Homoseksualność

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Homoseksualność

Postautor: stefan12 » 25 sty 2015, 14:10

Tak, jak homoseksualizm.
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: Homoseksualność

Postautor: bernadeta1963 » 25 sty 2015, 14:36

Myślę ,że to o czym dyskutujemy ma przyczynę bardziej duchową niż materialną . Nie będę wypowiadać się na temat zaburzeń w genach. Moje przemyślenia wiążą się raczej ze sferą duchową. Może duchowi trudno pogodzić się z faktem , że teraz będzie np mężczyzną , skoro w poprzednim wcieleniu był kobietą . Nie twierdzę , że każdy człowiek wie kim był w poprzednim wcieleniu , ale może jego podświadomość podpowiada mu , że to nie jest jego ciało . Wie także jakim chciał by się widzieć . Dlaczego mamy nie uszanować jego pragnień . Skoro rozpatrujemy życie duchów , dlaczego zamiast skupiać się na jego cielesnym wyglądzie nie potrafimy dostrzec ''jego wnętrza''. Nie uważam , aby ludzie innej orientacji byli jakimiś wybrykami natury .
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Homoseksualność

Postautor: Mirek » 25 sty 2015, 15:38

stefan12 pisze:Tak, jak homoseksualizm.

A potrafisz wykazać, że jest to choroba?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Homoseksualność

Postautor: stefan12 » 25 sty 2015, 17:18

Nie nazywam homoseksualizmu chorobą, ale wynaturzeniem.
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: Homoseksualność

Postautor: Mirek » 25 sty 2015, 19:16

Wynaturzeniem jest kobieta z członkiem. Homoseksualista może mieć dzieci, on jest tylko waginosceptykiem ;-)
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Homoseksualność

Postautor: stefan12 » 25 sty 2015, 21:43

To raczej nie prawdziwy homoseksualizm.
Awatar użytkownika
stefan12
 
Posty: 474
Rejestracja: 05 gru 2013, 13:08

Re: Homoseksualność

Postautor: Achill » 25 sty 2015, 22:11

U podstaw homoseksualizmu moga stać dwie rzeczy : pożadanie ktore jak każde (nawet heteroseksualne) moze przybierać wynaturzoną formę.
albo miłość, która sama w sobie jest czysta. Jej ukierunkowanie na tę samą płeć może mieć jak napisala Bernadetta podłoże duchowe.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Homoseksualność

Postautor: Mirek » 26 sty 2015, 08:59

Nasuwa mi się w związku z tym ważne pytanie. Czy dozwolony jest każdy rodzaj seksu uzgodniony
przez dojrzałych partnerów?
Tak.
Nawet “perwersyjny" seks? Seks bez miłości? Między osobami jednej płci?
Po pierwsze, powiedzmy sobie jasno, że Bóg niczego nie zabrania.
Nie jestem sędzią, orzekającym, że jeden czyn jest Dobry, inny zaś Zły. Tylko ty możesz o tym zadecydować - w odniesieniu do swej ewolucyjnej drogi: co jej sprzyja, a co nie.
Istnieją jednak pewne dość luźne wytyczne, przyjęte przez większość rozwiniętych dusz.
Czyn, który szkodzi drugiemu, nie przyspiesza ewolucji.
Oraz:
Nie wolno podejmować wobec drugiej osoby żadnych działań bez jej przyzwolenia.
Zastanówmy się teraz nad postawionym przez ciebie pytaniem w świetle powyższych ustaleń.
Seks “perwersyjny"? Cóż, jeśli nikomu przy tym nie dzieje się krzywda i zostało to obopólnie
uzgodnione, to co w tym “złego"?
Seks bez miłości? Od niepamiętnych czasów ludzie roztrząsają to zagadnienie. Kiedy słyszę to
pytanie, to mam ochotę wejść do jakiegoś biura pełnego ludzi i powiedzieć: “Ten, kto nie ma na swym
koncie erotycznego zbliżenia poza obrębem trwałego, głębokiego, oddanego, miłosnego związku, niech
podniesie rękę."
Powiem tylko tyle: Cokolwiek dzieje się bez miłości, nie doprowadzi cię najszybsza droga do Boskości.
Czy jest to seks bez miłości, czy spaghetti albo klapsy, jeśli przyrządziłeś ucztę, lecz konsumujesz je
bez uczucia, tracisz to, co w tym doświadczeniu najcenniejsze.
Czy to jest “złe"? Może to określenie nie jest najszczęśliwsze. Trafniejsze byłoby “niekorzystne",
zważywszy na twe dążenie do wzniesienia się na wyższy poziom rozwoju.
Seks miedzy osobami jednej pici? Wielu przypisuje Mi wyraźny sprzeciw wobec homoseksualnej
miłości
- czy jej fizycznej stronie. Ale ja nie osadzam, ani tego wyboru, ani żadnych innych, jakich
dokonujecie.
Ludzie lubują się w wydawaniu wszelkiego rodzaju sadów wartościujących - na temat wszystkiego
- a Ja psuje im zabawę. Nie daje się wciągać w te rozgrywki, co jest bardzo nie na rękę tym, którzy
twierdza, że Ja jestem źródłem ich sądów.
Zauważam następująca rzecz: Kiedyś małżeństwo miedzy odmiennymi rasami było nie tylko
niedopuszczalne, ale wbrew Boskiemu prawu. (Zadziwiające, że niektórzy ludzie wciąż tak. uważają.)
Podpierano się autorytetem Biblii w tym względzie - tak jak dziś w kwestii homoseksualizmu.
Chcesz powiedzieć, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby ludzie różnych ras się łączyli w związki
małżeńskie?
Pytanie jest absurdalne, ale nawet w połowie nie tak absurdalne jak niezachwiane przekonanie
niektórych osób, że odpowiedź brzmi: Nie!
Czy równie niedorzeczne są pytania dotyczące homoseksualizmu?
To wasza sprawa. Ja nie osadzam ani tego, ani niczego innego. Wiem, że wolelibyście, aby było
inaczej. To by ułatwiło wam życie. Nie trzeba by było podejmować żadnych decyzji. Żadnych wyzwań.
Wszystko z góry postanowione. Nic tylko stosować się do nakazów. Marne to życie, zero twórczości, zero
stanowienia o osobie, ale co tam... przynajmniej zero stresu.
Pozwól, że zapytam o seksualność dzieci. Jaki wiek jest najbardziej odpowiedni do tego, aby
uświadomić je w tej dziedzinie?
Dzieci postrzegają siebie jako istoty seksualne -czyli, ludzkie - od samego początku. Zaś wielu
rodzicom na tej planecie zależy bardzo na tym, aby ich uwagę od tego faktu odwrócić. Jeśli ręka dziecka
wędruje w “brzydkie miejsce", wy ja natychmiast odsuwacie. Jeśli maleństwo zaczyna odkrywać rozkosze
swego ciała, wy jesteście zgorszeni i zaszczepiacie te reakcje dziecku. Zastanawia się ono, na czym
polega jego przewinienie i czemu mama jest taka wściekła.
U was, istot ludzkich, nie chodzi o to, aby w odpowiednim wieku wprowadzić potomstwo w sprawy
seksu, ale o to, kiedy przestać zagłuszać u dzieci ich seksualna tożsamość. Gdzieś miedzy dwunastym a
siedemnastym rokiem ich życia rodzice dają wreszcie za wygrana i oświadczają (rzecz jasna, nie wprost,
gdyż o tym “się nie mówi") - “W porządku, odtąd wolno wam zdawać sobie sprawę z istnienia organów
płciowych i ich przeznaczenia."
Lecz szkoda została już wyrządzona. Przez dziesięć albo i więcej lat okazywano im, że należy się
wstydzić tych części dala. Niektórym nawet nie podaje się ich prawidłowej nazwy. Dzieci chłoną
najrozmaitsze określenia: “siusiak", “dziurka" czy jeszcze inne, wymyślane z wielkim trudem przez
rodziców, a wszystko to po to, aby, broń Boże, nie powiedzieć “penis" czy “pochwa".
Odebrawszy w ten sposób wyraźny przekaz, że wszelkie rzeczy związane z tymi częściami ciała
należy starannie ukrywać, że nie wolno o nich otwarcie rozmawiać, wasze nastolatki z hukiem wkraczają
w okres dojrzewania nie mając zielonego pojęcia o tym, co dzieje się z ich ciałami. Brak im jakiegokolwiek
przygotowania. Nic dziwnego wiec, że postępuję żałośnie, niezręcznie, nie potrafiąc właściwie
ukierunkować świeżo rozbudzonych popędów.
Tak być jednak nie musi, nie służy to waszemu potomstwu, gdyż zbyt częste są przypadki
wstępowania w dorosłe życie z rozmaitymi obciążeniami, zahamowaniami i “kompleksami".
W społeczeństwach oświeconych dzieci nie karci się, nie powstrzymuje, nie “nawraca na słuszna
drogę", kiedy zaczynają odkrywać pierwsze przyjemności płynące z samej natury swej istoty. Nie zataja
się również, nie osłania zbytnio seksualności rodziców -czyli ich tożsamości jako istot seksualnych.
Widok nagiego ciała, czy będzie to ciało rodzica, samego dziecka czy któregoś z rodzeństwa, odbierany
jest i traktowany jako rzecz zupełnie naturalna, zupełnie wspaniała i zupełnie prawidłowa.
W niektórych społecznościach rodzice spółkują na oczach potomstwa - jakiż inny obraz może
przekazać dzieciom wyższe poczucie piękna, radości, cudowności i słuszności aktu seksualnego jako
wyrazu miłości?
To rodzice bowiem nieustannie kształtują dziecięce wyobrażenia na temat tego, jakie zachowanie jest
“dobre" a jakie “złe". Dzieci wyłapują mniej lub bardziej zamaskowane sygnały dotyczące wszystkiego, co
pokazuje im, jak ich rodzice myślą, mówią i postępują.
Możecie uznać te społeczności za “pogańskie" czy “prymitywne", ale zostało stwierdzone, iż takie
rzeczy jak gwałt czy zabójstwo w afekcie praktycznie wśród nich się nie zdarzają. Zjawisko prostytucji
wywołuje śmiech jako absurdalne i nieznane są przypadki zahamowań czy zaburzeń seksualnych.
O ile taka otwartość nie jest wskazana na obecnym etapie rozwoju twojego społeczeństwa, to jednak
najwyższy czas, aby tak zwane cywilizacje nowożytne odrzuciły wreszcie zakazy, poczucie winy i wstydu,
które od tak dawna dławią wszelkie przejawy waszej seksualności.


N.D. Walsch "RzB"
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Homoseksualność

Postautor: Luperci Faviani » 26 sty 2015, 09:08

Człowieka obowiązuje kodeks moralny i chodzi o to, aby nie traktować innych przedmiotowo. Innymi słowy, mężczyzna nie powinien traktować kobiety tylko jako źródło przyjemności seksualnej. Podobnie rzecz wygląda w związkach homoseksualnych, dlatego budzi to tyle kontrowersji.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Homoseksualność

Postautor: Achill » 26 sty 2015, 09:16

Mirku to bardzo trafne co napisałeś. Ale nie zpaominajmy że rzeczywiście pożadanie ciała w taki czy innym związku może i nie jest złe samo w sobie o ile sie dzieje za przyzwoleniem choć weźmy na przyklad seks sado-masochistyczny - w ktorym bodźcem pobudzającym jest własnei ból, poczucie niższości/wyższości, uwłaczanie godności partnera - czy to że się zgadzaja na to obei strony niweluje negatywną stronę takiego układu.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości