Co sądzicie o tej historii ?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Co sądzicie o tej historii ?

Postautor: Nikita » 17 sie 2014, 13:36

No i Yuki sie juz nie pokazuje...pewnie zdesperowna pisze na wszytskich forach a potem nawet nie zajrzy aby zobaczyc czy ktos cos napisal...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Co sądzicie o tej historii ?

Postautor: Filaretka » 17 sie 2014, 14:54

Witam wszystkich,
przepraszam, że się tak wetnę i nic nie wniosę do tematu, ale po prostu kiedy przeczytałam Twoją odpowiedź do Yuki miałam wrażenie, że jest też skierowana do mnie.
000Lukas000 pisze:Yuki pierwszy raz gdy pojawiły się te zjawiska prawdopodobnie mogły zacząć budzić się zdolności medialne, co do cmentarza, nie sądzę by to było jakoś szczególnie powiązane, bo chyba nie chodziłaś tam w nocy w jakiś niezbyt rozsądnych zamiarach. Oczywiście później duchy mogły wykorzystać twoje spostrzeżenia odnośnie cmentarza, i dopasować się do tego.

Porzucenie tego i udanie że to nie istnieje nie rozwiąże sprawy jeśli to co piszesz jest faktem.

Powinnaś zacząć od pracy nad sobą, nad swoimi skłonnościami i rozwojem moralnym. Jest to o tyle ważne że jeśli będzie cię do tego pchało z powodu ciekawości lub zafascynowania tymi zjawiskami, nie będziesz miała wystarczającej ochrony. I może się to źle skończyć.
więc podstaw sobie za cel tym silniej rozwój osobisty, i ten moralny i ten medialny.
Nie wiem czy czytałaś już księgę mediów, jeśli nie przeczytaj, masz tam zawarte podstawy które każde medium powinno znać, szczególnie jeśli jest to dla niego coś nowego.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedno, teraz może ci się wydawać że wszystko jest ok, ale nie koniecznie tak jest, pewien niski duch może próbować przejąć kontrolę nad tobą, na razie może ci się wydawać że nie jest źle, bo duch nie zachowuje się aż tak agresywnie, ale gdy zaczniesz się rozwijać, zaniepokoi go to że zaczyna tracić kontrolę. I tu może cię czekać ciężka walka.

Koleżanka Nikita mówiła o odprawieniu rytuału.

Może to działać na dwa różne sposoby, albo pomoże ci to umocnić swoją wolę i przeświadczenie że będzie dobrze, i najpewniej zadziała to właśnie tak. Więc nie widzę powodu by taki rytuał przeprowadzać, lepiej będzie jeśli popracujesz nad swoją silną wolą. To przyniesie lepsze i bardziej trwałe efekty.

Inną możliwością rytuału jest że został ci on wpisany w podświadomość przez inną osobę, i ma wtedy określone działanie energetyczne, wtedy był by na pewno przydatny, ale tak nie jest, bo nie został ci on przekazany, i tu właśnie jest główny problem z symbolami, rytuałami itp. By działały musisz być do nich zaprogramowana.

Sam posługuje się trzema symbolami, każdy z nich działa tak jak powinien, co potwierdziło nasze medium, ale gdyby ten sam znak wykonałaś ty, nic by się nie stało, totalnie nic. Szkoda by mogłabyś oczyścić mieszkanie raz dwa, ale niestety nie masz ich w siebie wpisanych.


No i to tyle, pamiętaj że rozwój moralny jest najważniejszy, módl się również lub medytuj, czytaj książki kształcące moralnie, to wszystko, wpływa na nasze pole energetyczne, zwiększając nasze wibrację i chroniąc tym samym przed niskimi duchami. Niestety wszystko pochodzące z niższych sfer rozrywki, obniża nasze wibrację, także będąc dobrym medium musisz zrezygnować z wielu "nieszkodliwych" przyjemności.


Kiedyś na samym początku napisałam o mojej "przygodzie" po wizycie na cmentarzu, a później pewien Duch "prześladował" mnie kiedy chodziłam do szkoły. Wcześniej widywałam jakieś cienie. Często (i do dzisiaj tak czasem mam) wmawiam sobie, że nigdy nie miałam takich zdolności wyczuwania Duchów, energii, ale zaraz po tym zawsze wydarzy się coś, co przekonuje mnie, iż jednak jakieś zdolności (mediumiczne) mam.
Przez pewien dłuższy czas, przebywając w kuchni byłam przekonana, że mam omamy wzrokowe. Od dziecka czułam w tej kuchni coś dziwnego, ale wydawało mi się, że to dlatego, iż na przeciwko drzwi do kuchni wisi lustro i będąc dzieckiem wyobraźnia podpowiadała mi, że gasząc światło w kuchni mogę kogoś zobaczyć w tym lustrze. Jednak ostatnio uświadomiłam sobie, że omamów wzrokowych nie mam, a to dziwne uczucie musi mieć jakieś inne podłoże, niż moja wyobraźnia - będąc w kuchni, odwróciłam się w stronę drzwi i ujrzałam w ułamku sekundy Ducha. Nie bałam się go w ogóle i na początku również pomyślałam, że tylko mi się wydawało. Zwierzyłam się mojemu narzeczonemu z tego, że coraz gorzej ze mną (jestem chora), bo mam coraz częściej omamy wzrokowe i że wydawało mi się, iż widziałam postać przy drzwiach w kuchni, on zapytał tylko, czy był to starszy pan... Wiedziałam, że tak i wiedziałam już, że on też go widział, ale dopytywałam dlaczego zadał mi to pytanie. Wyjaśniło się, że oboje od pewnego czasu widzieliśmy tę samą postać i czujemy się dziwnie w kuchni.
Troszkę za dużo się rozpisałam, przepraszam, ten temat nie dotyczy mnie. Chciałam podziękować Lukasowi za jego wypowiedź, bo choć zdawałam sobie z tego sprawę, co napisałeś i cały czas staram się pracować nad sobą, wzrastać moralnie to jednak myślę, że potrzebne mi jest od czasu do czasu przeczytać, posłuchać, jak ważna jest właśnie praca nad sobą. Dziękuję. :)
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

Re: Co sądzicie o tej historii ?

Postautor: Krzysztoff » 17 sie 2014, 18:19

atalia pisze:Chyba za wczesnie tu mówić o "bytach", Krzysztofie.

może tak a może nie
Spirytystyczni badacze podają często relacje o podobnych aktywnosciach duchow o których pisze koleżanka.
Wydaje mi się prawdopodobne że to są zdolności mediumiczne.
Nie ma potrzeby odprawiania jakichś rytuałów skoro jak rozumiem nie występuje tu jakieś szczególne nękanie.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Co sądzicie o tej historii ?

Postautor: Nikita » 17 sie 2014, 20:33

...ale nie zaszkodzi.... ;)

Do Filaretki: skoro obydwoje cos widzieliscie i czujecie cos w kuchni to cos w tym musi byc...moze modlitwa za tego ducha aby mogl odejsc w inny swiat i modlitwa o ochrone do ducha opiekunczego dla Was....Pozdrawiam!
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Co sądzicie o tej historii ?

Postautor: Filaretka » 17 sie 2014, 22:14

Może to mój dziadek, choć pewności nie mam. Próbowałam później jeszcze zapytać się, czego chce, ale nie usłyszałam odpowiedzi. Może nie umiem jeszcze tak dobrze słuchać. Zazwyczaj wyczuwam, lub słyszę odpowiedzi w głowie. Swój monolog do niego już wygłosiłam, że jeśli potrzebuje pomocy, to jeżeli będę mogła, to pomogę. Podejrzewam, że akurat ten Duch może nas odwiedzać w dobrych zamiarach. Oczywiście nie wiem tego na pewno. Natomiast bardziej martwi mnie coś innego. Myślę, że to coś innego. Chociaż od jakiegoś czasu jest lepiej, to nie ufam, że to minęło. Mianowicie chodzi mi o negatywną aurę, energię, może niższe Duchy w moim domu. Kiedyś próbowałam już oczyszczać dom, modlić się za nie, jeśli faktycznie są to Duchy.
A co do opiekuna Nikito to mam i myślę, że oboje z narzeczonym mamy wspaniałych opiekunów duchowych. :) Ja ze swoim codziennie rozmawiam i czuję jego opiekę i obecność. Myślę też, iż dzięki niemu mam w sobie więcej odwagi i sił wobec tych negatywnych zjawisk. Dziękuję za Twoją wiadomość i również pozdrawiam Cię serdecznie :)
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

Re: Co sądzicie o tej historii ?

Postautor: Xsenia » 17 sie 2014, 23:20

Filaretka pisze:A co do opiekuna Nikito to mam i myślę, że oboje z narzeczonym mamy wspaniałych opiekunów duchowych. Ja ze swoim codziennie rozmawiam i czuję jego opiekę i obecność. Myślę też, iż dzięki niemu mam w sobie więcej odwagi i sił wobec tych negatywnych zjawisk. Dziękuję za Twoją wiadomość i również pozdrawiam Cię serdecznie

Warto pamiętać, że Bóg nie daje nam niczego z czym byśmy sobie nie poradzili. Opiekunowie duchowi są po to by pomóc nam wykonać nasze zadanie. Ja niestety czuję moc mojego Opiekuna tylko w sytuacjach awaryjnych. Ale wiem, że On zawsze jest, nawet wtedy kiedy Go nie widzę i nie czuję.
I ciekawe, że w moim przypadku to zawsze jest On, nigdy Ona. :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Co sądzicie o tej historii ?

Postautor: Hansel » 25 lis 2015, 15:46

A właśnie czym są według was poltergeisty ?

Ten temat rzadko, ale pojawia się w korespondencji do Fundacji Nautilus. Oto przykład takiego listu:

"Czy w archiwum macie przypadki pojawiającej sią znikąd wody? Od jakiegos czasu mieszkam w mieszkaniu, w którym dochodziło do dziwnego zjawiska, raz że każdej nocy między godz. 3:00 a 3:20 w kuchni kawalerki w której mieszkam wielu ludzi, którzy tu wcześniej przebywało słyszało 2 pojedyńcze uderzenia w stół lub szafkę. Słyszałem to też i ja. Czuć było czyjąś obecność w dzień, jak i wieczorem, trudno było oddychać swobodnie. Ksiądz, który chodził po kolędzie 2 razy święcił to mieszkanie. Stukanie ustało.

Od niedawna jednak o różnych porach dnia lub nocy (tylko ja) doświadczam dziwnego zjawiska. Znikąd na moją twarz leci z góry woda, jedna kropla, duża lub mała. Nie ma żadnych zacieków, nic w tym stylu. Niemożliwe jest działanie czynników zewnętrznych. Wykluczyłem wszystko. Jest to jedna kropla, która tylko i wyłącznie spada na moją twarz. (...) Osiedle stoi na dawnym cmentarzu żydowskim, do tej pory pod trawnikami leżą szkielety tu pochowanych Żydow. Pomożecie mi to zrozumieć?".

Kolejny e-mail wysłany na pokład okrętu Nautilus także zawiera opis zjawiska, który nazywany jest „poltergeist wodny”.

"Wyglądało to, jakby ktoś na dachu wylał ze 2 wiadra wody, ale to nie była woda. Od tamtej pory - pół roku - jest spokój.

Wcześniej były kroki na schodach, dziwne odgłosy. Jednak ciągle żyję w obawie, że znowu coś się wydarzy. Nie znam też powodu takich zdarzeń". (...)

Na samym początku tego artykułu daliśmy do zrozumienia, że ekipa FN ma osobiste doświadczenie z tym fenomenem. Oto opis wydarzenia, które miało miejsce w lutym 2002 roku. W domu jednorodzinnym położonym na warszawskiej Sadybie dochodziło do dziwnych zjawisk. Słychać było stukania, samoczynnie przesuwały się przedmioty. Właściciele mieszkania opowiadali także o bardzo osobliwym fenomenie, kiedy nagle znikąd „leje się woda”. Nasza ekipa przyjechała na miejsce. Chodziliśmy po tym domu, oglądaliśmy pomieszczenia, robiliśmy także zdjęcia. Nie było na nich nic szczególnego, więc pozostawała tylko rozmowa z właścicielami domu. I nagle… Oto fragment relacji naszego kolegi z pokładu Nautilusa:

"[…] na poddaszu było bardzo ciekawe pomieszczenie mieszkalne. Ciekawe, bo zrobione na bardzo wysokim poziomie wykończenia, z łóżkiem, biurkiem do pracy itp. Kiedy wszedłem do tego pomieszczenia, poczułem się dziwnie. Miałem wrażenie, że ktoś jeszcze jest w środku, choć byłem przecież sam. Podszedłem do łóżka i wtedy z sufitu nagle chlusnęła na mnie woda! Byłem w ułamku sekundy cały mokry. Natychmiast odskoczyłem od tego miejsca, zaalarmowałem także pozostałą część naszej ekipy i właścicieli domu, którzy byli piętro niżej. Natychmiast powiedzieli, że dokładnie tak wygląda to przerażające zjawisko, którego doświadczają od trzech miesięcy.

Miejsce na suficie, skąd pociekła woda, przez chwilę było mokre, ale już po chwili nie było śladów wody. Tego dnia nie było deszczu, dach był pokryty metalowymi płytami – był to praktycznie nowy budynek. Zdumiewająca była także ilość wody, która nagle się pojawiła… to było zdecydowanie więcej niż litr!".

Właściciele tego domu sprzedali go i nie wiemy, czy zjawisko trwało dalej. W nowym miejscu zamieszkania już nic się nie pojawiało, więc na pewno nie było to związane z ludźmi, lecz raczej z miejscem. Absolutnie prawdziwe i absolutnie niewyjaśnione zjawisko, które ma związek z jakimiś niewidzialnymi bytami.

http://strefatajemnic.onet.pl/duchy/wod ... kad/yy7zqg
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Co sądzicie o tej historii ?

Postautor: danut » 25 lis 2015, 15:56

Najbardziej znany i badany swego czasu przypadek poltergeist związany jest z Joanną Gajewską z Czeladzi. Jedno jest pewne był związany ze świadomością tej dziewczynki nie ustąpił po zmianie miejsca jej zamieszkania.

http://infra.org.pl/wiat-tajemnic/niezw ... adek-joasi
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości