycznych Polek mieszkających w Anglii i Walii wynosi 2,13, a w Polsce to zaledwie 1,3 – wynika z pierwszych tego rodzaju wyliczeń przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii "
"Z opublikowanego przez Office for National Statistics raportu "Childbearing of UK and non-UK born women living in the UK" wynika, że w 2012 r. Polki wydały na świat 21,2 tys. dzieci – najwięcej wśród matek-obcokrajowców na Wyspach."
Celowo podałem dane ze "złotego" okresu emigracji, kiedy zapewniono emigrantom rozbudowaną pomoc socjalną.
Moja interpretacja jest taka, że do zakładania rodzin (oczywiście tych którzy mają na to ochotę) oraz posiadania dzieci potrzebne jest coś takiego jak stabilność socjalna. Śmieciowe umowy, kodeks pracy który niczego nie zapewnia i bezrobocie mocno hamują przyrost naturalny. Takie jest moje zdanie.
