Potęga podświadomości

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Darel » 15 gru 2014, 11:24

Ja również czytałem "potęgę podświadomości", ale podobnie jak Nikita - nie jestem nią zachwycony. Dla mnie osobiście najlepszą częścią książki było streszczenie po każdym rozdziale, bo ciężko było znieść treść "od deski do deski" :) Może też fakt, że książka jest powieleniem tego o czym już słyszałem też ma wpływ na mój brak zainteresowania tą publikacją
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Darel
 
Posty: 175
Rejestracja: 22 mar 2014, 16:12

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Nikita » 15 gru 2014, 19:32

Mirku ja nie lubie takiego wmawiania sobie czegos i manipulowanai swoja podswiadomoscia....poza tym dlaczego zawsze trzeby byc bogatym?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Mirek » 15 gru 2014, 20:03

Ponieważ bieda jest grzechem?
To raczej inna książka mówi o bogactwie. Polecam Ci "Tajemnice podświadomości odnalezione w Biblii" Josepha Merphiego. Może to Cię przekona, że warto zgłębiać to, jak funkcjonuje nasza podświadomość.
Te ciągłe powtarzanie pozytywnej myśli ma na celu wyplenienie negatywnych, które zatruwają nasze życie. Działa to dokładnie tak jakbyś miała szklankę pełną brudnej wody. Kiedy zaczniesz do niej po kropelce wlewać czystą wodę, w końcu ta czysta zastąpi w całości tą brudną. tak samo jest z myślami i tym czymś co błędnie nazywasz manipulacją.
Manipulacją jest dla mnie wmawianie ludziom na spotkaniu Kół Przyjaciół Groeninga, że mają odrzucić lekarstwa, bo uzdrawiający prąd ich wyleczy. I namawianie aby modlono się do cudownego jego zdjęcia. To jest moim skromnym zdaniem manipulacja.
Programowanie podświadomości aby działała na naszą korzyść nie ma nic wspólnego z manipulacją. Te książki nie mają zachwycać. To raczej podręczniki, mają nas czegoś nauczyć i przekazać wiedzę na temat podświadomości.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Pablo diaz » 15 gru 2014, 22:43

Jak ktoś nie czytał to dla porównania małe streszczenie o bogactwie w,, Potędze świadomości,, Josepha Murphiego i,, Ewangelii według spirytyzmu,, Allana Kardeca

,,POTĘGA ŚWIADOMOŚCI,, -Joseph Murphy
*PODŚWIADOMOŚĆ KLUCZEM DO BOGACTWA*
Dlaczego zmagasz się z kłopotami finansowymi albo brak ci pieniędzy na spełnienie
jakiegoś życzenia? Ponieważ nie zdołałeś przekonać podświadomości, że zawsze żyjesz w
dostatku. Znasz na pewno ludzi, którzy pracują po kilka godzin w tygodniu, a zarabiają
kolosalne sumy, i to bez zbytniego trudu. Nie sądź, że majątek można zdobyć jedynie w pocie
czoła. Wręcz przeciwnie: najłatwiejsze rozwiązanie jest najlepsze. Rób, co ci każe serce, i rób
to z czystej przyjemności.
*JAK PRZYBRAĆ W UMYŚLE IDEALNY STOSUNEK DO BOGACTWA?*
Być może, czytając te słowa, powiesz: „Ja też chcę bogactwa i sukcesów!” Wystarczy,
żebyś zrobił lub zrobiła rzecz następującą: trzy do czterech razy dziennie powtarzaj sobie przez pięć minut: „Bogactwo - sukces”. Słowa te mają ogromną siłę, uosabiają bowiem
bezgraniczną moc podświadomości. Skup myśli na tej sile w swoim wnętrzu, a w twoim
życiu wkrótce nastąpi upragniona zmiana. Nie mówisz przecież: „Jestem bogaty”,
zatrzymujesz tylko myśli na twórczych mocach duchowych. Dopóki będziesz mówić tylko
„bogactwo”, nie może powstać sprzeczność między rozumem a podświadomością. Poza tym,
uczucie bogactwa będzie cię przenikać tym mocniej i trwalej, im dłużej twoje myśli będzie
zaprzątać wyobrażenie dobrobytu.
*JAK BOGACIĆ SIĘ WE ŚNIE?*
Gdy się już położysz, usypiaj się, powtarzając spokojnie, ale z przejęciem słowo
„bogactwo”. Zasypiaj z tym słowem na ustach, a skutki wkrótce cię zadziwią. Niedługo
bowiem ze wszystkich stron spłynie na ciebie obfitość bogactw.

EWANGELIA WEDŁUG SPIRYTYZMU-Allan Kardec
Gdyby w osiągnięciu zbawienia bogactwa miały być przeszkodą nie do pokonania dla ich posiadaczy, z niektórych słów Jezusa — interpretowanych dosłownie, a nie zgodnie z ich duchem — można by wyciągnąć wniosek że Bóg, rozdzielając je, wkładałby do rąk niektórych ludzi narzędzie prowadzące ich do zguby.

Rozum odrzuca tę ideę. Posiadanie bogactwa jest bez wątpienia dość ryzykowną próbą, bardziej niebezpieczną niż bieda, bowiem niesie ze sobą pokusy, rodzi fascynację. Stymuluje pychę, egoizm i pogoń za zmysłowym życiem; to ono w najsilniejszy sposób wiąże człowieka z ziemią i oddala jego myśli od nieba; wywołuje taki zawrót głowy, że często widzimy jak ten, który z biedaka stał się bogaczem, zapomina o swojej przeszłości, a wobec tych, którzy dzielili z nim ubóstwo, którzy mu pomagali — staje się nieczuły, samolubny i próżny.

Lecz z faktu, że utrudnia ono drogę, nie wynika, iż czyni ją niemożliwą do przebycia i że nie może stać się środkiem do zbawienia, gdy trafia w ręce osoby potrafiącej zeń korzystać — podobnie przecież niektóre trucizny mogą przywrócić zdrowie, gdy zażywa się je z umiarem i w odpowiednim do tego czasie.

Gdy Jezus mówi do młodego człowieka, który zapytał go o sposoby zapewnienia sobie życia wiecznego: „Rozdaj cały swój majątek i chodź za mną”, nie miał na myśli tego, że każdy powinien bezwzględnie pozbyć się wszystkiego, co posiada i że taka jest właśnie cena szczęścia w przyszłości — chciał pokazać jedynie, że przywiązanie do dóbr doczesnych jest przeszkodą w uzyskaniu zbawienia. Młodzieniec ten rzeczywiście uważał, że skoro stosuje się do pewnych przykazań, wolny jest już od innych zobowiązań, a jednak wycofuje się przed pomysłem porzucenia majątku. Jego pragnienie zapewnienia sobie życia wiecznego nie prowadzi go do tak dużego poświęcenia.

Propozycja złożona mu przez Jezusa jest decydującą próbą, która pokazuje, jakie naprawdę kierują nim intencje. Mógł niewątpliwie być doskonałym człowiekiem, postrzeganym przez ludzi za uczciwego, mógł nie czynić nikomu krzywdy, nie złorzeczyć bliźniemu, nie być ani próżnym, ani zarozumiałym, szanować swojego ojca i matkę; ale nie miał w sobie prawdziwego miłosierdzia, gdyż pomimo swoich zalet, nie był skłonny do wyrzeczeń. Oto, co Jezus chciał pokazać. Zastosowanie znalazła tu zasada: Bez miłosierdzia nie ma zbawienia.
Skutkiem tych słów, gdybyśmy wzięli je całkowicie dosłownie, byłby zakaz posiadania majątku, który miałby szkodzić przyszłemu szczęściu i być źródłem licznych ziemskich cierpień. Co za tym idzie obowiązywałby też zakaz pracy, która przecież prowadzi do zdobycia pieniędzy.

Te absurdalne konsekwencje sprowadziłyby człowieka z powrotem do prymitywnego życia, a przez to byłyby sprzeczne z prawem postępu —prawem Boga.

Jeśli bogactwo jest źródłem wielu cierpień, jeśli wywołuje tyle złych namiętności, jeśli przez nie dochodzi nawet do przestępstw, należy zająć się nie nim samym, ale człowiekiem, który go nadużywa — przecież to on czyni niewłaściwy użytek ze wszystkich darów, które otrzymał od Boga. Poprzez swoje nadużycia szkodzi sobie tym, co mogłoby być dlań użyteczne. Wynika to jednak z niższości ziemskiego świata. Jeśli z bogactwa miałoby się rodzić jedynie zło, Bóg nie pozwoliłby, by istniało na ziemi.

To do człowieka należy sprawienie, by wynikało z niego dobro. Nawet jeśli ono nie wpływa bezpośrednio na postęp moralny, nikt nie wątpi, że stanowi potężne narzędzie rozwoju intelektualnego.

Misją człowieka jest bowiem praca nad polepszaniem materialnych uwarunkowań naszego globu. Ma go uprawiać, uzdatniać, zarządzać nim tak, by móc przyjąć na nim ludność zdolną pomieścić się na jego powierzchni. Aby wyżywić tę wciąż rosnącą populację, należy zwiększyć produkcję. Jeśli produkcja jednego regionu jest niewystarczająca, należy rozpocząć ją w innym miejscu. Z tego właśnie powodu dobre stosunki między poszczególnymi ludami stają się niezbędne. Aby uczynić je jeszcze lepszymi, należy zniszczyć materialne przeszkody, które dzielą ludzi, trzeba usprawnić komunikację. By dokonać dzieł, na które poświęcił całe stulecia, człowiek musiał sięgnąć po materiały do głębin ziemi; poszukiwał w nauce sposobów, by wykonać swoją pracę szybciej i pewniej.

Potrzebuje on jednak środków do realizacji swoich celów — bogactwo zrodziło się więc z potrzeby, podobnie jak zrodziła się z niej nauka.

Działania, które wymagane są do realizacji tych dzieł, zwiększają i rozwijają jego inteligencję. Na początku jest ona skupiona na tym, by zaspokoić jego potrzeby materialne, ale pomoże mu w przyszłości zrozumieć wielkie prawdy moralne. Jako że pieniądze są najważniejszym środkiem do realizacji planów, nie byłoby bez nich ani wielkich dzieł, ani aktywnych działań, ani bodźców i badań naukowych; słusznie więc uznaje się je za narzędzie do osiągania postępu.

Według mnie Pan Joseph ze snem o bogactwach troszkę fantazjował, a tak poza tym książka dość ciekawa.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Mirek » 16 gru 2014, 07:26

"Mblueberry

Do czego prowadzi bieda we współczesnym społeczeństwie ? Jakie są jej przyczyny i skutki ?

Bieda na wsi nie jest zjawiskiem nowym. Przekonani jednak o własnej czasami niewiedzy w tym temacie, nie dostrzegamy prawdziwego i znacznie głębiej leżącego problemu. Każdy z nas kojarzy słowo "bieda", ale nie każdy zna ogrom wymowy tego słowa.Przez lata wieś w wyobraźni setek Polaków to rolnik, traktor, świnka czy krówka. Okazuje się, że wieś to także zapuszczona dziura, gdzie poza sprzedażą mleka czy trzody, ewentualnie zboża, czy też wywalaniem gnoju nic się nie dzieje. Ludzie żyją pogodzeni z biedą.Młodzi cały tydzień nudzą się, czekając na weekend, a w sobotę idą do dyskoteki (często połączonej ze striptizem), by się pobawić. Starsi, często ich rodzice, korzystają z tych imprez, gdyż dzięki sprzątaniu zarabiają kilkanaście, kilkadziesiąt złotych. Młodzi, którzy kończą tylko podstawówkę, czasem zawodówkę, często nie mogą znaleźć sensu w życiu i swojego w nim miejsca. Szczytem bogactwa jest posiadanie telefonu komórkowego, albo zdezelowanego samochodu. Pracy nie ma. Praca jest dla tych, którym się uda uciec ze wsi do miasta i wykształcić. Dyskoteka staje się jedynym sposobem na życie. Wieś nic nie oferuje młodym"...porównujemy sytuację z różnych terenów odległych od Warszawy od 40 do 500 km.
Nieletni uprawiają "najstarszy zawód świata", zarówno dziewczynki, jak i chłopcy.Czasem z przymusu, czasem pod groźbą, a czasem zupełnie dobrowolnie, chcąc zarobić na wymarzone rzeczy. "Świnki" albo inaczej "mewki" lub "lolitki", to grupa młodocianych prostytutek. Studentki dorabiają jako prostytutki - robi to co piąta studentka. Z badań socjologa prof. Jacka Kurzępy wynika, że tylko w województwie łódzkim co piąta studentka dorabia jako prostytutka. Najwięcej młodych kobiet, które za pieniądze sprzedają się mężczyznom jest na wydziałach humanistycznych - pedagogice i filologii. Brzmi to zatrważająco - ale dziwi mnie fakt, że jest aż tak dużo chętnych mężczyzn - którzy w ten sposób wykorzystują ,,biedę''. "

Źródło: https://pl.toluna.com/opinions/1065095/ ... C5%84stwie

Uważam, że bieda przynosi więcej zła i szkody społeczeństwu niż bogactwo. Jeżeli interpretacja spirytystów na podstawie tego "co mówią duchy", jest taka, że lepiej być biednym i nieszczęśliwym, niż bogatym i szczęśliwym, to nigdy nie zostanę spirytystą, ponieważ pierwsza opcja mnie nie interesuje.

Pablo napisał: "Według mnie Pan Joseph ze snem o bogactwach troszkę fantazjował, a tak poza tym książka dość ciekawa." Przetestowałeś te metody? Ja tak i powiem Ci, że działają. Dziki nim znalazłem pracę, w której się realizuję, którą bardzo lubię. Nie bieduję i spełniam swoje marzenia. W tych metodach potrzeba zaufania i wytrwałości.

Tu też jest ciekawa lektura dla tych, co brzydzą się bogactwa:
http://books.googleusercontent.com/book ... -WwEc_2lFw
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Nikita » 16 gru 2014, 09:43

Ja sie bogactwem nie brzydze ale my myslimy o tym samym ale w inny sposob. Wszelkie religie mowia: mysl dobrze, mow dobrze i czyn dobrze. I to sa najwazniejsze zasady...a reszta sama przyjdzie. Ja sie nie zamykam na bogactwo i nie lenie sie w domu ale pracuje. Tylko ja nie lubie takiego wmawianai sobie: jestem bogata itd. Albo los sprzyja albo nie sprzyja. Nie stosuje tych zasad podanych przez Ciebie i wcale nie zyje w biedzie....mam swoj los , ktory akceptuje. W biedzei nie tyle straszny jest brak pieniedzy ale swiadomosc ludzka...jezeli jest niska to beda burdy, prostytucja, pijanstwo i zlodziejstwo. A jezeli swiadomosc czlowieka jest wyzsza to on sie wybije z kazdej biedy....Szkolnictwo jest darmowe, biblioteki sa darmowe, jak ktos ma w sobie ten ped do wiedzy to zdobedzie wiedze i wyksztalcenie. Ale niektorym nawet pieniadze nie pomoga...mozna podac wiele przykladow rozkladu moralnego w miastach wsrod ludzi bogatych. Zreszta jak ktos jest zbyt biogaty to istnieje niebezpieczenstwo pychy , egoizmu i checi manipulowanai innymi. Ja nigdy nie patrze an czlowieka czy ejst biedny czy bogaty ale patrze calosciowo....na jego dusze i jego charakter....Te przyklady wsi, ktore podales to nie ejst jakas ogolna tendencja, bo sa wsie bogate, gdzie ludzie pracuja an swoim kawalku ziemi i sa szczesliwi. Szczegolnie gospodartstwa ekologiczne prowadzone sa prze ludzie bardziej swiadomych....i oni zyja calkiem dobrze....ale to dzieki swojemu poziomowi swiadomosci a nie dzieki pieniadzom....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Mirek » 16 gru 2014, 12:12

Darmowe szkolnictwo ma tyle wspólnego z wyrazem "darmowy", jak służba zdrowia. Więc to zły przykład.
Pieniądze nie zmieniają człowieka, tylko bardziej uwypuklają jego charakter. Jeżeli ktoś w biedzie był chamem, to gdy staje się zamożny jego chamstwo gwałtownie wzrasta. Gdy ktoś jest dobrym człowiekiem, uprzejmym i uczynnym, to gdy staje się zamożny te cechy jego jeszcze bardziej wzrastają.
Jest też takie powiedzenie: "Jeżeli chcesz pomagać biednym, nie możesz być jednym z nich".
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Pablo diaz » 16 gru 2014, 20:57

Czy testowałem te metody? Więc nie Mirku
Jeśli prosiłem ,to prosiłem Boga o osiągnięcie powodzenia na drodze pomocy dla innych.
Jeśli prosiłem ,to prosiłem o pokój i oto,aby ludzie wzajemnie się miłowali.
Niestety na ziemi mimo otaczających nas dóbr jeteśmy głodni i zapomnieni tylko z braku miłosci,gdyby dusze bogaczy były tak bogate w miłosierdzie jak ich majątek, to nie byłoby takich nierówności społecznych na świecie.dla tego to nam zwykłym ludziom Mirku przypadło pomagać i wspierać potrzebujących.

Jedną z maksym duchów jest ,że pieniądze są nam powierzane na zasadzie pożyczki ten ,kto wchodzi w ich posiadanie ,korzysta z nich jedynie tymczasowo ,poniewaz nie zabiera ich ze sobą po śmierci.Będzie musiał z pełną surowością zdac sprawozdanie z tego w jaki sposób je wykorzystał.

Biedak,ktory dzieli się swoim kawałkiem z osobą jeszcze biedniejszą od siebie jest bardziej miłosierny i ma większą wartosc w oczach Boga niż ten,który oddaje jedynie to,czego mu zbywa,nie odmawiając sobie przyjemności.

A więc powiedzenie ,,Jeżeli chcesz pomagać biednym, nie możesz być jednym z nich,, moim zdaniem jest nie pokrewne z naukami duchów.
Osobiście czerpię bardzo wielką radość z pomagania,można oczywiście cieszyć się również dobrze przyziemskim życiem bez wspierania bliżnich ,ale wiem ,ze kiedyś przyjdzie ten dzień kiedy kazda istota ludzka dorosnie do miłosierdzia.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Mirek » 16 gru 2014, 21:18

Pomaganie nie polega na dawaniu innym rzeczy materialnych. Czasem więcej potrafisz czymś takim wyrządzić krzywdy drugiej osobie niż pożytku. Przykładem jest Afryka.
Kiedyś było 7% głodujących. Od kiedy zaczęto prowadzić pomoc humanitarną na szeroką skalę liczba głodujących wzrosła do ponad 20%.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Potęga podświadomości

Postautor: atalia » 16 gru 2014, 21:31

Skąd te dane? Wypadałoby podać źródło-tak nakazuje dobry zwyczaj.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość