autor: Achill » 15 wrz 2014, 05:10
To że "nie ma" demonow nie znaczy, że nie istnieją, raczej chodzi tu o odcięcie się od katolickiego nazewnictwa, które bazuje na zastraszaniu. Są duchy niższe, które są po prostu złośliwe. Czym sie kierują to sie wypowiadać nie będę, bo moja wiedza jest na pewno mniejsza niz innych osób na tym forum.
skąd pewność o cofaniu sie w rozwoju, może to nie kwestia cofnięcia a sięgania po coraz szerszy arsenał. Innymi słowy to że jakis duch przykladowo stuka po nocach, nei zanczy, ze nie jest zdolny do ataku- co rpzecież jest cięższym przewinieniem z moralnego puntu widzenia. Wiesz, każdy z nas bylby zdolny zabić, nawet w dobrej wierze (np w obronie własnej), to kwestia okoliczności. To nasze wybory sprawiają, ze idziemy do przodu, lub nie - wybory te jednak nigdy nie zmieniają zakresu naszych możliwości.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek