szukam pomocy w uwolnieniu mojej rodziny od klatwy

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

szukam pomocy w uwolnieniu mojej rodziny od klatwy

Postautor: grazyna57 » 10 sie 2014, 21:40

Witam! Mam 57 lat , przeszłam w życiu bardzo trudnych dni , w zasadzie ciężko zneleźć w nim chwile szczęśliwe. Żyje w ciągłym napięciu jakby oczekiwaniu na nowy problem .Żyję w ten sposób od kąd pamiętam - oczekiwanie na złe i odrzucenie. Ja i moja rodzina , w której się wychowałam byli ludźmi inteligentnymi, zdolnymi artystycznie, bardzo wrażliwymi. Bracia do wieku pełnoletności towarzyszli księdzu przy ołtarzu w teakcie mszy świętej. Wg starań mojej matki dom prowadzony był bardzo dobrze. Ale jak bracia dorastali dom zaczął przypominać bardziej piekło niź dom rodzinny , alkohol, agresja.Patrzyłam jak w jakimś szale brat niszczy wszystko wokół siebie, drugi brat z ojcem próbują to opanować. Matka na przemian krzyczała ze strachu i modliła się do obrazów. Ja , jako małe dziecko patrzyłam trzęsąc się w kącie w międzyczasie chowałam noże i ostre sprzęty. Dlaczego nasze życie tak się zmieniło, z domu przenikającego śmiechem kiedy ojciec przygotowywał jasełka do życia w strachu, płaczu i nawet w biedzie. W końcu przyszło najgorsze mój bardzo spokojny, zdolny, lubiany 19 lat popełnił samobójstwo, starszy brat mimo moich wysiłków w ułożeniu mu życia 30 lat zrobił to samo. Od małego dziecka rosłam w poczuciu obowiązku ochrony rodziców i całej rodziny. Dzieliła mnie duża różnica wieku od braci 12 lat od najstarszego, 10 lat od młodszego. Mimo to musiałam szybko dorastać, mojã ucieczką była wiara i tak pozostało. Ale nadal jest mi bardzo ciężko utrzymać poziom życia mojej rodziny i rodziny mojego brata, którą się opikuję. Chodzi tu przede wszystkim o radzenie sobie z emocjami, wytrwałością na ciosy.Bardzo ciężko pracujemy już coś się nam układa a za chwilę wszystko się wali a my tracimy radoś życia i siły na ciãgłe odradzanie się.
Poprosiłam Panią Aidę o pomoc , dlaczego tak się dzieje - powiedziała mi , że na moją rodzinę 5 pokoleń wstecz została rzucona klątwa, ktöra przede wszystkim niszczy pkolenie mężczyzn z naszej rodziny. Jak patrzę na to wszystko wstecz to rzeczywiście członkowie mojej rodziny, kuzynowie umierali dość szybko zapijając się a ich piciu towarzyszyło jakieś szaleństwo, zatracanie się. Nic przed nimi nic za nimi. Klątwa niesie jakieś opętanie, zatracanie się w braku nadziei na normalne życie.Wg niej nie zaznamy w życiu miłości i będziemy cierpieć na brak pieniędzy. I tak jest mimo, że jesteśmy ludźmi wykształconymi , ciężko pracujemy , modlimy się o opiekę bożą los na jednak niszczy. Bardzo proszę Wszystkie osoby, ktöre mają wiedzę , jak się skontaktować z osobą obdarzoną możliwością ściągnięcia tej klątwy o podanie namiarów z nią. Aida poleciła modlić się za nią , ale nie wiem kto tą kłątwę rzucił. Pozdrawiam i proszę o pomoc.
grazyna57
 
Posty: 1
Rejestracja: 10 sie 2014, 20:23

Re: szukam pomocy w uwolnieniu mojej rodziny od klatwy

Postautor: Xsenia » 10 sie 2014, 23:28

Witaj.
Piszesz, że podejrzewasz klątwę rzuconą na mężczyzn z twojego rodu. Napisałaś tylko o braciach i kuzynach. Napisz proszę ile dokładnie mężczyzn z twojej najbliższej rodziny odeszło nagle. Czy to samo spotkało twojego ojca? Twojego dziadka? Z której linii miałaby być ta klątwa: od ojca, czy od matki?
Już tłumaczę moje pytania. Często ludzie przypisują niepowodzenia rodzinne jakiejś klątwie rodowej. A tak naprawdę może to być tylko działanie złośliwego ducha, który się do was przyczepił. Od takiego ducha można się uwolnić na kilka sposobów.
Po pierwsze możesz nałożyć ochronę na dom i na członków rodziny.
Po drugie możesz modlić się do Boga za spokój tej duszy i o to by odeszła z tego świata, do światła.
Po trzecie możesz rzeczywiście skorzystać z pomocy jakiegoś medium. Tu na forum jest kilka takich mediów, może ci pomogą.

Mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Pamiętaj Bóg nie zsyła nam rzeczy, z którymi byśmy sobie nie poradzili. Nie daje nam nic ponad nasze siły. Ty także sobie poradzisz. Wiem o tym.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: szukam pomocy w uwolnieniu mojej rodziny od klatwy

Postautor: Mirek » 11 sie 2014, 09:48

Myśl, że nie ma tu ani klątwy ani złego ducha. Być może się pojawił ale dopiero gdy pojawił się problem alkoholowy.
Trzeba by było przeanalizować szczegółowo Twoje i Twojej rodziny życie. Odnaleźć co było przyczyną sięgnięcia po alkohol. Największego "demona" rodziny, którą opanuje. Dopiero krok po kroku analizując wszystkie zdarzenia można odnaleźć prawdziwą przyczynę.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: szukam pomocy w uwolnieniu mojej rodziny od klatwy

Postautor: Nikita » 11 sie 2014, 09:59

Witaj Grazyna. Bardzo Ci wspolczuje bo ja takze mialam w zyciu i mam nadal wiele przeciwnosci i wiem jak to smakuje, gdy sie wszystko robi jak najlepiej a nic z tego nie wychodzi a tylko plata sie....Znam ten bol. U mnie nie bylo az tak dramatycznych przezyc ale takze swoje znosze...
Z mojego doswiadczenia moge tylko napisac, ze byc moze jest jakas klatwa lub zly duch ale my sami jestesmy kowalami wlasnego losu i my jestesmy odpowiedzialni za swoj los. Naszym zyciem kieruja prawa karmy czyli jak posiejesz tak zbierzesz. To co juz zasiane nie da sie zmienic ale mozna popracowac nad przyszloscia. Trzeba popracowac nad soba samym...przyjrzec sie sobie i zmienic sie na lepsze. Wazne jest nastawienie umyslu...aby nie popadac w negatywne emocje i doly....Wiem, ze zycia Twoim braciom juz nie wrocisz ale oni zyja w formie duchowej w innym swiecie i mozesz im pomoc modlac sie za nich. W takich sytuacjach konfliktowych wazne jest takze wybaczenie...wybaczyc sobie i innym. Jets taka fajna hawajska metoda: Hooponopono....mi to bardzo pomoglo w wybaczeniu sobie i innym i uwolnieniu sie od poczucia winy....Napisz wiecej sobie i jak radzisz sobie na codzien...Pozdrawiam serdecznie!
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: szukam pomocy w uwolnieniu mojej rodziny od klatwy

Postautor: Zbyszek » 11 sie 2014, 20:08

Witaj.
Nie istnieje coś takiego jak klątwa, przynajmniej w dosłownym tego słowa znaczeniu. By moc, dokładnie zrozumieć, na czym to polega, musisz spojrzeć na cale życie twojej rodziny z punktu widzenia wielu wcieleń, reinkarnacji. Pani która wspomniała ci, ze kilka pokoleń temu wydarzyło się coś niedobrego, w pewnym sensie może mieć racje, ale tyczy się to tylko wydarzeń, w których uczestniczyli, twoi przodkowie.
Jak wiadomo, duchy co jakiś czas powracają do życia cielesnego reinkarnujac w tych samych rodzinach, przynosząc ze sobą nagromadzony ciężar przeżyć z poprzednich istnień. Nie zawsze jest to coś dobrego i często duchy które były kiedyś, niezbyt dobrze do siebie nastawione, muszą żyć teraz razem, by naprawić, swoje błędy, co niestety nie zawsze się udaje, prowokując rożnego rodzaju spięcia. Powtarzają wtedy swoje błędy, jakie dokonali w przeszłości, nie naprawiając niczego.
Jezus, był wielkim nauczycielem i często mówił nam, ze musimy kochać przyjaciela ale jeszcze bardziej naszego wroga, gdyż to z nim musimy się pogodzić i wyrównać przeszłe rachunki, kierując się miłością. Nieprzyjaciel pokazuje nam, nasze wady, dlatego w słowach Jezusa musimy mu dziękować za otwarcie nam oczu. Powinnaś modlić się za braci i za cala twoja rodzinę, gdyż ma nagromadzone dużo niezbyt przyjemnych przeżyć. Tylko przez cierpliwe znoszenie, ciężaru życia i poddaniu się woli Boga, możesz uwolnić swoja rodzinę od przyszłych nieprzyjemności.
Bądź silna i nie poddawaj się
Powodzenia.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości