Krzysztoff pisze:
Skąd pewność że świat nie jest idealny ?
W spirytystycznej wizji wszystko służy naszemu rozwojowi przy jednoczesnej zachowanej maksymalnym zakresie wolnej woli . Sami siebie wykuwamy poprzez własne decyzje.
Brak jest także pewnym mechanizmem nauki. Dziecko milionera które dostaje wszystko za darmo nie będzie szanować pieniędzy, wysiłku, pracy, także wszyscy myślący bogaci rodzice wychowują swoje dzieci w "braku" (oczywiście jak na ich warunki)
Uważasz, że istnienie braku związane jest z bogactwem materialnym? w końcu doszliśmy przecież do wniosku jako ludzkość XXI w., że prawdziwe bogactwo znajduje się w wiedzy, do tego dążymy najbardziej. Zresztą to czy będzie szanować czy nie też zależy od tego w jakim środowisku będzie się rozwijać (a czy to rzeczywiscie zalezne jest od nas samych?) i nie związane to z tym, czy ktoś posiada dużo czy mało (mowa oczywiście o bogactwie materialnym). Są ludzie niebogaci, co nie liczą się z niczym, co widzę w swoim otoczeniu, a są tacy co to mają po dwa pałace z dwoma basenami a tworzą fundacje, chcąc pokazać swą "altruistyczną" naturę i staraja sie naprawde szukac sensu zycia.
Czy więc to czy ktoś czuje w sobie brak naprawdę jest wprostproporcjonalne z posiadanymi dobrami materialnymi?
hmm...
zresztą widzę, że raczej większość z was tutaj twierdzi, że brak to jakiś skutek uboczny, czy coś negatywnego.
BRAK to jednak coś więcej, został stworzony celowo i ma swój wielki sens i każdy z nas powinien nawet chcieć go odczuć, bez braku nie byłoby istneinia.
