Reinkarnacja - ile razy żyjemy?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Reinkarnacja - ile razy żyjemy?

Postautor: sigma » 17 sty 2010, 00:34

Proponuję praktykę medytacji :). Ja osobiście praktykuję zen szkoły soto. Po jakimś czasie człowiek przestaje zastanawiać się nad zagadnieniami takimi jak kasty czy nacjonalizm w hinduiźmie :).

A co do inkarnowania w niższych światach to ja mam swoje zdanie wynikające z mojej (skromnej) znajomości buddyzmu ale ponieważ to jest forum spirytystyczne to lepiej będzie jeżeli Konrad się wypowie.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Reinkarnacja - ile razy żyjemy?

Postautor: konrad » 17 sty 2010, 01:19

sigma pisze:ale ponieważ to jest forum spirytystyczne to lepiej będzie jeżeli Konrad się wypowie.


Na tym forum każdy głos jest ważny :)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Reinkarnacja - ile razy żyjemy?

Postautor: sigma » 17 sty 2010, 02:08

Miło mi z tego powodu. Ja to rozumiem jako zobowiązanie. Do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami. W końcu na tym, ze społecznego punktu widzenia, polega buddyzm mahayana (albo: mahajana, jak kto woli, to właściwie istotne jest w mowie nie w piśmie).

Kiedy tak sobie siedzę w medytacji, to najpierw nie ma różnicy. Między tym co było przed chwilą a tym co jest teraz.

Potem trochę się niecierpliwię. Nie z powodu pozycji. Nauczyciele podkreślają to że człowiek nienawykły do pozycji przyjętej na Dalekim Wschodzie za pozycję dogodną do medytacji powinien starać się przyjąć pozycję podobną ale niekoniecznie a właściwie to można medytować w każdej pozycji.

Niecierpliwię się z powodu myśli i emocji. Chwilę temu jeszcze byłem na zakupach, rozmawiałem z sąsiadem... Wiem, to wszystko mogło być zen. I było, w pewnej mierze.

Ale teraz siedzę.

Przecież wiem o tym że zakupiony chleb jest mną. I serek topiony też. I jabłka...

Przestaję się niecierpliwić. Nawet nie muszę już liczyć oddechów.

Jest dobrze.

Może tak jak mówią Mistrzowie: "Jak zawsze było".

O, ta moja sąsiadka. Widziałem ją wczoraj. Ale laska...

?

No, laska jest, to rzeczywiście przemawia do mojej głębi. Tym bardziej że będąc przecież starym kawalerem jestem podatny na takie atrakcje.

Mnisi też są starymi kawalerami.

Ale mają mniej bodźców wizualnych.

A ja mam akurat takie.

...

itd.

...

Spokój.

Pokój.

Wszystko jest tym samym. Ja jestem we wszystkim, wszystko jest mną. Ja jestem we wszystkim wszystko jest we mnie.

TO CO JEST MNĄ, TO CO TUTAJ SIEDZI, CZUJE I MYŚLI TO CO CZUJE I MYŚLI NIE ZAPROWADZI MNIE W TO SAMO MIEJSCE GDZIE SIĘ POJAWIŁEM W DOCZESNOŚCI.

ps.: Tego co napisałem powyżej nie znajdziecie w książkach. Napisałem po prostu jak ja doświadczam rzeczywistości medytacji.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Reinkarnacja - ile razy żyjemy?

Postautor: Nikita » 15 maja 2010, 20:50

Gdzies czytalam, ze zli ludzie za kare moga sie cofnac do zwierzat. Oczywiscie nikt nie bedzie sie reinkarnowal jako insekt ale np. jako zwierze domowe. Po tym wcieleniu znowu dostanie szanse w ludzkim ciele. Wszystko zalezy od swiadomosci i uczynkow...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Reinkarnacja - ile razy żyjemy?

Postautor: sigma » 15 maja 2010, 21:04

Dobrzy ludzie, źli ludzie... Pewnie że można tak to rozumieć ale w swojej prawdziwej naturze człowiek nie jest przecież zły ani dobry. To swoją wyuczoną naturą może przylgnąć do tego czy owego. Raczej do zła bo czy można przylgnąć do dobra ? A reinkarnacja we wcielenie zwierzęce jest możliwa z buddyjskiego punktu widzenia nie tylko z uwagi na to przylgnięcie we wcieleniu ludzkim. Również z tej przyczyny że czegoś zabrakło w poprzednich wcieleniach, chodzi o to żeby wejść w jakieś doświadczenia doczesne nieprzepracowane dotychczas.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Reinkarnacja - ile razy żyjemy?

Postautor: Voldo » 15 maja 2010, 22:13

Nikita pisze:Gdzies czytalam, ze zli ludzie za kare moga sie cofnac do zwierzat. Oczywiscie nikt nie bedzie sie reinkarnowal jako insekt ale np. jako zwierze domowe. Po tym wcieleniu znowu dostanie szanse w ludzkim ciele. Wszystko zalezy od swiadomosci i uczynkow...


Jeśli chodzi o to co mówi spirytyzm - nie jest to możliwe.
Duch nie może się cofać. A więc po inkarnacji w człowieka nie może się inkarnować w zwierzę (jeśli to o inkarnowaniu w zwierzę na prawdę jest możliwe).
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Reinkarnacja - ile razy żyjemy?

Postautor: atalia » 16 maja 2010, 11:01

Sigmo,pięknie opisałeś stan umysłu w czasie medytacji,ale czy mógłbyś napisac,co dzieje się z ciałem ?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Reinkarnacja - ile razy żyjemy?

Postautor: sigma » 16 maja 2010, 12:37

atalia pisze:...opisałeś stan umysłu w czasie medytacji,ale czy mógłbyś napisac,co dzieje się z ciałem ?


Pewnie że mógłbym ale tego nie zrobię. Zamiast tego napiszę że Daleki Wschód przez "umysł" rozumie (albo: rozumiał, bo wszystko się zmienia) zarówno myśli jak i emocje. My z pojęciem "umysł" kojarzymy raczej tylko myśli.

Polecam książkę napisaną przez Thich Nhat Hanha "Spokój to każdy z nas":

http://merlin.pl/Spokoj-to-kazdy-z-nas_ ... l#fullinfo

Życzę miłej lektury i praktyki :).
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Reinkarnacja - ile razy żyjemy?

Postautor: atalia » 16 maja 2010, 13:41

Ufff...ale mnie zazyłes... :?
Ja akurat pod pojęciem umysł rozumiem zarówno myśli jak i emocje.Nie rozumiem jak mozna to w ogóle rozdzielać.
Ale zaraz,kto to powiedział,zeby nie chowac lampy pod korcem ?
Pytałam w okreslonych celach,nie z czczej ciekawosci,ale skoro to tajemnica...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Reinkarnacja - ile razy żyjemy?

Postautor: sigma » 16 maja 2010, 13:54

atalia pisze:... Ja akurat pod pojęciem umysł rozumiem zarówno myśli jak i emocje.Nie rozumiem jak mozna to w ogóle rozdzielać...


Przyznam że ja nie potrafiłbym tego bez praktyki medytacji. Z tego co mi wiadomo to podobnego zdania są nauczyciele medytacji...


atalia pisze:... kto to powiedział,zeby nie chowac lampy pod korcem ? ...


cyt. za Biblia Warszawska

Ew. Łuk. 6,17:

"Nikt też nie zapala świecy i nie nakrywa jej naczyniem ani nie stawia pod łóżkiem, ale stawia ją na świeczniku, ażeby widzieli światło ci, którzy wchodzą."

Pewnie że nie muszę pisać wszystkiego ale to akurat nie jest tajemnica. Z tym że doświadczeń wynikających z medytacji tak naprawdę nie da się opisać ponieważ w znacznej mierze są one doświadczeniami emocjonalnymi. Stąd moja zachęta do praktyki medytacji...


:)
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości