W roku 2000 w Nowym Jorku zebrali się przedstawiciele setek religii i ruchów filozoficznych z całego świata. Wówczas to powstał dokument, pod którym podpisali się praktycznie wszyscy (wyjątkami byli jedynie przedstawiciele niektórych religii z Chin, którzy odmówili złożenia podpisu, nie dlatego, iż zgadzali się z postulatami dokumentu, ale dlatego, że wcześniej podpisał go Dalajlama). Tak naprawdę w religiach jest chyba więcej wspólnego, aniżeli różnic. I myślę, że to chyba pokazuje nam kierunek, który wszyscy powinniśmy obrać. Szukać cech wspólnych, a nie różnic.
Co do moich wcześniejszych wypowiedzi, być może trochę się zagalopowałem, za co szczerze przepraszam. Wiem doskonale, że przekonania, które wszyscy mamy, są dla nas czymś wyjątkowym, co musimy pielęgnować i szanować na wzajem. Chciałbym jednak, by, jeśli mamy wymieniać się spostrzeżeniami, nie podawać niewłaściwych informacji. Jeżeli ktoś podaje przykład o tym, że Nowy Testament, Koran, Księga Duchów, Ramajana czy jakiekolwiek inne dzieło traktujące o jakże ważnych tematach, mówi o czymś, myślę, że dobrą praktyką byłoby podanie albo cytatu, albo przynajmniej jakichś namiarów. W przypadku Księgi Duchów może to być chociażby numer pytania, w przypadku Nowego Testamentu też nie będzie z tym problemu. Myślę, że specjalistą jest tu knyp, który cytuje wszystkie numery pytań z Księgi Duchów z pamieci

To będzie chyba dobra praktyka, dzięki czemu unikniemy nieporozumień. Nie ma chyba nic gorszego niż spędzać całe miesiące debatując nad czymś, czego nie ma. Gdybym napisał, że w Nowym Testamencie Jezus mówi o UFO, od razu wszyscy, by zaprotestowali, prosząc o podanie źródła. To samo dotyczy Księgi Duchów. Jeżeli ktoś twierdzi, iż w Księdze Duchów napisane jest to, iż religia katolicka jest najbliższa spirytyzmowi, albo o tym, że mowa jest o archetypie Boga Jezusa Chrystusa, myślę, że nie byłoby niczym złym, by poprzeć takie twierdzenie dokładnym odniesieniem do danego cytatu.
W przypadku Nowego Testamentu, Księgi Duchów mamy do czynienia z jedną, istotną rzeczą, o której musimy pamiętać. Książki, które w tej chwili czytamy, są jedynie tłumaczeniami, często tłumaczeń, stąd też zawsze unikam przywiązywania wagi do dokładnego interpretowania słów. Podam może kilka przykładów, które to zobrazują:
1) W jednym z tłumaczeń Biblii na język portugalski pojawiają się słowa spirytyzm i medium, które zostały stworzone przez Allana Kardeca. Z całą więc pewnością nie pojawiały się one w oryginale.
2) Pamiętamy, że Jezus mówił najprawdopodobniej w języku aramejskim. W owym języku słowa "gamla" ma dwa znaczenia. Pierwsze to "wielbłąd", drugie to "gruba lina rybacka robiona z sierści wielbłąda". Gdy Jezus mówił słowa: "Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne...", czy nie bardziej logicznym byłoby przetłumaczenie: "Prędzej lina przejdzie przez ucho igielne...". Oczywiście w pewnym momencie, któryś z tłumaczy popełnił błąd, który zakorzenił się w naszej kulturze dając nam piękne powiedzenie, które wryło się w kulturę chrześcijańską do tego stopnia, iż gdybyśmy dziś ten cytat poprawili, wszyscy uważaliby to za coś dziwnego.
W przypadku Księgi Duchów takich przypadków również pewnie naliczylibyśmy kilka. Na szczęście tutaj mamy dostęp do francuskiego oryginału, stąd też o wiele łatwiej jest wyjaśnić wszelkie nieporozumienia. Mnóstwo błędów trafiło jednak do przedwojennych tłumaczeń dzieł Kardeca na język polski, stąd też zawsze zniechęcam do odwoływania się właśnie do tych wydań. Najbardziej wiarygodne jest najnowsze tłumaczenie Przemysława Grzybowskiego, choć i tu nie unikniemy również wątpliwości wynikających z językowych rozwiązań przyjętych przez tłumacza. Chcemy przykład nieporozumienia, które może się pojawić? Oto on: jeżeli rzeczywiście mowa o "archetypie Boga Jezusa Chrystusa" można te słowa zrozumieć dwojako: a) archetyp Boga, którym był Jezus; b) archetyp Boga, o którym mówił Jezus. Unikam więc wszelkich wojen o cytaty, bo często tylko tracimy swój czas wymieniając się uwagami, co do słów, czy stwierdzeń, które nigdy nie padły.
Pozdrawiam