Tak Budda Siakjamuni przypomniał sobie wszystkie przeszłe wcielenia. Zobaczył też że nie jest tym za kogo się uważał. To co nam się wydaje że to właśnie (ja) to tylko ego które powstało w wyniku narodzin przez które zetknęliśmy się z naturą materialną. To przez społeczeństwo które nas uwarunkowało myślimy o sobie to ja, ale to tylko ego. Budda już nie jest tą osobą sprzed oświecenia, ani żadną z przeszłych wcieleń. On już nie utożsamia się z ciałem. On stał się tym kto jest w środku tego ciała (duszą,świadkiem,świadomością), On już nie jest Siddharthą Gotamą z rodu Śakjów. Gdy się przebudzisz to twoje poglądy jak i tożsamość za którą się uważasz znikną.
Mówi się że wyzwolenie (oświecenie) jest jak przebudzenie się z głębokiego snu. We śnie też uważasz się za daną osobę, lecz gdy się budzisz już nią nie jesteś.
Uświadamiasz sobie że to był tylko sen.
