to takie myśłenie w kategoriach ludzkeigo materializmu - jeśli masz jakąś umiejętnośc to musisz ją potwierdzić jakimś kwitem / certyfikatem/ uprawnieniami itp tid.
to tak nie działa.
wiadomo że na 100% przekonasz sie o tym w godzinie próby. Ale osoby wysoko rozwinięte wiedzą, że wytrwają bez względu na to co ich spotka. tak po prostu jest, bo są na tyle świadome że nie zrobia inaczej. To tak jak z leczeniem - skoro wiesz że Ci cos pomaga, to dlaczego miałbyś mimo tej wiedzy stosować coś co przynosi odwrotny skutek?
Dlatego właśnie jak dla mnie cała historia J. jest istotna. pokazuje że mimo całej niegodziwości i niesprawiedliwości jaka go spotkała on do konca trwał przy swoich przekonaniach - dokonał świadomego wyboru.
A czy mógł się zbuntować zacząć walczyć, sprzeciwić się, użyć siły... oczywiście że mógł, z jakiegoś jednak powodu tego nie zrobił.
to samo mozna powiedzieć o Hiobie - mimo całego zła nie wyparł sie swoich przekonań i wiary ( a to przecież jedna z form systemu moralnego).
dlatego te opowieści są tak wartościowe. nie chodzi o postacie, chodzi o ich postawy. i doskonale obrazują ideę rozwoju moralnego i korzystania z wolnej woli.

