Przy okazji - nie wiedziałam, ze "Księga Duchów " jest lekturą infantylną, no ale Ty zapewne wiesz to lepiej, skoro masz tak ugruntowane zdanie w tej sprawie.
A różaniec? Co to jest różaniec? Czy to coś jest zrobione z róz???


Margootje pisze:Bardzo pięknie i rzeczowo, Konradzie.. Dziękuję za Twój mądry i wyważony wywód.
Nie ma znaku równości między duchowością a religijnością. I nie może być!
Sprowadzanie spirytyzmu do modlitw czy egzorcyzmów (!) jest po prostu śmieszne i małostkowe. Podkreślam z całą mocą, że nie mam zamiaru tutaj nikogo obrażać.
Proponuję Państwu poszerzenie horyzntów poprzez poczytanie lektury światowej na temat spirytyzmu, a nie tylko infantylnych "ksiąg" duchów lub t.p.
Spirytyzm to nie zabawa ani wierzenie! Nie wystarczy odmawiać zdrowaśki by mienić się spirytystą. Nie wystarczy rwnież wierzyć w duchy, by nazywać się spirytystą. Wielu światowej sławy spirytystów było ogromnymi sceptykami, ale o tym polscy "spirytyści" z różańcem w garści zapewne nie wiedzą... Wielu spośród znanych spirytystów było zupełnie niewierzących (w kontekście religii)!
Nie jest żadną tajemnicą, że biblia - w jakiejkolwiek wersji (nowy, starty testament, koran, tora czy inna) oparta jest na na uniwersalnych prawdach, jednak służy wyłącznie do manipulacji.
Ktoś kto naprawdę miał kontakt z drugą stroną myśli szerzej i przejrzyściej.
Więc zamiast się tu odszczekiwać i obrażać osoby o odmiennym zdaniu i innej percepcji, proponuję poszerzyć horyzonty i pójść dalej w poszukiwaniu Prawdy i Źródła.
Miłego dnia życzę i żegnam.

[
Wiesz co mnie zadziwia w twoim sposobie podejścia do spirytyzmu ? To, że stawiasz się ponad innymi, bo ty posiadasz wiedzę.
Naprawdę dobry. Uważasz, że wiedza stoi ponad dobrocią ?
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości