autor: Nikita » 18 sie 2014, 17:41
Tak wlasnie karma nazywam to wszytsko co sie sklada na moje postepowanie i moje mysli...nazywam to takim skrotem myslowym ale wlasnie o to chodzi. Wiem, ze przyczyna lezy we mnie...i bardzo szukam juz od lat wyjscia....Mialam tez etap , ze jezdzilam do roznych uzdrowicieli min. do Joao de Deus. Wrazenie bylo pozytywne...ja otrzymalam duchowe ocuzyszczenie...i mimo, ze nie zostalam uleczona to jednak czulam, ze dokonuje sie we mnie jakis proces...i jeszcze takie dziwne odczucie gdy wracalam do domu z Frankfrurtu n/ Menem w nocy to mialam wrazenie, ze ktos siedzi obok...a miejsce obok bylo puste....On byl w De 3 dni i spotkanie bylo zorganizowane na takiej wielkiej hali...bylo duzo ludzi. Joao mial swoich pomocnikow, ktorzy siedzieli w medytacji - w ten sposob wytwarzali korzystna atmosfere...Spotkanie trwalo kilka godzin i czuje, ez bylo warto...Bo uzdrowienie zaczyna sie w duchu...najpierw musimy uzdrowic ducha a potem bedzie mozliwe uzdrowienie ciala...jestem w drodze...caly czas pracuje nad soba...nad zmiana na lepsze....