Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.
Pytanie do wegetarian. Niektórzy z was macie dzieci. Wiecie, że dzieci lubią próbować różnych rzeczy, lubią się buntować. I teraz moje pytanie. Wychowujecie dziecko od urodzenia na wegetarianina. Dziecko to, dajmy na to nastolatek, idzie z kumplami (lub koleżankami) do McDonalda i daje się namówić na burgera. Zjada go i bardzo mu smakuje. W końcu dochodzi do wniosku, że chce jeść mięso. I co teraz? Ma was okłamywać i jadać mięso poza domem, bo wie jakie jest wasze nastawienie? Czy uszanujecie jego decyzję i będziecie mu kupować mięso?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem".
Akurat ja nie jem miesa ale moja corka je. Ale ona sama z siebie nie chce jesc miesa...wiec kupuje tylko rzadko....Moj maz tez nie chce jesc za czesto. Takze kupuje dla nich tak raz na tydzien cos miesnego. Moja corka sama zadecyduje o jej diecie. Ona ma teraz 11 lat i sama z siebie nie chce jesc miesa....a ja wlasciwie nawet troche zmuszam....do Mc Donalda tez pozwalam jej isc bo przeciez takie zabranianie nie ma sensu....
Zabranianie czegokolwiek nigdy nie ma sensu. Ja w swoich dzieciach buduję wzorce myślowe. Papierosy = nowotwory Mc Domald's = otyłość Czasem, raz na rok, tam chodziliśmy lecz teraz nawet nam obrzydło to jedzenie. Wtedy naprawdę niczego nie trzeba zabraniać i ma się pewność, że dziecko nie sięgnie, np. po papierosy.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Zawsze mnie ta metoda ciekawiła. A jak radzisz sobie w takim razie z sytuacją gdy dziecko widzi szczupła osobe zajadająca sie McDonaldem i to regularnie? Wiesz, takie chodzące wyjątki do reguły - jednak dziecko postrzega to jako zaprzeczenie wpajanej zasady
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Mój znajomy kiedys mial taka sytuację, że mu dziecko zadało pytanie, że jak to ejst że niektórzy ludzie jedza w Mac Donaldzie i są szczupli. Dzieciak był dociekliwy więc, jak to określił juz wolałbym "o motylkach i bocianach" rozmawiać niż jeszcze raz tłumaczyć dlaczego nie jemy w MacDonaldzie.
Nie pozostaje nic innego jak w takim razie pogratulować.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Xsenia pisze:Mnie nie chodziło dokładnie o McDonalda, tylko o próbowanie przez dzieci zakazanego.
Próbują, bo jest zakazane. Kryje w sobie pewną tajemnicę, którą warto poznać. "Tatusiu, a ten pan pali papierosy. Niech pali, dostanie nowotwór to będzie już za późno aby rzucić. Jak chcesz palić w dorosłym życiu, to pal, ja ci zabraniać nie będę. Wiedz jednak, że rak będzie cię ciągle obserwować kiedy cię zaatakować."
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."