Spirytyzm a szatan

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Spirytyzm a szatan

Postautor: Krzysztoff » 08 lip 2014, 13:30

Xsenia pisze:Dziękuję Danvue za zrozumienie :D Widać im więcej mnie poznajecie, tym bardziej mnie rozumiecie :D cieszę się :)
Tak Krzysiu dokładnie o to mi chodziło.

Też rozumiem Basiu , co do mnie rozmawiasz :) . Natomiast mam tu nieco odmienne zdanie, świat zmierza ku poprawie ...
Przynajmniej można wskazać takie obszary, państwa na których wiele już lat nie było wojny ani konfliktu zbrojnego. 500 , 1000 lat temu raczej nie do pomyślenia. Może to temat do oceny dla historyka


Ale i tak odpowiem na twoje pytanie: jak przygotowuję dzieci? Prosto: mówię im o tym. Mówię im o wojnie w Iraku, o wojnie pomiędzy Izraelem i Palestyną, o Ukrainie i Rosji, o Ruandzie, o Sudanie, o Somalii. Nie ukrywam przed nimi sytuacji jaka jest. Bo nie chcę, jak już wojna przyjdzie do nas, wystawiać dzieci na ciężką próbę zrozumienia, dlaczego musimy uciekać z domu.


Edukacja to pożyteczna rzecz, trzeba oczywiście też pokazywać pozytywne rzeczy.

Proszę nie myślcie, że nie robię nic innego tylko opowiadam im o wojnie :)

chwała Bogu ! :lol: ( i mamie Basi )

Te tematy poruszam gdy widzą to w "Wiadomościach", czy "Faktach", albo gdy oglądam program o Ruandzie czy innym konflikcie na Ziemi. Swoja drogą bardzo ich dużo teraz, coraz więcej, dlatego przypuszczam, że w końcu dojdzie do III wojny światowej. I tylko modlę się od czasu do czasu by Bóg zatrzymał rękę, która będzie chciała wcisnąć guzik wysyłający bomby atomowe...

Takie ważne wydarzenia na pewno nie dzieją się przypadkiem. Wojna światowa jest moim zdaniem mało prawdopodobna. Ludzie jednak nie są takimi szaleńcami żeby wywołać globalną zagładę. Biologiczny instynkt każe nam przedłużać gatunek a nie go niszczyć :lol:
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Spirytyzm a szatan

Postautor: Xsenia » 08 lip 2014, 14:32

Krzysztoff pisze:Też rozumiem Basiu , co do mnie rozmawiasz

Nawet nie masz pojęcia jak się cieszę :) najgorzej co może być to być nierozumianym :)
Krzysztoff pisze:Przynajmniej można wskazać takie obszary, państwa na których wiele już lat nie było wojny ani konfliktu zbrojnego. 500 , 1000 lat temu raczej nie do pomyślenia.

500,1000? Krzysiu na świecie nie ma obszaru, gdzie nie byłoby wojny przez ostatnie 100 lat, a gdzie tam 500,1000 :)
Krzysztoff pisze:Edukacja to pożyteczna rzecz, trzeba oczywiście też pokazywać pozytywne rzeczy.

Staram się pokazywać też dobre strony życia :) Równowaga musi być :)
Krzysztoff pisze:Ludzie jednak nie są takimi szaleńcami żeby wywołać globalną zagładę. Biologiczny instynkt każe nam przedłużać gatunek a nie go niszczyć

Biologiczny tak, niestety religijny może go przekabacić. Patrz święte wojny w imię religii, krucjaty, dżihad, inkwizycja. To wszystko działało przeciwko biologicznemu instynktowi przeżycia. I niestety tak jest nawet teraz. World Trade Center, Londyn, Madryt. Zamachów terrorystycznych jest z roku na rok więcej. I ktoś w końcu może chcieć z tym zrobić porządek.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_zama ... ystycznych
Wzrost ataków terrorystycznych nastąpił od 2008 roku, a to co się dzieje od 2009 to już przechodzi ludzkie pojęcie... Poczytajcie kto się odważy.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Spirytyzm a szatan

Postautor: Krzysztoff » 08 lip 2014, 19:25

Xsenia pisze:500,1000? Krzysiu na świecie nie ma obszaru, gdzie nie byłoby wojny przez ostatnie 100 lat, a gdzie tam 500,1000 :)

Miałem na myśli , że 500 lub 1000 lat temu wojny toczyły się bezustannie i wszędzie. Jesteśmy w nowej sytuacji gdzie kolejne pokolenie nie wie czym jest wojna.
Czyli są teraz obszary na których kilkadziesiąt lat nie było wojny ani nawet konfliktu zbrojnego.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Spirytyzm a szatan

Postautor: Xsenia » 08 lip 2014, 19:51

Są to niestety małe obszary :( Przez ostatnie 20 lat nawet Europa nie była od nich wolna :(
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Spirytyzm a szatan

Postautor: juniperus » 09 lip 2014, 08:33

Po pierwsze: Davue - wszystkiego najlepszego z okazji dzisiejszych 18-tych urodzin :D

Do tematu: Właściwie rozstrzygnięcie, kto ma rację w kwestii Aniołów, a kto nie, jest niemożliwe, a nawet nie ma większego sensu. Mówiąc o Aniołach musielibyśmy znać ich hierarchię i dokładnie określić, o kim mówimy, wspominając Anioła. Inną grupą są nasi Aniołowie - Opiekunowie, a inną grupy duchów "będące" blisko Boga, jako te najbardziej rozwinięte, a przecież pomiędzy nimi są jeszcze inne szczeble. Kim innym będzie Anioł - Opiekun w naszym świecie, kim innym - w świecie niższym od naszego i kim innym - w miejscach bardziej od Ziemi rozwiniętych. Równie dobrze my sami mogliśmy być Opiekunami w światach od naszego niższych. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że istnieją miejsca o poziomie rozwoju moralnego niższym od naszego, nasza pozycja duchowa (poziom moralności + wiedza) względem mieszkańców tego świata będzie wyższa, co dawałoby nam zielone światło, by takim Opiekunem zostać. Mój Opiekun wskazał na taką możliwość, choć zauważył, że nie wszyscy pełnili w przeszłości rolę duchowego Opiekuna. Wielu z nas pełni rolę o podobnym znaczeniu np. podczas wcielenia, będąc rodzicem. Rola Opiekuna jest więc zależna od naszych chęci i możliwości, a także postanowień i podjętych zobowiązań.
Bardzo słusznie Xsenia i stefan12 zauważyli, że lektury Kardeca są niewystarczające. Już jakiś czas temu również z Gosią doszłyśmy do tego wniosku. Jest ogromnie wiele tematów, sytuacji i problemów, o których w lekturze tej nie ma ani słowa. Sama "Księga Mediów" podejmuje temat tak na prawdę bardzo pobieżnie. Książki Kardeca należałoby brać bardziej jako podstawę wiedzy, ogólne zarysowanie tematu, wstęp. Ogrom wiedzy znajduje się tak na prawdę w nas samych, trzeba tylko ją odkryć, reszta przyjdzie z czasem.
Ponadto znajdujemy się na dość niskim jeszcze poziomie i często próbujemy ludzkim rozumowaniem objąć to, co całkowicie przekracza nasze możliwości poznawcze. Człowiek to taka istota, która umysłem próbuje określić wszystko, co go otacza. Taka natura...
Sam mój Opiekun twierdzi, że istota duchów na najwyższym poziomie rozwoju jest mu nieznana, ponieważ wykracza poza Jego możliwości poznawcze. Jak to On mówi: "wszystko w swoim czasie". Wspomniał kiedyś, że obecność duchów o takim poziomie jest konieczna, mówiąc najprostszym językiem, dla zachowania odpowiedniej ilości dobra we fluidzie powszechnym, by istniał wzorzec, do którego mogą dążyć wszystkie inne duchy i coś, co dawałoby motywację do rozwoju. Fluid powszechny to nic innego jak zbiór pojedynczych fluidów każdego z nas. Tak jak nasze negatywne myśli wpływają na pogorszenie fluidu powszechnego, tak dobro istot wysokich wpływa na jego poprawę, utrzymując wszystko we względnej równowadze. Bóg stworzył tak dobre istoty dla naszego dobra. Mój Opiekun celowo nie używa słowa duchy doskonałe, ponieważ według niego doskonały jest tylko Bóg, a istoty nazwijmy je wysokimi, są Bogu bliskie, ale nie doskonałe jak On. Duchy najbardziej rozwinięte są jakby częścią Boskiej światłości, o której tyle się mówi, a która nie jest tak na prawdę sprecyzowana, co do swojej istoty. Istota ta jest siłą, która ogarnia wszystko i wszystkich, której podlegają wszystkie prawa i zasady funkcjonowania świata duchowego, ale i jest tym właśnie czynnikiem, który daje życie i możliwość istnienia wraz ze wszystkimi jej cechami, jak miłość, sprawiedliwość, dobro... Niemniej jednak Opiekun mój nie potrafi sprecyzować, jak to było z powstaniem świata duchowego. Planów i zamiarów Boga nie zna żaden duch, nawet najwspanialszy Anioł, ponieważ to jest domena samego Boga, nie szukajcie ich zatem w książkach. Moim zdaniem nie powinniśmy zbyt głęboko wnikać w szczegóły, budowę wszechrzeczy, ponieważ nie mamy możliwości by ją poznać i zrozumieć. Wydaje mnie się, że podstawy nam powinny wystarczyć, a bardziej powinniśmy każdego dnia skupiać się na spełnianiu naszej roli ziemskiej w jak najlepszy sposób, póki tu jesteśmy. Po co powtarzać tę samą lekcję? Uważam osobiście, że praca nad sobą i pomoc innym to najważniejsza rzecz, której powinniśmy bacznie się przyglądać i na której nasza koncentracja powinna być nieustająca. Zbyt wiele doszukujemy się w teorii, książkach, rozważaniach i dyskusjach, zbyt wiele chcemy objąć określeniem, sprecyzowaniem, uschematyzowaniem, a zbyt mało zwracamy uwagę na to, co najważniejsze - wprowadzaniem w życie prawdziwego dobra. Pocieszeniem dla poszukujących może być to, że jeśli skoncentrują się nieco na emocjonalnej części wcielenia i rozwoju moralnym, sami "wskoczą" na wyższy poziom, co da im możliwość poznania świata o stopień wyższego od naszego, a to kolejny krok ku szerszej wiedzy, także tej intelektualnej.

Gosia wspominała o różnorodności światów. Tak, jak napisała, bywają światy niższe od naszego tylko pod względem wiedzy i rozwoju fizycznego ciała, natomiast ich wartości moralne są na wyższym poziomie ( i na odwrót). Prawdziwe piękno tych światów tkwi w ich prostocie. Muszą one jednak przejść przez kolejne fazy rozwoju intelektualnego, co prowadzi z kolei do wzrostu świadomości i inteligencji. Tam, gdzie inteligencja wychodzi poza instynkty, kierujące czynnościami życiowymi ciała, zaczyna się "kombinacja", której wynikiem mogą być, ale nie muszą, zachowania egoistyczne. Nie zawsze tak jest. Niektóre światy przechodząc w fazę rozwoju intelektualnego, nie zatracają swojej moralności. By lepiej było nam wszystko zrozumieć, trzeba pamiętać, że każdy świat ma swój indywidualny charakter. To od poziomu danego ducha zależy, czy wcieli się na tym, czy innym świecie. Niektóre światy duch w swojej wędrówce rozwojowej może pominąć, gdyż może on być zbyt dobry, by wcielać się na świecie o niskim poziomie moralności. Konieczność przechodzenia pewnych lekcji (nauki) zależy, jak duże postępy poczyniliśmy w poprzednich wcieleniach i pomiędzy nimi, ponieważ w świecie duchowym również lekcje takie odbywają się.

Rozumiem doskonale, że każdy z Was chciałby wiedzieć jak najwięcej. Warto jednak czasami pogodzić się z tym, że nie dotarliśmy jeszcze tak daleko, by poznać wszystko. Wystarczy troszkę pokory i cierpliwości. Poczekajmy na to, co otrzymamy za własną pracę. Dla wytrwałych i w pełni zaangażowanych nagroda przychodzi szybciej - wyższy poziom, a więc szersza wiedza i wyższe morale. To, co jest możliwe do poznania na naszym poziomie - poznawajmy, na to, co poza naszym zasięgiem - cierpliwie poczekajmy. Przyjdzie taki czas, że i my poznamy więcej, ale nigdy wszystko. Nie jesteśmy Bogiem, by wiedzieć wszystko. :)
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Spirytyzm a szatan

Postautor: Xsenia » 09 lip 2014, 09:33

juniperus pisze:Rozumiem doskonale, że każdy z Was chciałby wiedzieć jak najwięcej. Warto jednak czasami pogodzić się z tym, że nie dotarliśmy jeszcze tak daleko, by poznać wszystko.

Tu nie chodzi by wiedzieć wszystko Iza :) Chodzi o to czy zgadzamy się, że istnieją istoty o mocach wyższych niż nasze i o moralności zupełnie niskiej, bo chyba tak można by określić szatana i diabły. Jedni mówią, że takie istoty istnieją, a inni, że nie. Ot i cała dyskusja :D
Według mnie istnieje wiele dowodów na to, że są "siły zła", które mogą mieć negatywny wpływ na nasze życie i życie naszych najbliższych. I dla mnie to nie są "dusze zmarłych ludzi". Może i dusze (z tym mogę się zgodzić), ale nie ludzi.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Spirytyzm a szatan

Postautor: danvue » 09 lip 2014, 10:20

Dziękuje ;) i dziękuje za długi i mądry post.

Czyli Xseniu myślisz, że istnieją różne rodzaje dusz, a nie jeden rodzaj z innym poziomem rozwoju moralności i inteligencji? Iza, prosze też o odpowiedź. ;)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Spirytyzm a szatan

Postautor: Pablo diaz » 09 lip 2014, 10:24

W pełni się zgadzam z Izą myśląc duchem doszedłem do tego samego wniosku ;zajmijmy się samodoskonaleniem,odkrywaniem siebie i miłosierdziem,a cała reszta sama przyjdzie.Ważne jest również abyśmy poruszali tematy i dawali odpowiedzi na zagadnienia ,o których mamy całkowitą pewność .Niestety jak czytam forum często tak nie jest.
P.s Przyjacielu Danuve owocnego rozwoju duchowego Ci życzę ,abyś w tym wcieleniu rozwinął swój potencjał na 100% :)
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Spirytyzm a szatan

Postautor: Krzysztoff » 09 lip 2014, 11:10

Xsenia pisze: że istnieją istoty o mocach wyższych niż nasze i o moralności zupełnie niskiej, ...


a co to są owe "moce" jeśli mogła byś sprecyzować - najlepiej w stosunku do naszego życia codziennego ... (w świecie fizycznym)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Spirytyzm a szatan

Postautor: Xsenia » 09 lip 2014, 11:40

danvue pisze:Czyli Xseniu myślisz, że istnieją różne rodzaje dusz, a nie jeden rodzaj z innym poziomem rozwoju moralności i inteligencji? Iza, prosze też o odpowiedź.

Danvue czy zgodzisz się ze mną jeśli powiem, że w kosmosie istnieją kosmici? :) I czy zgodzisz się, że mogą inaczej wyglądać, inaczej funkcjonować, inaczej myśleć i się komunikować niż człowiek (rasa ludzka)? :) Cały czas piszecie, że dusza po śmierci pamięta kim była i kim była w poprzednich życiach. A może są dusze, które były tylko i wyłącznie kosmitami? :D I np. te dusze wędrują pomiędzy światami i trafiają do naszego? :) To tylko moje przemyślenia. Ale według mnie tłumaczy dziwne zjawiska i "opętania", a przy okazji nie neguje doktryn spirytyzmu.
Pablo diaz pisze:Ważne jest również abyśmy poruszali tematy i dawali odpowiedzi na zagadnienia ,o których mamy całkowitą pewność .

Ja mam tylko jedną jedyną pewność "Bóg mnie kocha". Co do reszty to nie jestem pewna niczego. Pablo powiedź mi ile mogę mówić o tym, że Bóg mnie kocha?
I jeszcze jedno pytanko: a czego ty jesteś pewien, że chcesz rozmawiać tylko o tym? :)
Krzysztoff pisze:a co to są owe "moce" jeśli mogła byś sprecyzować - najlepiej w stosunku do naszego życia codziennego ... (w świecie fizycznym)

Wszystko to czego normalny człowiek nie potrafi: telepatia, telekineza, teleportacja, panowanie nad żywiołami (np. woda, ogień, powietrze, ziemia), zawładnięcie ciała.
Ale oczywiście mogę się mylić :) Może to wszystko będziemy i my potrafili po śmierci. :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości