Moja dziwna sytucja

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Moja dziwna sytucja

Postautor: Ana74 » 12 lip 2014, 17:01

Opisze sytuacje, która a nie daje mi spokoju.
W jako młoda dziewczyna, już wtedy mężatka, matka dwójki dzieci rozpoczęłam swoją pierwszą pracę. Pewnego dnia w drzwiach biura pojawił się mężczyzna - świat przestał stepowieć, był tylko on. Okazało się , że jest moim współpracownikiem, nie miałam okazji go wcześniej poznać ponieważ był na zwolnieniu lekarskim. Pracowaliśmy w jednym biurze. Po kilku miesiącach zaczęło iskrzyć między nami - jakoś to tak niezdarnie szło - on chciał ale ja jakoś nie mogłam. Bardziej chodziło to, żeby nikogo ni skrzywdzić zwłaszcza jego - on miał rodzinę ja też. Trzy razy robiliśmy takie podchody, nic z tego nie wyszło. W końcu skończyło się tak, że odeszłam z pracy nic mu nie mówiąc, tak bez słowa. Podobno wściekł strasznie. Nigdy więcej się nie widzieliśmy ani nie kontaktowaliśmy. Minęły lata - od czasu do czasu przypominałam sobie o nim.
W 2012 roku na przełomie kwietnia i maja ni z tego ni z owego nagle zaczął mi się śnić każdej nocy. Trwało to ok 2 tygodni. Przychodził, patrzył smutnym wzrokiem, w ogóle się nie uśmiechał. W internecie znalazłam jego zdjęcie - strasznie wyglądał. Zaczęłam szukać naszych wspólnych znajomych od jednego z nich dowiedziałam się, że właśnie na przełomie kwietnia i maja 2012 roku strasznie zachorował. Choroba postępowała. Po jakimś czasie dostałam informacje, że nie żyje. \
Dalej mi się śni - kiedy patrzy na mnie smutnym wzrokiem i jest taki oddalony - wiem, że stanie się coś złego. Kiedy śni mi się, że mnie przytula uśmiecha się do mnie - z reguły następują w moim życiu miłe wydarzenia. Po takich snach z jestem wykończona, nie mogę przestać o nim myśleć, strasznie za nim tęsknię.
Kiedyś poprosiłam znajomą która zajmuje się różdżkarstwem i radiestezją, żeby spróbowała mi jakoś pomóc. Powiedziała mi potem, że w momencie kiedy zaczęła kręcić nad jego zdjęciem wahadełkiem nagle w domu zrobiło się strasznie zimno, z hukiem zatrzasnęły się okna, a przez dom pokój w którym była przebiegł straszny szum (to był lipiec, upał, piękna pogoda). Mówiła, że wyczuła energię - wściekłość, złość, a w głowie słowa - "nie wtrącaj się". Natychmiast do mnie zadzwoniła, strasznie była wystraszona. Ja też czasem ma wrażenie jakby był obok mnie.
Nie wiem co robić. Może jest ktoś kto będzie mógł mi pomóc, może jakoś się skontaktować. Męczy mnie ta sytuacja.
Bardzo proszę.
Nie wiem co mam myśleć
Ana74
 
Posty: 2
Rejestracja: 12 lip 2014, 16:22

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: Xsenia » 12 lip 2014, 17:48

Po pierwsze zastanów się czego chcesz. Czy chcesz go widywać i chcesz te wcześniejsze "informacje" od niego w czasie snu (chodzi mi o to, że daje ci wcześniej znać czy będzie dobrze, czy będzie źle).
Jeśli chcesz by został (nie polecam), to nic nie rób.
Jeśli chcesz by poszedł dalej (polecam), to musisz się z nim pogodzić, pożegnać i wskazać mu dalszą drogę. W tym celu po pierwsze znajdź jego grób. Idź na niego, zapal świeczkę, pomódl się i pożegnaj. Możesz mu powiedzieć, że bardzo ci przykro, że umarł, ale w tym życiu nie było wam pisane być razem, że może w następnym życiu się uda, że jeszcze kiedyś się spotkacie, jeśli to wam pisane. Poproś go o wybaczenie, że zostawiłaś go bez słowa wyjaśnienia. A potem przed snem codziennie módl się za jego duszę, by poszła dalej. Jeśli się uda, to zrozumie, wybaczy i odejdzie. Czego tobie i jemu bardzo życzę.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: cthulhu87 » 12 lip 2014, 21:37

Ana74, czy to, czego doświadczasz jest na tyle silnym doświadczeniem, że przekonuje Cię o istnieniu życia po śmierci?
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: 000Lukas000 » 13 lip 2014, 07:09

Pomódl się za niego i porozmawiaj z nim w myślach, gdy bedziesz czuła jego obecność.
Przeproś go za to co się stało, i powiedz że przebywając teraz razem z tobą tylko sprawia sobie ból, musi iść dalej swoją drogą i szukać szcześcia które utracił. Bądź wytrwała i cierpliwa, oraz nie bój go, musisz się wykazać siłą ducha i wytrwałością.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: Ana74 » 14 lip 2014, 14:11

Tak - te odczucia są na tyle silne, że wierzę w życie po śmierci.
Dotyczą również te innych zmarłych osób - mojej mamy, ojca, babci.
Ana74
 
Posty: 2
Rejestracja: 12 lip 2014, 16:22

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: cthulhu87 » 14 lip 2014, 22:42

Ana74 pisze:Tak - te odczucia są na tyle silne, że wierzę w życie po śmierci.


Więc nie zajmuj się przewidywaniem przyszłości, ale zacznij cieszyć się życiem - wykorzystaj tę świadomość, że życie po śmierci istnieje, że ma większy sens i trwa dalej po tym krótkim i wypełnionym cierpieniem okresie spędzonym na ziemi.
Wszystkich interesuje jakie będzie życie przed śmiercią, a tymczasem równie ważne jest życie przed śmiercią.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: atalia » 15 lip 2014, 10:27

Jednak chyba ten odcień niepewnosci w sprawie istnienia życia po śmierci zawsze istnieje...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: Xsenia » 15 lip 2014, 11:22

Jak dla kogo :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: atalia » 15 lip 2014, 11:35

szczęśliwi, którzy nie wątpią...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: Mirek » 15 lip 2014, 21:01

cth ul h u87 czy uważasz, ze życie na Ziemi to jrdno pasmo cierpień? Jak się głębiej zastanowisz, to to życie może być równie piękne jak te po tamtej stronie.
To czy cierpimy, czy nie tak naprawdę od nas zależy i od naszego nastawienia do świata, do lekcji, które mamy na Ziemi do przerobienia.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości