Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Mirek » 25 paź 2014, 09:20

Achill pisze:Psychologiem to Ty nie będziesz Mirek.

Oto dowody - odnajdowanie szkieletów, ktore wykazuja cechy wspólne dla rodzaju ludzkiego takie jak:
- wyprostowana lub tzw zdolność do wyprostowanej postawy (u starszych hominidów i malp człekoksztaltnych)
- przeciwstawny kciuk (to jest również cecha wspólna dla małp człekokształtnych czyli szympansów i goryli)
- postępująca chronologicznie pojemność mózgoczaszki (cecha zdecydowanie widoczna u hominidów)
- zastępowanie sie gatunków (starsze hominidy znikają w materiale kopalnym na ich meijscu natomiast pojawiają się młodsze - nieznacznie się rózniące o zmianach budulcowych wskazujących na lepsze dostosowanie do nowych warunków) potwierdzone datowaniami.
- DNA

podsumowując jesli przyjmiemy homo sapiens sapiens za punkt wyjścia i zaczniemy się cofać bez problemu bedziesz mógł wskazać postepujące zmiany budowy materialu kostnego wraz z wynikającego z nich konsekwencjami do conajmniej 5 mln lat wstecz. czyli de facto do małp człekoksztaltnych (możesz rowniez zaczac i w druga strone, zauwazysz tez wtedy ze od owej malpy powstały i inne gatunki hominidów jak i małp człekoksztaltnych).
Ot cała filozofia.
Polecam Ci ksiązke Rogera Lewina: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/131286/w ... -czlowieka

A jaki to dowód, co powyżej przedstawiłeś? To są tylko naukowe spekulacje, przypuszczenia, że tak było. Nie można tego naukowo w 100% udowodnić.
Ponadto mógł to być gatunek małpy, który już wymarł.
Z godnie z teorią ewolucji, wszystko ewoluuje i się rozwija. Gdyby małpy i człowiek pochodziły od tego samego przodka, to i małpy by nam dorównywały w rozwoju. Tak jednak nie jest. Mało tego, wg tej teorii małpy człekokształtne są mniej rozwinięte od swojego przodka? Przecież to się kłóci z ewolucją. Co, uwsteczniły się?
Z moich obserwacji wynika, że wiele faktów jest naginanych do teorii aby bzdury nie powychodziły jak w tym przypadku.
Tak więc poproszę o twarde dowody naukowe, w których nie będzie żadnych wątpliwości, że pochodzimy z małpami od jednego przodka. Gdy ich nie znajdziesz będzie to znaczyło, że trzeba to przyjąć jako aksjomat lub w to wierzyć. Dlatego ja odcinam się od takich spekulacji.
Wiesz Achillesie jest mi to obojętne czy to co piszę Cię interesuje. Mnie interesuje, to co Ty piszesz, bo dzięki temu mogę Cię lepiej poznać i poznać Twój sposób myślenia. Czy jest on słuszny, czy nie, nie mnie sądzić.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Achill » 25 paź 2014, 10:26

Mirek pisze:A jaki to dowód, co powyżej przedstawiłeś?To są tylko naukowe spekulacje, przypuszczenia, że tak było. Nie można tego naukowo w 100% udowodnić.

właśne te jak to nazywasz "spekulacje" występują wszystkie razem wspólnie w materiale kostnym - cżłowiek który opanował choćby podstawową umięjętność wnioskowania potrafi to zrozumieć. Te wnioski to wynik badań paleoantropologów, biologów, chemików, geologów i naukowców wielu innych specjalności
Mirek pisze:Ponadto mógł to być gatunek małpy, który już wymarł.

masz jak najbardziej słusznośc, w końcu człowiek to też parvordo: Catarrhini czyli małpa wąskonosa.
Mirek pisze:Z godnie z teorią ewolucji, wszystko ewoluuje i się rozwija.

Zgadzam się w 100%
Mrek pisze:Gdyby małpy i człowiek pochodziły od tego samego przodka, to i małpy by nam dorównywały w rozwoju.

:roll: Czy Ty w oógle masz pojęcie co głosi prawo ewolucji?
Primo prawo ewolucji nie mowi o równym rozwoju wszystkich gatunków.
Secundo prawo ewolucji głosi rownież, że wszystkie stworzenia mają pewna grupę wspólnych przodków. Idąc więc Twoim tokiem rozumowania, wszystkie stworzenia na Ziemi powinny byc na tym samym poziomie rozwoju.
Mirek pisze:Tak jednak nie jest.

Dokładnie.
Mirek pisze: Mało tego, wg tej teorii małpy człekokształtne są mniej rozwinięte od swojego przodka?

:roll: podaj wiarygodne źródło tej informacji. które cechy sa niby uwstecznione względem przodków?
Mirek pisze:Przecież to się kłóci z ewolucją. Co, uwsteczniły się?

:roll: z którą ewolucją? Chyba kreacjonistów bo na pewno nie ewolucją darwinowską ani współczesnym jej ujęciem. Gatunki się nie uwsteczniają (!!!). Gatunki się dostosowują (!!!). roziwjają te cechy które są im niezbędne lub znacznie ulatwiają przeżycie, pozbywają się jednak tych które nie są już potrzebne.
Mirek pisze:Z moich obserwacji wynika, że wiele faktów jest naginanych do teorii aby bzdury nie powychodziły jak w tym przypadku.

Biorąc pod uwagę, że Twoja wiedza nawet nie leżała kolo prawa ewolucji - można wnioskować że twoje obserwacje dotyczą ewolucji wynikają z kopiowania postrzegania tego tematu przez kreacjonistów gdzie rzeczywiście gołym okiem widać jak nagina się wiele faktów aby pewne bzdury nie powychodziły.
Mirek pisze:Tak więc poproszę o twarde dowody naukowe, w których nie będzie żadnych wątpliwości, że pochodzimy z małpami od jednego przodka. Gdy ich nie znajdziesz będzie to znaczyło, że trzeba to przyjąć jako aksjomat lub w to wierzyć.

Dowody zostały podane, teraz pora z Twojej strony solidnie je przestudiować. Nie stac cię nawet na to.
W ramach lekarstwa zalecam poczytać choćby wskazanego wcześniej Lewina - ktory bardzo sumiennie wskazuje materiał kostny, jego analizę, wyniki i wnioski.
Mirek pisze: Dlatego ja odcinam się od takich spekulacji.

murowany kandydat na dowcip dnia :D
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: atalia » 25 paź 2014, 11:33

Nieśmiertelność ciała to dla mnie dość przerażajaca perspektywa. Myślę, ze dobrze, że tego nie doczekam.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Mirek » 25 paź 2014, 12:59

"Primo prawo ewolucji nie mowi o równym rozwoju wszystkich gatunków."
A mówi o uwstecznianiu się gatunków?
Prawda ma trzy etapy:
1. To wyśmianie.
2. Atakowanie jej i próba obalenia.
3. Uznanie, że to od początku było oczywiste.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Achill » 25 paź 2014, 13:58

Odpowiadanie, pytaniem na pytanie jest bardzo niegrzeczne - to tak na marginesie, nie czuje sie obrażony, ale chyba warto zacząć Ci wpajać pewne zasady funkcjonowania w społeczeństwie skoro cie tego nie nauczono.
Pozwolisz, że przypomnę Ci że zadałem to pytanie pierwszy. Daj mi zatem jako pierwszy odpowiedź rzeczową, konretną, wskazującą źródło, dowód i przebieg wnioskowania to pogadamy dalej. Obiecuję, ze podzielę sie swoim poglądem w tej sprawie.
Gdybys nie pamiatał, albo byl zbyt leniwy żeby poszukac masz tutaj:
Achill pisze:Mirek pisze:
Mało tego, wg tej teorii małpy człekokształtne są mniej rozwinięte od swojego przodka?

podaj wiarygodne źródło tej informacji. które cechy sa niby uwstecznione względem przodków?


ZACZNIJ MERYTORYCZNA DYSKUSJĘ zamiast płakać jak male dziecko, bo to żałosny widok.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Xsenia » 26 paź 2014, 20:27

atalia pisze:Nieśmiertelność ciała to dla mnie dość przerażajaca perspektywa. Myślę, ze dobrze, że tego nie doczekam.

Ja bym się tym tak nie przejmowała. Człowiek od zarania dziejów szuka sposobów na przedłużenie życia. I jakoś zawsze znajduje się coś (choroba, wirus, rak) co temu przeszkadza. Wątpię by w przyszłości to się zmieniło.
Teraz największym problemem jest rak. Najdziwniejsze jest według mnie to, że komórki rakowe nie umierają. Mogą dzielić się wiecznie. Czy nie czasem do tego właśnie dąży ludzkość? Do pokonania starości i starzenia się? Komórki rakowe tego dokonały. One się nie starzeją. Mamy czego chcieliśmy i do czego dążyliśmy. Tyle, że te nieśmiertelne komórki nas zabijają.
Zastanawiam się, czy człowiek zbudowany tylko z komórek rakowych żyłby wiecznie, tak samo jak jego komórki.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: cthulhu87 » 26 paź 2014, 20:36

Może ktoś, w kontekście tej dyskusji o 'nieśmiertelności', pomoże mi odświeżyć wiedzę spirytystyczną i odpowie na pytanie: czy postęp w ewolucyjnym rozwoju światów skutkować będzie coraz dłuższymi okresami wcielenia i doskonaleniem konkretnych planet, czy coraz dłuższym okresem między wcieleniami i doskonaleniem sfer "duchowych".
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Achill » 26 paź 2014, 20:47

ale sa komórki rakowe które są złośliwe i takie które nie są. Te złośliwe zabijają.
poza tym komórki rakowe według mojej wiedzy starzeją się jak każde inne, tylko proces regeneracji jest znacznie szybszy przez co ogólny bilans jest zerowy.
Juz trwaja badania których celem jest znalezienie sposobu na wyizolowanie i usunięcie złośliwych, i stworzenie zaczynu komórek macierzystych z tych niezłośliwych)

Marcinie.
Myślę, że długość wcieleń jest uzależniona organicznie (odporność materiału organicznego na czynniki zewnętrzne i wewnętrzne zwane życiem). Zatem rozwoj duchowy nie będzie mial znaczącego na to wpływu.

Co do okresów między wcieleniami - to juz kwestia zależna od tak wielu rzeczy że się tego nie da jednoznacznie określić.

Jednakże czy rozwój duchowy wcielonych i niewcielonych musi sie odbywać niezależnie? Jeżeli powinien odbywać się w obrębie jednego procesu (skladającego się z okresów wcieleń lub nie) to i cały proces niezależnie od formy będzie miał wpływ i na planetę i na sferę duchową. Tak przynajmniej ja to widzę
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Mirek » 26 paź 2014, 22:13

Xseniu rak nie jest problemem. Problemem jest konwencjonalne leczenie nowotworów. Medycyna konwencjonalna chorób przewlekłych jest na usługach przemysłu farmaceutycznego. Konwencjonalne leczenie usuwa lub łagodzi symptomy choroby, a nie przyczynę.
Skuteczność tego leczenia jest mniejsza niż 2,5%.
Lekarstwo na raka już dawno jest lecz jego koszt jest bardzo niski i nie można go opatentować. Dlatego oficjalnie nigdy nie powstanie lekarstwo na raka.
Komórki rakowe można zabić. Każdego dnia nasz układ immunologiczny wychwytuje i neutralizuje komórki rakowe.
Gdy spada nasza odporność komórki zaczynają się namnażać. Wtedy zaczyna się problem.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: cthulhu87 » 26 paź 2014, 23:28

Mirek pisze:Lekarstwo na raka już dawno jest lecz jego koszt jest bardzo niski i nie można go opatentować. Dlatego oficjalnie nigdy nie powstanie lekarstwo na raka.


Masz jakieś dowody, czy może to są Twoje przypuszczenia?
Może ci ludzie, którzy żyli w tym samym czasie co dinozaury, mieli też lekarstwo na raka, które podawali zwierzakom z arki, gdy tylko któreś zachorowało? ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości