Dziękuje za pomoc i wszystkie sugestie. Dziękuje Nikita za modlitwę. Myślę że teraz potrzeba trochę czasu , będę pracował nad sobą żeby podnieść swoje wibracje. Jeżeli chodzi o chorobę psychiczną to myślę że to jest pierwsze co przychodzi do głowy. Dlatego po tych wydarzeniach trafiłem do psychiatry i brałem silne leki ale nikt mi żadnych badań nie robił. Atalia jakie badania masz na myśli?
Może nie od razu wsadzają w kaftanik ale po tych lekach wcale nie jest tak przyjemnie a głosy w moim przypadku dalej były. Z tego co wyczytałem czasami uda się dobrać tak leki że pacjent przestaje słyszeć głosy. Ale nie chciałbym brać takiej chemii do końca życia. Hearing Voices Network zrzeszająca ludzi słyszących głosy nie poleca też tej drogi.
Ludzie tracą zdrowie i lata życia żeby dojść do wniosku że psychiatria jest jeszcze bardzo zacofana i próbują innych sposobów. A tak wogóle to podobno 3%-10% populacji słyszy głosy wg statystyk Hearing Voices Network.
Nie neguje całkowicie psychiatrii bo napewno leki pomagają w jakimś stopniu szczególnie na początku ale mają dużo skutków ubocznych. A co myślicie o tym ? http://www.egzorcysta.pl/schizofrenia.html

