Jezus- Mistrz, skoro o Nim mowa, to uważam, że nie powinniśmy kwestionować ani nawet dyskutowac o Jego wyższosci, mocy. Dar, ktory nam przekazał jak piszecie, to nauka płynaca z jego cierpienis. Ja uważam, że Jego ukrzyżowanie to wołanie o o by wiara stała się siłą napedowa dla nas. Ukrzyżowaniem się Jezus pokazuje nam zaprzeczenie, Nie czyńcie tego w przyszłości swoim Mistrzom, co mnie uczyniono.
Ale to tylko moje zdanie.
Czytalam ostatnio o księdxu Lemańskim. Oglądałam film Pkłosie. Probuję zrozumieć sens ukrzyzowania. Analizuje go. Doszłam do wyżej wymienionego wniosku.
Piszecie o pomaganiu, o miłosci Jezusa do ludzi. Mirek pisze o tym ze Jezus pomaga wszystkim, ktorzy poprosza o tę pomoc. Ok. Zgadzam się. Ale pod warunkiem, że bierzesz pod uwagę wszystkie formy prósb. Modlitwa to prosba, ktora ma najwieksza moc, tak wiec dla mnie pomoc uzależniona jest od jej formy. Forma błagalna, forma słowna, forma bezslowna-niewerbalna i wreszcie forma Duchowa i duchowa, forma przyjaźni, miłości itp itd. W zależności od potrzeby. Komu co potrzebne.
Pablo masz piękne wizje.
Uwielbiam o forum.
Tyle tu mądrosci. Jeszcze piękniej byłoby przekuć ją na czyny. No i świat zbawiony. Ale Xseniu, chyba byś sie zanudziła- to żart. Kiedys niewiem czy pamietasz cos takiego podobnego napisałaś, ze nie wyobrażasz sobie śiata w ktorym panyje samo Dobro.
I jeszcze jedno- Soudakowi wielkie dzieki za maksymę- a zaprawdę powiadam Wam, błogosławiony ten, kto potrafi śmiac sie z siebie...
Uważam tak jak Nikita, że Jezus potrafił, tak jak Jan Paweł II i inni wielcy Mistrzowie. Ja też uwielbiam śmiać sie z siebie samej. Dużo razy przypominam sobie jak moi uczniowie wspominają te same historie z ktorych i ja się cieszę., że tak mnie zapamiętali, jako wesołą osobę, bo wydaje mi się że taka jestem, ale ocena mojej osoby nie należy do mnie.
Pozdrawiam