cthulhu87 pisze:Czy Islam umacnia swoją pozycję w Europie z powodu migracji i czynników demograficznych, czy też z powodu masowego przechodzenia chrześcijan na tę religię?
W Europie rodzi się mniej chrześcijańskich dzieci, niż islamskich - emigrantów.
cthulhu87 pisze:Poza tym nie wiadomo do końca jak będzie wyglądało społeczeństwo za 50 - 60 lat.
Jeżeli aktualny rozwój rzeczy się utrzyma, za ok. 50 lat Europa będzie w 90% islamska i to islam będzie stanowił prawo.
Xsenia pisze:Czyżby tylko RELIGIA była w stanie nas obronić przed radykalnym Islamem? A prawo laickie już nie?? Dziwny pogląd.
Mój pogląd wynika z obserwacji otoczenia. Nie jestem radykalnym ksenofobem

Problem polega na tym, że przyjazne prawo imigracyjne przyciągnęło do Europy wielu uchodźców. Np. we Francji obywatelstwo dostaje każde dziecko, które tam się urodzi, a w związku z tym, że dziecko musi mieć opiekuna, jego rodzice automatycznie otrzymują prawa do niemałych zasiłków. W muzułmańskich rodzinach jest przynajmniej kilkoro dzieci i na każde dostaje się dotację od państwa. Demokratyczne państwo może ograniczyć wysokość zasiłków, ale dotknie to również obywateli europejskiego pochodzenia. Hitler chcąc rozwiązać problem Żydów wprowadził Ustawy Norymberskie i wszyscy doskonale wiemy do czego to doprowadziło (aktualnie Niemcy myślą o oznaczaniu dowodów osobistych wyznawców islamu - kiedyś żydzi nosili gwiazdy...). We Francji 1/3 dzieci w szkołach publicznych, to dzieci muzułmańskich imigrantów, a 80% osadzonych w więzieniach, to również muzułmanie - prawo laickie działa, ale jeżeli nie chcemy powtórki z historii sprzed 70 lat trzeba działać na innej płaszczyźnie, czyli religijnej. Napoleon - ateista - nie zlikwidował religii we Francji, ponieważ zdawał sobie sprawę z jej znaczenia. Laicyzacja naszego kontynentu wytworzyła pustkę, którą wpełnia islam, więc aby nie zostawić mu zbyt wiele miejsca, trzeba tę pustą przestrzeń spowrotem uzupełnić, a w Europie może to uczynić TYLKO chrześcijaństwo. To jest jedyne pokojowe rozwiązanie problemu islamskiej ekspansji. Podkreślam, że islam sam w sobie nie jest zagrożeniem, ale to w jaki sposób jest on w Europie wykorzystywany.
Pewnie niektórzy czytelnicy forum powiedzą, że coś mi się w głowie poprzewracało, ale ja autentycznie boję się, że w Europie dojdzie do wojny domowej na tle wyznaniowym. Mały pies zawsze kąsa pierwszy - a silne chrześcijaństwo nie będzie się przejmowało marginalnym islamem. Przyjedźcie do Francji, do Niemiec i posłuchajcie, co ludzie mówią... Polski ten problem jeszcze aż tak bardzo nie dotyczy, chrześcijaństwo w naszym kraju jest jeszcze na tyle silne, że może oprzeć się wschodnim wpływom, jeżeli nie pójdziemy w ślady laickiego zachodu.