Mirek pisze:Rozumiem przez to, że każda ingerencja w nią prędzej czy później kończy się katastrofą.
Przykładem ingerencji w naturę jest sprowadzenie do Europy ziemniaka i udoskonalenie upraw, dzięki czemu w praktyce zlikwidowano głód w Europie. Samo powstanie rolnictwa jest zresztą poważną zmianą w stosunku do pierwotnej natury - człowiek odmienił całkowicie obraz zastanej przyrody, kiedy ok. 8 tyś. lat p.n.e. zapoczątkował tzw. rewolucję neolityczną. Bez niej nigdy by nie doszłoby do nadwyżek żywności, a w konsekwencji do podziału ról społecznych i rozwoju cywilizacji - a więc, gdyby nie ingerencja w naturę nawet byś nie mógł napisać swojego posta na forum
Chodzi Ci być może o przykład wyzyskiwania i eksploatowania przyrody, ale takie generalizacje zwykle zaciemniają obraz całości poprzez eksponowanie wyłącznie wad ingerencji człowieka w przyrodę.
Poza tym zastanówmy się, czym jest katastrofa w naturze - ewolucja dowodzi, że 99% gatunków, które kiedykolwiek żyły na Ziemi, wymarło, a człowiek sam jest częścią natury i podlega jej prawom - Bóg nie zwolnił nas ani od grawitacji, ani od starzenia się i innych procesów, które zachodzą w naszych ciałach, a także w ciałach zwierząt.
Wreszcie - to, co wymieniłeś powyżej nie jest w żadnym razie definicją doskonałości, ale prostym stwierdzeniem, że natura rządzi się swoimi mechanizmami i uważasz za niestosowne ingerowanie w nie. Tylko tyle. Z faktu, że samochód jest sprawny i doskonale spełnia swoje zadania nie wynika jednak logicznie, że nie mogą powstać kolejne, udoskonalone modele samochodu.