autor: Filaretka » 09 wrz 2014, 22:32
Witaj Jagódko,
myślę, że przede wszystkim Twój mąż potrzebuje teraz ogromnego wsparcia modlitwą (taką z serca), a modlitwa jest rozmową. Zawsze możesz z nim porozmawiać, on Cię słyszy. Jeśli chodzi Ci o bardziej bezpośrednią formę kontaktu, to tylko jeśli Bóg na to pozwoli. Może otrzymasz komunikat spontanicznie. W każdym razie módl się za niego, by chciał słuchać swojego Opiekuna duchowego i o siły dla niego, by cierpliwie znosił konsekwencje swojego czynu. Pamiętaj, że wszystko, czego doświadcza ma na celu jego wzrost duchowy.
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.