Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: atalia » 21 paź 2014, 13:50

Ciała ewoluują na skutek oddziaływania środowiska , w którym żyją oraz przeróżnych wpływających na nie bodźców.
Naukowcy przewiduja, ze na skutek permanentnego pisania sms-ów kciuk homo sapiens znacznie się zmieni, no chyba, ze zostanie wynaleziona alternatywna forma komunikacji międzyludzkiej.
Moze w przyszłym wcieleniu zobaczymy?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Mirek » 21 paź 2014, 16:23

Nasze organizmy z pokolenia na pokolenie są bardziej zdegradowane i słabsze. Możemy nie doczekać ewoluowania kciuka ;)
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Nikita » 21 paź 2014, 17:34

Przeciez byly rozne odlamy ewolucji hominidow...homo erectus czy homo habilis...a ostatnio homo niewiadomo...hy hy
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Mirek » 21 paź 2014, 18:06

Były? Jak teoria moze być czymś, co się wydarzyło?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Achill » 21 paź 2014, 22:27

methyl pisze:
Achill pisze:dlaczego mimo roznego poziomu rozwoju mamy wciaż plus minus niemal identyczne ciała.

Odpowiedź tkwi w szczególe pt. "plus minus".

akurat w tym fragmencie mialem na mysli różnice etniczne.
methyl pisze:One NIE SĄ IDENTYCZNE.
Na poziomie genetycznym albo i jeszcze głebszym (Bóg wie dokładnie na jakim) nasze ciała róznię sie w sposób ZNACZNY.

bla bla bla bla a tak konkretnie? genetycznie rzecz biorąc różnica pomiedzy dowolnymi dwoma osobnikami gatunku ludzkeigo jest znacznie mniejsza od promila, to zdecydowanie za mało, żeby uznać istnienie osobnego gatunku.
methyl pisze:W zależności od umiejętności Ducha ciało fizyczne posiadać bedzie mniejszy lub wiekszy poziom zdolności manualnych, artystycznych, analitycznych itp.
Duch niższy, lubujący sie w czynieniu zła nada swej materialnej twarzy rysy prostactwa, buractwa i ogólnie intelektualnego zacofania.
I odwrotnie, DUCH serdeczny wymodeluje twarz pełną ciepła i ufności.
Tak samo z innymi aspektami jak np. poziom zdolności manualnych, fizycznych, muzycznych, plastycznych i jakich tylko zdołamy wyodrębnić.

primo dlaczego umiejętnośći Ducha mialyby wpływac na zdolności ciala fizycznego?
secundo - popatrz na artystow... czy wszyscy sa piękni? Jak Twoim zdaniem wygląda osoba zacofana? Co z osobami cierpiącymi na Downa? Osobami które np. maja nabyte wasy wyglądu (np. ślady poparzeń itp i itd)?

methyl pisze:Nasze ciało może zostać stworzone w oparciu o nieskończone możliwości konfiguracji poszczególnych talentów bądź defektów.
Genetyka juz dawno to odkryła.
methyl pisze:Czy to nie jest doskonały projekt? 8-)

nie i to zdecydownie

methyl pisze:W tym przypadku to ludzie z pozoru cywilizowani okazywali się dzicy ale jeśli uwzględnimy niektóre zwyczaje ludzi, nazwijmy ich "dawnymi" jak np. skalpowanie, wbijanie na pal, ożenek 95-letnich dziadków z 8 letnimi wybrankami itp. to chyba czujesz tutaj droga Nikito lekki odór ciemnoty?
[/quote]
piekna figura retoryczna... nie widze wciąz związku z tematem. z pozoru cywlizowani Rzymianie, ktorzy dali podwaliny po wszystkie europejskie w sensie geopolitycznym i kulturowym kraje (czy to pośrednio czy bezpośrednio) mieli takie a nie inne zabawy.
Ci "dawni" ludzie w wiekszosci wypadkow to biali - skalpowanie to wymysł białych - ktorym płacono za dowód za zabicie czerwonoskórego. Co wiecej skalpowanie ma raptem ok. 200letnia tradycje.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Zbyszek » 21 paź 2014, 23:08

Achill pisze: stąd moje pytanie dlaczego mimo roznego poziomu rozwoju mamy wciaż plus minus niemal identyczne ciała.


Wszyscy którzy się wypowiadają maja po części racje, gdyż temat jest obszerny, ale spróbuję go wytłumaczyć, tak jak ja myślę.
Nasza materie /ciało/ otrzymujemy od rodziców i to jest podstawowy współczynnik naszego wyglądu. Poza tym, nasze ciało podlega, tak jak wszystko ewolucji, i nasz duch przyspiesza rozwój i ukierunkowuje go, dostosowując do swoich potrzeb. Ale to wszystko , tyczy się tylko jednej reinkarnacji. Następnie reinkarnuje już w innym ciele w innym miejscu i to dotyczy wszystkich duchów. Dlatego nasze ciała , choć są uwarunkowane przez ducha, mieszając się w ten sposób dokonują powszechnego identycznego rozwoju. Obecne różnice między mieszkańcami ziemi to tylko różnice moralne i różnice w inteligencji.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Achill » 22 paź 2014, 08:28

wszystko ładnie brzmi. ale ja tu cały czas widze pewna niespójność w tym rozwoju cielesnym powodowanym przez rozwoj duchowy.
w obrębie jednej rodziny zgodnie z filozofią spirytystyczna mogą się wcielić dusze na róznym poziomie rozwoju. Zatem dziadek moze byc wysoko rozwinięty, ojciec niemal prywmitwyny, wujek, na średnim poziomie, a syn np lekko ponad przeciętnym. Rozwój cielesny odbywa sie w obrebie jednej rodziny. jak zatem ma sie to przekladać w relacji dziadek - ojciec : dziadek jako dusza wyzej rozwinieta moze wplynac na stworzenie jak twierdzicie lepszego ciala. pytanie brzmi czy potomek bedzie na tyle rozwiniety duchowo zeby z tych bardziej rozwiniętych cech skorzystac. wiec nawet przy zalożeniu ze pewe cechy sie wytworzą to jednostki slabo rozwiniete nie beda z nich korzystac a organ nie wykorzystywany zanika. czyli w obrębie dwóch pokoleń juz następuje zanik wytworzonych cech fizycznych - tak naprawę zachodziłaby w rodzinie fizyczna degradacja ciała po jednostkach wybitnych duchowo.

Nie neguję samego faktu, że duch może w jakimś stopniu wplywać na rozwoj ciala - i my mozemy to robic fizycznie - skoczyć na silownie na basen, pobiegać, pojeździć na rowerze, czy mentalnie grac w szachy, rozwiązywać zagadki itp itd. Jednak teza, że dzięki temu rozwijamy się jako biologiczy gatunek jest bardzo naciągana i mogłaby by mieć miejsce tylko w rodzinach, gdzie przez kilka pokolen z rzędu oboje rodzice są wyżej rozwiniętymi duchami.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Mirek » 22 paź 2014, 09:19

Jedyna spójność jaka może być między duchem i jego wpływem na ciało, to świadome odżywianie i kontrola własnych mocji. Gdy duch jest rozwinięty może na te dwie rzeczy wpływać. Innych spójności nie znajdziesz Achillesie.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: methyl » 22 paź 2014, 12:52

Achill,

Z jednej strony chciałbym Ci przedstawic jak najbardziej zrozumiały mój punkt widzenia, ale z drugiej strony to nie za bardzo wiem kto kogo do czego w tym temacie usiłuje przekonać ha ha ha :lol:
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Nieśmiertelność ciała i inzynieria genetyczna

Postautor: Achill » 22 paź 2014, 16:01

Mirek pisze:Jedyna spójność jaka może być między duchem i jego wpływem na ciało, to świadome odżywianie i kontrola własnych mocji.

O to mi własnie chodzi.
Methyl - czasem trzeba mimo wszytsko dązyć do poznania prawdy.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości