Nasz Dom

Forum poświęcone analizie dzieł psychograficznych brazylijskiego medium, przede wszystkim spisanym przez duchy takie jak Emmanuel i Andre Luiz, a także listom z zaświatów otrzymanym przez Chico.

Re: Nasz Dom

Postautor: Luperci Faviani » 02 paź 2012, 16:12

Albo apgrejd wschodniego :lol:
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Nasz Dom

Postautor: atalia » 03 paź 2012, 21:17

Może raczej dałngrejd? :shock:
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Nasz Dom

Postautor: konrad » 10 paź 2012, 13:03

Narzekacie, ale jedno Wam powiem. Najczęściej na Polskę narzekają ludzie, którzy nie byli nigdy zagranicą albo którzy inne kraje znają pobieżnie. Myślę, że jakiekolwiek porównania są uprawnione, jeśli możemy dany kraj porównać z czymś, co znamy nie tylko z telewizji. Mogę więc powiedzieć, że:

1) Kultura kierowców na polskich ulicach jest wspaniała w porównaniu z tą, którą znam z Indii i Ameryki Południowej
2) Czystość polskich ulic jest nieporównywalna do czystości ulic w Paryżu, Londynie, o krajach trzeciego świata nie wspominając
3) Obsługa w polskich sklepach jest lepsza niż w Finlandii. Sprzedawcy są u nas milsi i bardziej pomocni.
4) Przestępczość w Polsce, na których tyle osób narzeka, jest bardzo niska w porównaniu z Brazylią. U nas chociażby w bankach wystarczy za strażnika starszy pan, który dorabia do emerytury, a w Rio de Janeiro w bankach widziałem policjantów z karabinami stojącymi za kuloodporną ścianą, a przy wejściu maszynę do skanowania metali.
5) Poziom edukacji w Polsce jest bardzo wysoki i przewyższa kraje typu Stany Zjednoczone, gdzie często przeciętni uczniowie pochodzący z Polski, którzy tam trafiają, osiągają lepsze wyniki niż ich amerykańscy koledzy (także z angielskiego !). Nie mówię tu już o poziomie edukacji w krajach trzeciego świata.
6) Poziom państwowej służby zdrowia jest na sto razy lepszym poziomie niż na zachodzie, gdzie obowiązują właściwie tylko płatne pakiety medyczne, czyli jak nie masz pieniędzy, to się nie leczysz. U nas możesz spotkać niemiłego lekarza i podirytowaną pielęgniarkę, na badanie poczekasz wiele miesięcy, ale masz przynajmniej jakąś perspektywę leczenia.

itd. itd. Generalnie im więcej podróżuję, tym bardziej Polskę cenię :)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nasz Dom

Postautor: atalia » 10 paź 2012, 17:15

Nie podróżowałam tak wiele jak Ty, ale ostatnio odwiedziłam kilka krajów(staje się to powoli takim moim bzikiem) i co zauważyłam? Stan dróg w Chorwacji i Turcji, które przecież nie są członkami UE, budzi zazdrość. A te tunele!Nie mówiąc o tureckim rolnictwie, budownictwie i przemyśle.
Czystość w Austrii i Słowenii aż wali po oczach-u nas sterty śmieci walają się w lasach i na łąkach, co za każdym razem przyprawia mnie o palpitację.
Mogłabym tu ciągnąć tę liste w nieskończoność, ale czy to ma sens? Boli mnie to, bo kocham Polskę, choć moze w następnym wcieleniu będę całkiem gdzie indziej.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Nasz Dom

Postautor: megan6 » 24 lip 2013, 22:53

Jestem w trakcie czytania Naszego Domu i nasuwa mi się wiele pytań. Książka jest lekko przesłodzona ale wydaje mi się że jest to spowodowane charakterem autora. Niestety nie miałam możliwość przeczytania innych książek autorstwa Andre Luiza ale zastanawia mnie czy inne książki są napisane podobnie? Albo czy zawierają podobną strukturę i zagadnienia?
atalia pisze:Dodam tylko, że Andre Luiz podyktował Chico Xavierowi bardzo poważne naukowe dzieła, m.in. "Ewolucję w dwóch światach", a to już nie jest zabawka czy opera mydlana, zapewniam.


A nawiązując do przekazów Andrei które dyktował znanemu medium Chico Xaverowi to mam pytanie odbiegające od tematu a mianowicie czy Chico po swojej śmierci kontaktował się z jakimś medium? Albo czy przekazał jakieś informacje z zaświatów?


A teraz wracając do tematu książki to wydaje mi się że książka została podyktowana przez Andre w taki sposób w jaki jesteśmy w stanie ją zrozumieć. Chociaż każda osoba czytająca odbiera ja na swój sposób. Chciała bym przytoczyć pewne sprawy mianowicie z mojego punktu widzenia
Sebastian pisze:
1. Porównanie małżeństwa do kąta dwuściennego (boskie! :D), s. 133 - mężczyzna i kobieta są WYRAŹNIE rozgraniczeni. Nawet mówi się o "kobiecych duszach". Chociaż Konrad zaznaczył, że chodzi raczej o cechy, bo duchy nie mają płci, to jednak z rozmowy z Laurą wynika zupełnie co innego.

3. Właśnie, dlaczego Duchy w kolonii zachowują swoją płeć? W zasadzie jest im do niczego nie potrzebna. Z tego co się domyślam to w kolonii nie ma żadnej prokreacji. No a same Duchy nie mają płci.

Co do tych spostrzeżeń znalazłam odpowiedzi w książce pierwsza na stronie 131
„Kobiece dusze biorą na siebie tutaj wiele obowiązków, przygotowując się do powrotu na Ziemię albo do przejścia ku wyższym sferą.”
(wyjaśnienie pod spodem mówi nam że chodzi o dusze o kobiecym charakterze, wcielające się częściej w kobiety bo zgodnie z tym co mówi KD duchy nie mają płci).
Następnie na stronie 176 mowa jest o Duchach męskich
„Te sale – wyjaśnił dobrotliwie mój towarzysz- przeznaczone są wyłącznie dla Duchów o męskiej naturze.”


Z tego co mi się wydaje cały ten Nasz Dom to miejsce które jest o parę poziomów wyżej niż sama ziemia dochodziło w nim do relacji których w rozwiniętych światach nie ma. Chodzi mi nawet o samą kwestie jedzenia. Duchy które się tam znajdują są na niskim poziomie rozwoju i są jeszcze mocno związane z materią. Przykładem było zniesienie jedzenia i alkoholu które nie jest im potrzebne, ponieważ swoją energie czerpią z fluidu. Próby zniesienia pożywienia doprowadziły wręcz do buntu. Pokazuje nam to że istoty bardziej rozwinięte mają delikatniejszy proces żywienia.

Strona 119 „Nasze posiłki tutaj są dużo przyjemniejsze niż na ziemi. W niektórych domostwach w Naszym Domu w ogóle się ich nie spożywa, ale działając w Ministerstwie Pomocy. Nie możemy obyć się bez skoncentrowanych fluidów, gdyż mamy przed sobą ciężkie zadanie, które narzuca nam nasza praca. Tracimy wiele energii. Musimy odnowić nasze zapasy sił.”

Strona 120 „Wszystko się równoważy w nieskończonej miłości Boga, a im bardziej rozwinięta jest dana istota, tym delikatniejszy jest proces żywienia.”
Kolejnym przykładem słabego rozwinięcia się Naszego domu (chociaż moim zdaniem jest 100razy lepiej rozwinięty niż Ziemia ;)) jest dziedzictwo językowe i wymiana myśli.

Strona 156 „Znajdujemy się jeszcze bardzo daleko od regionów, w których dominują ideały czystego umysłu. Podobnie jak na Ziemi, i tutaj ci, którzy doskonale się rozumieją, mogą wymieniać ze sobą myśli, nie przejmując się barierami językowymi.”
Czyli nie każdy Duch mógł czytać w myślach.

Jak dla mnie Andre pokazał ten świat bardziej pod siebie, ale nie można mieć mu tego za złe ponieważ był Duchem który był jak to powiedzieć mało doświadczonym, mało rozwiniętym miał jeszcze bardzo dużo do zrozumienia i nauczenia. Z drugiej strony gdyby przekaz przyszedł od Ducha który jest dobrze rozwinięty na wyższym poziomie to ludzie tacy jak my nie byli byśmy w stanie go zrozumieć i pojąć jego przekaz. A poza tym Nasz Dom to miejsce przejściowe, na pewien czas więc nie musi być idealne a takie mogło się wydawać Andre. Tak mógł je postrzegać bo nigdy jeszcze nie był w takim miejscu. Z resztą gdyby mi pokazano przyszłość za jakieś 50 lat to pewnie też była bym w szoku.

Ja osobiście jestem w połowie książki ale jak ją skończę to pewnie pojawią się nowe zastanowienia więc cdn.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Nasz Dom

Postautor: konrad » 25 lip 2013, 23:58

Co do "Naszego Domu" styl jest rzeczywiście przesłodzony, bo po prostu taki ludzie w Brazylii lubią. Dlatego Andre Luiz na każdej stronie płacze ze wzruszenia, a wszystkich nazywa "wspaniałomyślnymi dobroczyńcami" itp. W tłumaczeniu starałem się ten styl nieco zeuropeizować, więc możecie sobie wyobrazić, jak brzmi oryginał hehe Pod kątem stylu wiele książek Andre Luiza jest podobnych, ale nie wszystkie.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nasz Dom

Postautor: kalatala » 26 lip 2013, 20:03

konrad pisze:Co do "Naszego Domu" styl jest rzeczywiście przesłodzony, bo po prostu taki ludzie w Brazylii lubią. Dlatego Andre Luiz na każdej stronie płacze ze wzruszenia, a wszystkich nazywa "wspaniałomyślnymi dobroczyńcami" itp. W tłumaczeniu starałem się ten styl nieco zeuropeizować, więc możecie sobie wyobrazić, jak brzmi oryginał hehe Pod kątem stylu wiele książek Andre Luiza jest podobnych, ale nie wszystkie.



Hehe, nieźle :-D Pewnie momentami musisz miec niezłą zabawę :-P
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Nasz Dom

Postautor: Obserwator » 01 lis 2014, 15:52

Prześledziłem cały ten wątek, ponieważ jestem w trakcie lektury "Naszego domu" i szczerze się przyznam mam odczucia podobne jak Lukas. Gdyby to była moja pierwsza lektura, a nie już jedna z wielu, nie przekonałaby mnie nigdy do spirytyzmu.

Teraz patrzę na nią przez pryzmat Księgi Duchów która dla mnie jest w sumie fundamentem wiedzy i nie rozumiem sprzeczności jakie w tych dwu przekazach się pojawiają.

W "Naszym Domu" po wyzwoleniu z ciała w sumie nadal jesteśmy niewolnikami materii, a nasza powłoka zachowuje coś w rodzaju organów które należy leczyć - lub jest ich brak (jak na przykład brak gałek ocznych) co powoduje duchowe kalectwo. Dodatkowo duchy muszą odżywiać się i prowadzić coś w rodzaju gospodarki materiałowej na swojej kolonii. To przeczy przekazowi KD. Przecież po uwolnieniu z materii wszelkie cierpienia fizyczne są powodowane stanem naszego ducha i w sumie karą za rozmaite uzależnienia od materii oraz nadużycia. Duch do widzenia nie potrzebuje gałek ocznych, bo jego widzenie jest pozazmysłowe, podobnie jak porozumiewanie się jest formą wymiany myśli.

W Naszym Domu występują rozmaite departamenty i rozbudowana sieć administracji, której należy się podporządkowywać, a nawet dochodzi do buntu kiedy poziom aprowizacji jest zdaniem duchów na zbyt niskim poziomie (kwestia alkoholu :?: ). W KD wyraźnie duchy mówią, że po oddzieleniu od ciała i przejściu na drugą stronę relacje jakie łączą duchy są relacjami uczeń- nauczyciel i polegają na wzajemnej sympatii oraz wspólnocie zainteresowań, a co najważniejsze wtedy duchy nie posiadają żadnych fizycznych potrzeb które byłyby charakterystyczne dla ludzi. Na pewno nie muszą wytwarzać ubrań i pracować w fabrykach zarabiając bonusogodziny aby się kształcić. O ile dobrze interpretuję przekaz KD duchy w ogóle nie potrzebują ubrań, ani fizycznego pokarmu, a nawet swoją zewnętrzną powłokę mogą modyfikować zgodnie ze swoimi potrzebami. Dochodzi jeszcze kwestia płci, która w KD jest nieistotna po wielu wcieleniach.

Szczerze się przyznam, że już nawet byłem skłonny zgodzić się na to, że opis Naszego Domu jest opisem pewnego rodzaju miejsca do którego trafiają duchy, które mogłyby doznać szoku przy zbyt szybkim przejściu na wyższe poziomy, ale skoro miejsce to miałby być myślokształtem i projekcją naprawionej ziemskiej rzeczywistości, dlaczego jest w niej tak wiele niekonsekwencji. Z jednej strony Domy, ogrody i departamenty oraz szpitale, a z drugiej nagle pojawia się latająca maszyna z antenami na dachu żywcem wyjęta z filmu science fiction, jakby duch tworzący tę projekcję nie znał maszyn latających na ziemi - może jednak chodziło o to, że ziemskie maszyny potrzebują paliwa, a to wiązałoby się z kolei z zatruciem środowiska i całkowitym powrotem do ziemskich problemów ?

Przepraszam za pełne goryczy słowa, ale być może zbyt wiele spodziewałem się po pierwszym kontakcie z przekazami Chico Xaviera, równocześnie wciąż wertując dzieła Kardeca.
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 22:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Nasz Dom

Postautor: Mirek » 01 lis 2014, 16:35

Obserwatorze nie możesz brać wszystkiego dosłownie w temacie "Nasz Dom".
Człowiek sklada się z kilku ciał. Nie tylko z ciała fizycznego. Jest jeszcze ciało emocjonalne, ciało mentalne, ciało astralne. Może jakieś jeszcze pominołem. Pierwszy etap, to śmierć ciała fizycznego. Najbliżej niego jest ciało mentalne, które tworzy iluzję ciała fizycznego. Dlatego w filmie pokazane jest uzdrawianie narządów, ponieważ to ciało jest chore w mniemaniu neofity po przejściu. Później następuje uzdrawianie ciała emocjonalnego.
Po tamtej stronie, gdy nie jest się jeszcze duchem doskonałym trzeba pracować nad sobą. Może to przypominać pracę na Ziemi lecz tam jest dostęp do wiedzy, o której na Ziemi pomarzyć tylko. Za naszą pracę otrzymujemy Kolejne etapy oczyszczenia z uczynków i przywiązań (tych złych), na Ziemi. Tu zostało to porównane do punktów.
W taki sam sposób leczą duchy po przez ludzi. Wten sposób ów punkty zdobywając.
Gdy duch nie chce pracować stoi w rozwoju w miejscu. Tam nikt nikogo do niczego nie zmusza.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nasz Dom

Postautor: Nikita » 01 lis 2014, 17:02

Nasz Dom troche bajkowo wyglada ale mi sie podoba bo ja lubie bajki....Mirek wskazal na wazna rzecz...o leczeniu cial duchowych...bo cialo fizyczne choruje wtedy gdy ciala duchowe sa w dysharmonii...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Dzieła Chico Xaviera

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości