Nie ustannie...

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Nie ustannie...

Postautor: ulka » 01 lis 2014, 13:22

to wiem ale jestem swiadoma ze to tylko cialo ze duszy juz w nim nie ma ale i cialo i dusza wiaze sie ze smiercia ktorej obrazy czasem sa strasznie. nie potrafie tego wytlumaczyc poprostu sie boje i ciala i duszy bo sa rozne przypadki nawiedzenia ize dusze blakaja sie po naszym swiecie.a przeziez sa dobre i zle duchy ktore moga skrzywdzic mnie przeraza sam fakt ze jest mozliwosc ze dusza przyjdzie i to mi wystarczy.nie raz se tlumacze ze nikt mnie nie odwiedzi bo wiedza i czuja ze sie boje, ale wczoraj ogladalam film dokumentalny i ksiac egzorcysta powiedzial ze zle duchy oszukuja ludzi zeby miec z nimi kontakt, najpierw oferuja pomoc sa mile a to tylko przykrywka az zobacza slabe punkty czlowieka i pozniej sie zaczyna.ja juz mam metlik w glowie.chcialabym znalesc osobe ktora by mi wszystko postarala sie wytlumaczyc bo niektorzy mowia ze nie ma sie czegobac bo nic nam nie grozi a przeciez istnieje dobro i zlo i na naszym swiecie i na tym drugim.
ulka
 
Posty: 9
Rejestracja: 28 paź 2014, 15:48

Re: Nie ustannie...

Postautor: Xsenia » 01 lis 2014, 13:45

Według spirytyzmu nie ma zła. Są tylko dusze na różnym poziomie rozwoju. Te na niższym ludzie nazywają "złymi".
Nie powinnaś się bać za wczasu. To tak jakby bać się pudełka zapałek, bo można się oparzyć. Albo bać się przejść na drugą stronę ulicy, bo może cię auto uderzyć. Albo nie wejdziesz do basenu, bo się boisz że utoniesz. Bezsensowne.
A może spróbowałabyś poszukać przyczyny tego strachu? Dlaczego się boisz? Nie czego się boisz tylko dlaczego. Może rozebrać ten strach na części pierwsze i mu się przyjrzeć z bliska? Człowiek znanego się nie boi. Może w ten sposób oswoisz strach? :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Nie ustannie...

Postautor: ulka » 01 lis 2014, 13:53

boje sie poniewaz czlowiek jest swiadomy i wierzy ze drugi swiat istnieje ale to nie jest dla niego normalne bo nie spotykamy sie z tym na codzien,boje sie wydoku zmarlych bo dla mnie kazdy juz nie zyjacy lezacy w trumnie wyglada strasznie,nie mowie o osobach ktore naprawde strasznie wygladaja po smierci w roznych straszniejszych okolicznosciach.boje sie tego bo tego nie znam i nie wiem co moze mnie spotkac.
ulka
 
Posty: 9
Rejestracja: 28 paź 2014, 15:48

Re: Nie ustannie...

Postautor: ulka » 01 lis 2014, 14:11

podobno my ludzie mozemy trzymac niezyjacych na ziemi po przez ciagle myslenie,wspominanie,placz,zal,smutek, czy to prawda?Tak se pomyslalam ze moze wlasnie to ja mecze rafala (tego pierwszego) przez to ze ciagle mysle,wyobrazam sobie jak sie czul za zycia i przed sama smiercia i ze jest mi go bardzo zal.ze to ja go trzymam przy sobie,nie pozwalam mu odejsc nieswiadomie i moze dlatego mi sie sni smutny wycieczony taki bez zycia jak to sie mowi ulokowany na tej klatce,podobno samobojcy maja ciezko po smierci a ja tak jakby dokladam? czy zle mysle ?
ulka
 
Posty: 9
Rejestracja: 28 paź 2014, 15:48

Re: Nie ustannie...

Postautor: Nikita » 01 lis 2014, 17:33

Tak moze byc, ze gdy zbytnio rozpaczamy po smierci kogos i mamy zal do Boga to ten duch nie moze pojsc dalej...czuje sie z nami zwiazany ...Zawsze jest okres zaloby ale po tym okresie nalezy sie pogodzic ze smiercia danej osoby. Nie boj sie duchow ..gdy masz Boga w sercu, modlisz sie o ochrone to zaden niski duch nie moze Ci nic zrobic...Moralne postepowanie i wiara w pomoc Boga uchroni nas prze zlymi duchami.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Nie ustannie...

Postautor: ulka » 01 lis 2014, 19:04

musze popracowac nad tym zeby nie myslec o nimi dac mu spokoj moze wtedy bd lepiej.ja bd inaczej sie czula i moze on bd spokojniejszy.wlasnie se uswiadomilam ze to moj blad i dlatego sie boje bo mysle o nim o smierci i dziala mi wyobraznia.
ulka
 
Posty: 9
Rejestracja: 28 paź 2014, 15:48

Re: Nie ustannie...

Postautor: Krzysztoff » 01 lis 2014, 20:01

To jest dobry pomysł , nie myśleć o tym i zająć się czymś innym - intensywnie
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nie ustannie...

Postautor: megan6 » 02 lis 2014, 21:18

Droga Ulu bardziej od duchów ludzie powinni bać się ludzi żyjących bo to oni mogą nam wyrządzić krzywdę, duchy zwłaszcza samobójców często są bardzo zagubione po przejściu na drugą stronę i potrzebują pomocy, myśląc o danym duchu przyciągasz go a twój strach niestety mu nie pomaga tak samo jak i tobie. Każdy twój strach powoduje że duch ma większy żal i smutek w sobie za to co zrobił, za to że skrzywdził ludzi których zostawił... Więcej na ten temat możesz sobie poczytać na moim i Izy blogu podam Ci link http://miejnadzieje.blog.pl/category/sm ... -istnieje/ a ze swojej strony, mogę ci poradzić byś nie myślała i nie rozpamiętywała tego i pomodliła się oraz poprosiła swojego opiekuna o opiekę nad tobą i siłę byś potrafiła wyzbyć się negatywnych emocji które się w tobie pojawiły w tej zaistniałej sytuacji.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Nie ustannie...

Postautor: ulka » 04 lis 2014, 18:48

dziekuje wszystkim za porady na pewno wezme je do siebie i postaram sie aby moje zycie sie zmienilo :)
ulka
 
Posty: 9
Rejestracja: 28 paź 2014, 15:48

Re: Nie ustannie...

Postautor: juniperus » 05 lis 2014, 13:33

Droga Ulo
Przeczytałam uważnie Twój wpis i chciałabym wytłumaczyć Ci pewną kwestię. Twój strach wynika z dwóch rzeczy. Pierwszą jest widok ciała samobójcy. Ponieważ jesteś wrażliwą osobą, taki widok wywołał u Ciebie traumę, która prześladuje Cię. Nie ma czemu się dziwić, ponieważ nie jest to widok łatwy do przyjęcia, drastyczny i mocno zapadający w pamięci.
Druga sprawa to czynnik duchowy. Chłopak, który za życia był prześladowany i pomocny dzieciom popełnił poważny błąd - pozbawił swe ciało życia. Często jest tak, że duch po takim czynie ma sobie za złe i sam siebie karze za ten krok, pozostając na Ziemi, wśród ludzi i broniąc sobie odejścia do świata duchowego oraz zaznania tam szczęścia. Jesteś osobą, która wiele o nim myśli, a to narzędzie, za pomocą którego przyciągamy do siebie duchy. Rafał słyszy Cię, reaguje na Twoje próby pogodzenia się z sytuacją. To dlatego czujesz go przy sobie. Ponieważ nie znasz natury duchów, nie wiesz, czego możesz się po nich spodziewać i boisz się. Mogę Cię zapewnić, że ten duch nie zrobi Ci krzywdy. Jest przy Tobie, ponieważ Twoje myśli wciąż krążą wokół niego. Ponadto Rafał widzi w Tobie człowieka współczującego, który może pomóc jemu samemu. Wiąże z Tobą swoje nadzieje. Duchom, szczególnie po samobójstwie, potrzebna jest pomoc w postaci modlitwy. Najlepszą rzeczą, którą możesz zrobić to po prostu często modlić się za niego, prosząc Boga o spokój dla Rafała, wybaczenie jego błędu i pomoc w przejściu na tamtą stronę. Rafał polubił Cię, ponieważ wykazałaś się wobec niego wyrozumiałością, zainteresowaniem jego losu. Duchy po samobójstwie poszukują takich osób, ponieważ dają im ulgę w cierpieniach.
Tak, jak pisałam, Rafał nie zrobi Ci żadnej krzywdy, a nawet mam silne wrażenie, że chce pomóc Ci w pokonaniu lęku. Takie duchy jak on nie krzywdzą ludzi. Nie jest bowiem duchem złośliwym, ale takim, który po prostu popełnił błąd. Pomyśl sobie, że to nie straszna zjawa, ale człowiek bez ciała, ponieważ tym właśnie jest duch. Uwierz mi, z duchami można się zaprzyjaźnić. One nie straszą, ale często próbują nam pomóc np. ostrzegają przed niebezpieczeństwem, ratują życie i zdrowie, podpowiadają rozwiązanie w trudnej sytuacji. Piszę tak, ponieważ mi osobiście pomogły wiele, wiele razy. Wokół każdego z nas każdego dnia jest wiele duchów, które kibicują nam, kochają nas i troszczą się o nas, a najważniejszym z nich jest Anioł Stróż (duch przewodnik). Nie zawsze jednak dostrzegamy je. Mam również wrażenie, że Rafał jest dla Ciebie właśnie duchem pomocnym. On chce odwdzięczyć Ci się za dobro, jakie mu ofiarowałaś. Grób jego wskazał Ci on sam. Myśli, które pojawiają się w naszej głowie nagle pochodzą właśnie od naszych przyjaciół duchowych. Musimy tylko nauczyć się oddzielać je od naszych własnych.
Daję Ci gwarancję, że Rafał Cię nie skrzywdzi, ponieważ bardzo Cię lubi. Jeśli uda Ci się pokonać strach, być może nauczysz się z nim rozmawiać. On będzie Cię chronił i pomagał. Nie musisz również obawiać się o swoją rodzinę, nie zrobi im żadnej krzywdy. Wystarczy, że przestaniesz się bać i czasem pomodlisz się za niego. On jest Ci przyjacielem. Dlatego właśnie czujesz z nim więź.
Jeśli chodzi o ducha drugiego samobójcy, on również jest wdzięczny za Twoje zainteresowanie, jednak nie łączy Was nic poza tym. Jeśli pomodlisz się za niego, odejdzie spokojnie i więcej go nie ujrzysz, nawet w śnie.


PS jeśli będziesz miała jakiekolwiek pytania, czy wątpliwości, pisz śmiało.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości