,,Filozofia spirytystyczna zakłada więc, że czynnik duchowy indywidualizuje się na niższych etapach ewolucji, a w pewnym momencie dana istota przekracza próg człowieczeństwa. Wówczas mamy już do czynienia z duchem, z rozwiniętą świadomością, z abstrakcyjnym myśleniem, z rodzącym się poczuciem moralności; jednym słowem – z człowiekiem. Można ten pogląd streścić w słowach wypowiedzianych niegdyś przez Leona Denis: „Duch drzemie w minerale, śni w roślinie, czuje w zwierzęciu, myśli w człowieku”. Z powyższego możemy wyciągnąć dwa podstawowe wnioski:
Po pierwsze: istnienie zwierząt ma sens. Zwierzę znajduje się w stanie swego rodzaju „dzieciństwa duchowego” – jego przeznaczeniem, podobnie jak ludzi, jest rozwój, stałe doskonalenie.
Po drugie: Bóg jest sprawiedliwy. Nie stworzył świata, w którym obok istot uprzywilejowanych (ludzi) żyją istoty skazane na wieczny stan niższości, zdane na ciągłe zmagania z bólem, chorobami, rozszarpujące się w walce o byt, bez żadnej perspektywy, która dawałaby nadzieję na zmianę tej sytuacji.
Jeśli ten krótki wywód jest jasny, przejdźmy do drugiej kwestii: Co dzieje się po śmierci zwierzęcia?
Spirytyzm uznaje za oczywiste, że po śmierci dusza zwierzęcia zachowuje indywidualność, aczkolwiek nie oznacza to, że posiada świadomość swojego ja. Inteligencja pozostaje bowiem „w stanie uśpienia” (pyt. 598 KD). W odpowiedzi na pytanie o wędrówkę duszy zwierzęcia po śmierci duchy miały odpowiedzieć Kardekowi: „To rodzaj wędrówek, gdyż [dusza] nie jest połączona z ciałem, ale nie jest ona Duchem wędrującym; ten jest bowiem myślącą i działającą pod wpływem wolnej woli istotą. Duch zwierzęcia nie ma takiej możliwości. Głównym atrybutem Ducha jest świadomość samego siebie. Duch zwierzęcia jest odpowiednio klasyfikowany przez Duchy, które zajmują się tego rodzaju zajęciem, i niemal natychmiast wykorzystywany. Nie spędza swojego czasu na nawiązywaniu kontaktów z innymi stworzeniami” (pyt. 600 KD). Uściślenie tej informacji znajdujemy w Księdze mediów, w pkt. 283. XXXVI: „Po śmierci zwierzęcia istniejąca w nim zasada inteligentna znajduje się w stanie uśpienia i używają jej Duchy wyznaczone do animowania nowych stworzeń, w których będzie nadal wykorzystywana. Z tego wynika, że w świecie Duchów nie istnieją błąkające się zwierzęta, a tylko Duchy ludzi”
Można by zatem przyjąć, że „duch” zwierzęcia po odłączeniu od ciała fizycznego niemal natychmiast wciela się ponownie. Zarówno jednak treść niektórych przekazów mediumicznych, jak i zjawiska fizycznego mediumizmu pozwalają powątpiewać, że dzieje się tak we wszystkich przypadkach. Jeśli idzie o przekazy mediumiczne, uwagę zwraca na przykład świadectwo ducha Williama T. Steada, który – jak twierdziła jego córka Estelle Stead – podał przez medium następującą informację: „Ten świat, w którym przebywam już od dłuższego czasu, bardzo przypomina Ziemię. Pełno w nim minerałów, roślin, zwierząt i wszystkich form życia. Każde ze zwierząt, które kochaliście i uczyliście się rozumieć, będzie z wami tutaj. Wszystkie te zwierzęta, które nie należą do nikogo konkretnego, także tutaj się znajdują, ale przebywają w przeznaczonych dla siebie miejscach. Powiecie zatem: Och, w takim razie to tylko odbicie naszego świata. Nie do końca. To Ziemia jest odbiciem tego świata”
http://spirytysta.blogspot.com/search/l ... M%20MOSTEM