Co ja mam robić jako realistka??

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Re: Co ja mam robić jako realistka??

Postautor: Nikita » 03 lip 2014, 17:48

Danvue...spoko...ja tez mam szacunek do Ciebie i lubie Cie....moze za ostro wyjechalam? :oops: wybacz....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Co ja mam robić jako realistka??

Postautor: Xsenia » 04 lip 2014, 08:08

Medytacja też jest rodzajem rytuału i też pomaga :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Co ja mam robić jako realistka??

Postautor: danvue » 04 lip 2014, 11:30

Wiesz, chodziło mi o to, żeby nie wierzyć, że np. określony rytuał da określony skutek, typu. zmów tę modlitwę 20 razy i będzie dobrze. :)

A medytacja jest dla mnie czymś co wycisza ciało i ducha, pomaga się skupić, zrozumieć itp. W sumie, jest to tak jak mówisz rodzaj rytuału, pomagający spojrzeć do wnetrza siebie. :)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Co ja mam robić jako realistka??

Postautor: Krzysztoff » 04 lip 2014, 13:03

Rytuały to częściowo zewnętrzna formuła , oczywiście zaraz mi ktoś powie że absolutnie nie - że wewnętrzna.

Bazowanie na rytuałach - często skupia ludzi na zewnętrznej praktyce co odciąga człowieka od wewnętznej praktyki (dbania o swoje myśli)

Zresztą wielu ludzi wierzy w rytuały magiczne , czyli w magię , zrobię coś - to stanie się coś . Spirytyzm wyjaśnia że nie ma magii

Reasumując , dbanie o swoje myśli można osiągnąć bez rytuałów, a same rytuały mogą być pułapką i odciągać nas od realnego rozwoju

(proszę nie brać tego do siebie)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Co ja mam robić jako realistka??

Postautor: Xsenia » 04 lip 2014, 13:43

Wyluzujcie ludzie :) rytuałem może być też parzenie herbaty :)
Po prostu jeśli człowiek wykonuje coś zawsze tak samo, to świadomość już w tym nie bardzo uczestniczy i może skupić się na wewnętrznych rozterkach :)
danvue pisze:Wiesz, chodziło mi o to, żeby nie wierzyć, że np. określony rytuał da określony skutek, typu. zmów tę modlitwę 20 razy i będzie dobrze.

Według mnie się mylisz. Jeśli zmawianie ciągle tej samej modlitwy nie działa, to po co się ich uczymy? Po co je tworzyć?
Nie bierzesz też pod uwagę mocy myśli. Jeśli ktoś wierzy, że odmawiając modlitwę chroni się przed wpływem złych duchów, to tak się dzieje. Równie dobrze człowiek może zamiast odmawiania modlitw śpiewać ciągle tą samą piosenkę i prawdopodobnie działanie będzie takie samo.
Krzysztoff pisze:Reasumując , dbanie o swoje myśli można osiągnąć bez rytuałów, a same rytuały mogą być pułapką i odciągać nas od realnego rozwoju

Można Krzysiu, ale do tego trzeba mieć wprawę, tego trzeba się nauczyć. Rytuały pomagają na początku się skupić.
Proszę wytłumacz mi dlaczego według ciebie rytuały mogą być pułapkami, które odciągają nas od rozwoju. Nie bardzo to rozumiem. Przecież są różne rodzaje rytuałów i nie wszystkie są "magiczne". Afirmacje życia też są rytuałami, a działanie mają udowodnione.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Co ja mam robić jako realistka??

Postautor: 000Lukas000 » 04 lip 2014, 13:55

Z tego co wiem nasza podświadomość lubi rytuały, one same w sobie nie działają ale są sposobem kontaktu z podświadomością, ta z kolei może przez fluid powszechny wpływać na otaczającą nas rzeczywistość.

Wydaje się to logiczne. Sam w sobie rytuał, bez emocjonalnego ladunku i wyuczonej podświadomości nie ma rzadnych podstaw dzialania.

Ja jako praktyk Reiki znam trzy znaki, które mogę kreślić, i działają faktycznie, bo zostały wpisane w moją podświadomość, ale gdy ten sam znak wykona inna osoba, to nic się nie stanie, nie ma prawa zadziałać.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Co ja mam robić jako realistka??

Postautor: Xsenia » 04 lip 2014, 14:20

000Lukas000 pisze:Ja jako praktyk Reiki znam trzy znaki, które mogę kreślić, i działają faktycznie, bo zostały wpisane w moją podświadomość, ale gdy ten sam znak wykona inna osoba, to nic się nie stanie, nie ma prawa zadziałać.

Dokłądnie. Rytuały mają tylko i wyłącznie taką moc jaką sami im nadamy. :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Co ja mam robić jako realistka??

Postautor: 000Lukas000 » 04 lip 2014, 18:53

Xsenia pisze:
000Lukas000 pisze:Ja jako praktyk Reiki znam trzy znaki, które mogę kreślić, i działają faktycznie, bo zostały wpisane w moją podświadomość, ale gdy ten sam znak wykona inna osoba, to nic się nie stanie, nie ma prawa zadziałać.

Dokłądnie. Rytuały mają tylko i wyłącznie taką moc jaką sami im nadamy. :)


A propo:

Dziś mielismy spotkanie z Izą, i sprawdzilismy jak dzialają te znaki. W momencie gdy wykonałem pierwszy znak, Iza zaskoczona powiedziała. "Co ty właśnie zrobiłeś?". Znak ma za zadanie koncentrować energię i sprowadzić ją tu i teraz. Z ręki zaczeła wypływać skoncentrowana energia na kształt spirali, podobnie jak uczyli mnie moim mistrzowie. Gdy nakreśliłem znak dystansowy i połączyłem się z źródłem tej energii, o czym oczywiście nie wiedziała, to no cóż, było jedno wielkie światło.

Najlepiej niech sama opisze jak będzie mogla to co widziała.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Co ja mam robić jako realistka??

Postautor: gaba75 » 05 lip 2014, 22:08

czytając o tych rytuałach zaraz nasunął mi się film w którym nie rytuał był najważniejszy, ale realna walka ze złem. Ten film to "Wyznawcy zła" I uważam, że tylko kiedy walczymy ze złem, to zło odchodzi. I myślę że rytuał jest tym samym co klepanie formułek modlitwy, pomaga na chwilę. Najlepiej stać się człowiekiem o wysokim morale. wtedy wszystko przychodzi łatwo.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: Co ja mam robić jako realistka??

Postautor: Zbyszek » 05 lip 2014, 22:11

Tak naprawdę znaki nie maja żadnego znaczenia, to tylko twój umysł, stymuluje się i reaguje gdy wykonujesz tego typu symbol. Jest to na wzór gdy hipnotyzer, zahipnotyzuje kogoś ze na dany znak wykona określone zadanie. Twoja wiara w to jeszcze dodatkowo zwiększa tego typu zjawisko.
Na przykład modlitwa jest tego typu stymulacja. Gdy naprawdę będziemy wierzyć w nasz cel, osiągniemy go. Człowiek uczy się i zapamiętuje na zasadzie ciągłego powtarzania określonej czynności. W ten sposób przyjmujemy dziwne nawyki, ze nieraz sami dziwimy się skąd je mamy.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

PoprzedniaNastępna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości