Ostatnimi czasy mało się udzielałam w naszym spirytystycznym światku. Jakoś tak zajęłam się własnym życiem, mam kilka wyzwań przed sobą. W lipcu skończyłam architekturę krajobrazu, znaczy się obroniłam dyplom. Potem w pierwszej połowie lipca pojechałam na festiwal w Llangollen w Walii z chórem Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, zaś w drugiej połowie lipca pojechałam na festiwal do Florencji z chórem Politechniki Białostockiej. W sierpniu robiłam projekt dla ciotki, zaś teraz jestem w Grajewie od 2 tygodni i pomagam w remoncie domu.
Zaniedbałam spirytyzm, ale kiedyś trzeba wrócić. Zapraszam na dzisiejsze spotkanie wirtualne

